Najwyższa jakość produktu i zastrzyk finansowy

  • Materiał partnera
opublikowano: 26-06-2019, 11:26

Rozmowa z Marcinem Gołębiem, Zastępcą Dyrektora w Dziale Ubezpieczeń OC, Generali Polska.

Skąd propozycja nowego ubezpieczenia dla firm?

Marcin Gołąb, Zastępca Dyrektora w Dziale Ubezpieczeń OC, Generali Polska
Zobacz więcej

Marcin Gołąb, Zastępca Dyrektora w Dziale Ubezpieczeń OC, Generali Polska Fot. ARC

W departamencie ubezpieczeń korporacyjnych Generali zajmuję się ubezpieczeniami OC w związku z prowadzoną przez firmy działalnością i posiadanym mieniem. Generali ma szeroką ofertę ubezpieczeń w tym zakresie, ale najwięcej uwagi poświęca firmom produkcyjnym. Znamy więc specyfikę produkcji i związane z nią ryzyka. Zauważyliśmy, że jest potrzeba zaproponowania producentom z branży spożywczej ubezpieczenia CPI (contaminated product insurance), które ochroni ich na wypadek nieprzewidzianego zanieczyszczenia produktu niosącego ze sobą ryzyko wycofania go z rynku i nadwyrężenia reputacji.

Czy dotyczy ono zdarzeń nieprzewidzianych?

Tak, w typowym przypadku producent nieumyślnie wprowadza na rynek produkt spożywczy, który z różnych powodów okazuje się być niebezpieczny dla konsumentów. Gdzieś na etapie produkcji, magazynowania czy transportu został zanieczyszczony biologicznie (bakterią), mechanicznie (kawałkami plastiku, szkła, metalu) bądź chemicznie (substancjami groźnymi dla zdrowia konsumentów). Do takich sytuacji dochodzi i wywołują one duży oddźwięk społeczny oraz medialny. Producent ma wtedy, wynikający z prawa, obowiązek ostrzeżenia konsumentów o niebezpiecznym produkcie i wycofania go z rynku, jeśli nie sposób usunąć zagrażającego czynnika.

Jakie groźby niesie dla producentów taka sytuacja?

Bywa, że niebezpieczny produkt był ceniony i cieszył się popytem. Gdy więc pojawia się informacja, że jakaś jego partia jest niebezpieczna, to powstaje sytuacja niekorzystna dla producenta, a bywa ona eskalowana przez serię enuncjacji medialnych – prasowych, radiowych, telewizyjnych. Nieraz do rozpętania burzy medialnej przykładają swoją rękę konkurenci producenta. Dochodzi do podważenia nie tylko jego reputacji, ale i marki, za którą on stoi. Konsekwencją kryzysu wizerunkowego może być załamanie się biznesu, pogorszenie wyników osiąganych przez firmę, a nawet wyparcie jej z rynku.

Jakie firmy Generali pragnie zainteresować nowym ubezpieczeniem?

W największym stopniu jest ono adresowane do producentów żywności i napojów. Uzupełnia ono popularne ubezpieczania OC dotyczące działalności i mienia. Należy mocno podkreślić, że łączy się ono z usługą mającą charakter doradztwa biznesowego w sytuacji kryzysowej, jaką jest konieczność wycofania produktu z rynku. Do tego ubezpieczony otrzymuje dostęp do usługi, którą roboczo określiliśmy jako „assistance reputacyjny”. Nie ma ona odpowiedników na rynku – jest nowością. Liczymy, że przysporzy nam zainteresowania nową propozycją ubezpieczeniową. To jest gotowe do użycia narzędzie, które opracowaliśmy razem z Kancelarią WKB.

Na czym polega reputacyjna asysta ubezpieczyciela?

Kancelaria WKB specjalizuje się w prawnym wspieraniu firm, które przeżywają kryzys wizerunkowy. Pomaga w tym zakresie podmiotom z różnych branż. W ramach ubezpieczenia CPI oferowanego przez Generali zapewnia pomoc – różne narzędzia prawne, ale też w zakresie marketingu i PR, przygotowane specjalnie dla podmiotów branży spożywczej, np. wydawanie oświadczeń, prawne powstrzymywanie treści internetowych i publikacji, itp. Okazuje się, że ta usługa jest potrzebna, ale nie tylko firmom małym. Również te większe nie są często przygotowane do stawienia czoła niespodziewanemu kryzysowi wizerunkowemu.

Czy ubezpieczenie CPI jest nieznaną dotąd nowością?

Nie do końca. Podobne produkty mają w swojej ofercie zagraniczne towarzystwa ubezpieczeniowe. Nie jest to jednak ubezpieczenie powszechne. Przeciwnie, to bardzo specjalistyczna polisa, która – w przypadku szkody – będzie wymagała wypłacenia przez ubezpieczyciela niebagatelnej sumy. Mimo to dajemy bardzo szeroki zakres ochrony ubezpieczeniowej, który – w przypadku nieprzewidzianego zdarzenia – spowoduje uzyskanie przez ubezpieczonego solidnego zastrzyku finansowego.

