Najwyższy czas na prawne uporządkowanie globalizacji

Karin Tomala
02-02-2001, 00:00

Karin Tomala: Najwyższy czas na prawne uporządkowanie globalizacji

Gdy w roku 1971 w szwajcarskim kurorcie Davos zebrali się po raz pierwszy przedsiębiorcy i menedżerowie wielkich korporacji — świat wyglądał zupełnie inaczej. Polska należała do RWPG, na kredyty i inwestycje nie było wielkiego zainteresowania. Przez dwadzieścia lat na światowym szczycie gospodarczym, na którym spotykały się przede wszystkim kraje Zachodu, interesowano się szczególnie współzawodnictwem systemów. Ale nadszedł wielki przełom systemowy. Współzawodnictwo systemów zostało zastąpione współzawodnictwem obszarów produkcji i wykonywania usług. Z biegiem czasu pojawiło się coraz silniejsze zwątpienie, czy będzie to wystarczającym lekiem na wyzwania XXI wieku.

W obliczu rosnących problemów globalnych, twórca World Economic Forum (WEF), Klaus Schwab, pragnie nadać tym nieformalnym spotkaniom inny charakter. Czołowi politycy, szefowie koncernów i eksperci gospodarczy mają nie tylko interesować się inwestycjami i kooperacją, ale również podejmować w sposób odpowiedzialny dyskusję nad najtrudniejszymi tematami — jak pogodzić wzrost gospodarczy z zachowaniem podstaw istnienia naszej cywilizacji albo jak umożliwić wszystkim wykorzystanie szans wynikających z globalizacji.

Na zakończonym w poniedziałek pierwszym WEF w nowym tysiącleciu słusznie twierdzono, iż dla globalizacji nie ma żadnej alternatywy. Proces ten trwa przecież już kilkadziesiąt lat. Wolny handel, konkurencja międzynarodowa, światowe rynki finansowe nie istnieją od wczoraj. Trzeba jednak sobie uświadomić, iż rewolucja komputerowa i inżynieria genetyczna stawiają przed ponoszącymi odpowiedzialność za politykę i gospodarkę dramatyczne wyzwania. Druga faza globalizacji, której już jesteśmy świadkami, pozbawia nas złudzeń, do niedawna dość powszechnych. Mówiono o zwycięstwie gospodarki nad polityką, jeśli tylko demokracja i gospodarka rynkowa okażą się wystarczająco mocne.

Tymczasem staje się coraz bardziej widoczne, iż zdrowy rozwój gospodarki globalnej wymaga istnienia stabilizatorów. Wolność od etyki, wolność od powiązań kulturowych, wolność tworzenia nierówności — nie ma wiele wspólnego z ideałami wolności z okresu Oświecenia. Z tak opacznie pojmowanymi wolnościami żaden system nie może sobie dać rady własnymi siłami. Nawet George Soros, człowiek pełen sukcesów w świecie finansów, ostrzega przed zdawaniem się tylko na automatyzm.

Coraz bardziej niezbędna staje się rzeczowa debata o ładzie globalizacyjnym, podjęta wspólnie z rządami, przedsiębiorstwami i organizacjami społecznymi. Globalizacja i jej ewentualne skutki muszą być uporządkowane w zakresie praw konkurencji oraz kształtowane zgodnie z zasadami ochrony środowiska i sprawiedliwości społecznej. Do dzisiaj nie ustalono przecież żadnego porządku prawnego, dotyczącego procesu globalizacji gospodarki. Byłoby pożądane, aby w przyszłości dyskusjom w Davos nad tym strategicznym tematem towarzyszyła pełna odpowiedzialność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karin Tomala

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Najwyższy czas na prawne uporządkowanie globalizacji