Nałęcz: skład komisji śledczej ds. PZU najprawdopodobniej w piątek

Polska Agencja Prasowa SA
18-01-2005, 09:32

Sejm powoła skład komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU najprawdopodobniej w piątek, a w sobotę komisja będzie mogła już rozpocząć pracę - powiedział we wtorek w radiowej "Trójce" wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz (SdPl). Sejm 7 stycznia powołał komisję śledczą, która ma zbadać sprawę prywatyzacji PZU. W skład komisji ma wejść 11 posłów.

Sejm powoła skład komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU najprawdopodobniej w piątek, a w sobotę komisja będzie mogła już rozpocząć pracę - powiedział we wtorek w radiowej "Trójce" wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz (SdPl). Sejm 7 stycznia powołał komisję śledczą, która ma zbadać sprawę prywatyzacji PZU. W skład komisji ma wejść 11 posłów.

Zdaniem Nałęcza, komisja śledcza będzie mogła funkcjonować w sytuacji, gdyby Sejm nie wybrał przedstawiciela Samoobrony.

 Kandydatem do komisji zaproponowanym przez ten klub jest Andrzej Lepper. Lider Samoobrony może mieć jednak kłopoty z wejściem w skład tej komisji, bo wniosek o wyłączenie go z listy kandydatów złożył klub SdPl. Również szef SLD Krzysztof Janik zadeklarował, że Sojusz "skorzysta z prawa weta" w stosunku do kandydatury Leppera. Przeciwko kandydaturze Leppera wypowiadał się też lider PO, Jan Rokita.

Powodem sprzeciwu jest to, że Lepper był skazany przez sąd m.in. w sprawie rolniczej blokady terminalu w Świecku (Lubuskie) oraz za znieważenie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i dwóch byłych wicepremierów - Leszka Balcerowicza oraz Janusza Tomaszewskiego. Sam Lepper zapowiedział, że jeśli nie znajdzie się on w składzie komisji śledczej, to nie będzie w niej żadnego przedstawiciela jego partii.

Oprócz Leppera kandydatami klubów i kół parlamentarnych do komisji są: Ryszard Zbrzyzny, Jerzy Czepułkowski i Ryszard Tomczyk z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Cezary Grabarczyk (PO), Przemysław Gosiewski (PiS), Jan Bury (PSL), Janusz Dobrosz (LPR), Bogdan Lewandowski (SdPl), Marek Pol (UP) i Ewa Kantor (Dom Ojczysty).

Nałęcz pytany o szanse stworzenia wspólnych list wyborczych SLD i SdPl, odpowiedział: "O ile jestem w stanie wyobrazić sobie wspólnego kandydata na prezydenta, to wspólnych list sobie nie wyobrażam, bo nie wyobrażam sobie, bym mógł startować w wyborach z jednej listy, wspólnie z Włodzimierzem Czarzastym" - powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nałęcz: skład komisji śledczej ds. PZU najprawdopodobniej w piątek