Czy taka polisa jest dla ubezpieczyciela biznesowo korzystna?

Bez wątpienia wymaga to od nas pomysłu, jak umiejętnie zarządzać ofertą i korzystać przy tym z doświadczenia jednostek Generali w innych krajach, np. we Francji i Włoszech, gdzie takie polisy są sprzedawane już od wielu lat. Polska jest pierwszym krajem w Europie Środkowo–Wschodniej, w którym takie ubezpieczenie pojawia się w portfolio Generali.

Czy jest rynkowe zapotrzebowanie na tego typu produkt?

Popyt jest i stale rośnie, choć tego rodzaju ubezpieczeń nie zawiera się od ręki. Dlaczego? Bo zakupienie polisy zakłada dokonanie rozszerzonej oceny ryzyka na podstawie wizyty w firmach produkcyjnych i po zapoznaniu się z ich funkcjonowaniem. Z reguły zainteresowanie wykupieniem takiej polisy okazują firmy, które dbają o jakość produktu i zarządzają ryzykiem. Dla nich zawarcie ubezpieczenia jest czymś w rodzaju uwieńczenia dzieła.

Co to znaczy?

W praktyce firmy zainteresowane taką polisą, nim pomyślą o niej, już tak układają sobie produkcję, że spełnia ona wysokie wymagania branżowe. Niekiedy czyni zadość wymaganiom specjalistycznych certyfikatów i norm jakościowych. Mają ponadto w zwyczaju badać reklamacje i zatrudniają pracowników ds. kontaktu z klientami oraz do ich obsługi. Zasadniczo z własnej inicjatywy starają się zidentyfikować i wyeliminować ryzyka. Mimo to nie opuszcza ich świadomość, że nie sposób całkowicie wyeliminować ryzyka. I dlatego właśnie zawierają ubezpieczenie.

To zrozumiałe, że ubezpieczyciel liczy na dobrych klientów, ale co zrobi, gdy chęć wykupienia polisy zgłosi szeregowy producent?

Zdajemy sobie sprawę, że mogą pojawić się tacy producenci, którzy spróbują przy pomocy ubezpieczania pokryć niedostatki własnego zaangażowania w staranne ułożenie produkcji i wytwarzanie jakościowej żywności bądź napojów. Po to właśnie jest wspomniana rozszerzona ocena ryzyka, by mieć pewność, że zostało ono dobrze skalkulowane.

Czy fakt, że w branży spożywczej jest tłoczno i panuje tam silna konkurencja sprzyja Generali?

Czyni on naszą propozycję ubezpieczeniową tym bardziej interesującą. Dlaczego? Bo ubezpieczony ma uzasadnione powody traktować polisę jako element przewagi nad konkurentami. Wśród polskich producentów żywności i napojów rośnie świadomość, że zawarcie takiego ubezpieczenia buduje ich wizerunek jako podmiotów w pełni profesjonalnych. Słusznie zakładają, że posiadanie takiej polisy jest też dla ich potencjalnych partnerów w biznesie, np. dystrybutorów i hurtowników, oznaką dbałości o wysoką jakość oraz bezpieczeństwo w całym łańcuchu dostaw – od produkcji po zbycie wytworów.

Czy rodzima branża spożywcza dojrzała do korzystania z tak wyrafinowanego ubezpieczenia?

U polskich wytwórców żywności widoczna jest ambicja, która nas cieszy. Chcą grać w lidze mistrzów – współpracować z najlepszymi i największymi sieciami sprzedaży, a także wyjść poza granice kraju i podbijać rynki zagraniczne. Są takie firmy, które w zakresie jakości i bezpieczeństwa produktu potrafią zrobić więcej niż wymaga od nich prawo czy oczekują partnerzy w biznesie. Dobrowolnie poddają się audytom certyfikacyjnym na poziomie najwyższym z możliwych. A na zakończenie chcą zawrzeć ubezpieczenie, które dam im poczucie pewności na wypadek nieprzewidzianego zdarzenia. Nie zadowalają się zwykłym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej, ale są skłonni wybrać polisę, która ochroni ich w przypadku zanieczyszczenia wytworów i konieczności wycofania ich z rynku, ale też łączy się z profesjonalną pomocą doradztwa w zakresie zarządzania kryzysem oraz pomocą prawną.

Rozmawiał Krzysztof Polak

Producenci żywności z większym zakresem ubezpieczenia

Firmy branży spożywczej są narażone na kryzysy wizerunkowe. Znalezienie w obrocie produktu niezdatnego do spożycia może zniszczyć ich reputację i zrujnować finansowo. Ubezpieczenie CPI jawi się jako potrzebne remedium. Dowiedz się więcej i poznaj opinie ekspertów>>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MATERIAŁ PARTNERA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu