Napieralski: SLD chcem debaty o wzroście cen

PAP
24-06-2008, 18:04

Szef SLD Grzegorz Napieralski zapowiedział we wtorek, że klub Lewicy będzie walczył, aby w Sejmie odbyła się debata w  sprawie wzrostu cen, jednak nie zamierza paraliżować obrad izby.

"Tak, jak zapowiadaliśmy dwa tygodnie temu, każde posiedzenie Sejmu będziemy rozpoczynać od tego, aby zapytać pana premiera dlaczego boi się przyjść do parlamentu i rozmawiać o tym wszystkim, co dzieje się w Polsce, a dzieje się źle: rosną ceny" - mówił Napieralski na wtorkowej konferencji prasowej.

Dodał, że dziwią go reakcje polityków PO na wniosek Lewicy w sprawie debaty. "Dziwimy się bardzo, że politycy Platformy Obywatelskiej z taką agresją reagują na naszą propozycję takiej debaty w parlamencie" - powiedział Napieralski.

Jak dodał, Sojusz chce jedynie "debaty w parlamencie o sprawach najważniejszych dla Polaków". "Nie babrania się w historii, nie dyskusji o IPN, tylko sprawy, która dotyczy każdego Polaka" - podkreślił przewodniczący Sojuszu.

Stwierdził jednocześnie, że politycy Platformy, nie mają żadnych pomysłów.

"Miało być bardzo dużo reform, miały być świetnie przygotowane ustawy. Te szuflady miały być pełne projektów ustaw. Okazuje się, że szuflady są puste. Dzisiaj okazuje się również, że głowy polityków Platformy są puste, bo nie mają żadnych pomysłów na to, jak z tym dużym problemem ubóstwa, tego wszystkiego, co złego dzieje się w Polsce, walczyć" - powiedział Napieralski.

Lider SLD zaapelował do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, by nie stosował "kruczków prawnych i regulaminowych".

"W sprawach ważnych dla kraju, wszystkich Polaków tak istotne jest, aby właśnie przyspieszyć to i zgodnie z procedurami, regulaminem premier Rzeczypospolitej Polskiej wystąpił w parlamencie i odbyła się debata na temat, jak zahamować wzrost cen żywności, energii" - podkreślił szef Sojuszu.

Napieralski zapowiedział też, że klub Lewicy, w związku z debatą, nie ma zamiaru paraliżować obrad Sejmu. "Nie będziemy paraliżować prac Sejmu, bo Sejm musi pracować, ale będziemy głośno domagać się tego, aby taka debata się odbyła" - zapewnił lider Sojuszu.

Jak zaznaczył, lewicy "daleko" do słynącego z sejmowych obstrukcji szefa Samoobrony Andrzeja Leppera. "Nawet nie chcemy go gonić i nie chcemy się do niego upodabniać. Są inne metody, by dopominać się swoich praw i praw obywateli" - przekonywał.

Wtorkowy "Dziennik" napisał, że SLD będzie atakować rząd za rosnące ceny i w swojej strategii nie zawaha się nawet paraliżować Sejmu. "Na każdym posiedzeniu, poczynając od tej środy Grzesiek będzie wykorzystywał wszystkie możliwe kruczki prawne, by doprowadzić do obstrukcji prac Sejmu" - cytuje "Dziennik" jednego z polityków SLD. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Napieralski: SLD chcem debaty o wzroście cen