Naprawa spółek - reaktywacja

Albert Stawiszyński
opublikowano: 19-10-2006, 00:00

Firmy nie korzystają z postępowania naprawczego. Dlaczego? Bo przepisy są skomplikowane i niejasne. Jednak wkrótce może się to zmienić.

Spółka X ma kłopoty finansowe. Nie płaci w terminie swoim kontrahentom za dostarczony towar, rosną jej zaległości w regulowaniu płatności za prąd, a także zobowiązania wobec urzędu skarbowego i ZUS. Na firmowym koncie jest coraz mniej wolnych środków. Prezes spółki X zamierza więc ogłosić upadłość. Wie, że jeśli nie zrobi tego w porę, to grozi mu odpowiedzialność majątkowa i karna za działanie na szkodę spółki.

Naprzeciw tym problemom wychodzi jeden z jego prawników. Podpowiada prezesowi, że na razie ogłoszenie upadłości nie jest konieczne. Jak to? — pyta zdziwiony szef. Mecenas odpowiada, że sytuacja spółki jest trudna, ale jeszcze nie tragiczna. Dlatego wyjściem może być wszczęcie postępowania naprawczego. Wówczas spółka będzie miała trzy miesiące na dogadanie się z wierzycielami, a w tym czasie nie musi spłacać długów. Szef spółki zgadza się na taki krok.

Przesłanki zastosowania

Okazuje się, że taki sposób postępowania dla dużej części przedsiębiorców jest jak film z gatunku science fiction.

— Postępowanie naprawcze nie działa, gdyż wielu biznesmenów przypomina sobie o nim wtedy, kiedy firma jest już zbyt zadłużona. Problem w tym, że przepisy należy w tym zakresie doprecyzować — mówi Feliks Zedler, członek komisji kodyfikacyjnej prawa cywilnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości.

Wkrótce się to zmieni. W uzgodnieniach międzyresortowych jest nowelizacja przepisów postępowania upadłościowego i naprawczego. Jej celem są takie zmiany w prawie (zwłaszcza w tym drugim postępowaniu), by częściej z niego korzystali przedsiębiorcy. Dzisiaj naprawę może prowadzić przedsiębiorca spłacający długi, ale przewidujący, że wkrótce stanie się niewypłacalny.

— Bardzo trudno wskazać wyraźny moment, w którym firmie grozi niewypłacalność. Przepisy tego nie określają — wyjaśnia Agnieszka Zięba, prawnik z kancelarii Tomczak i Partnerzy.

Można się domyślać, że zagrożenie niewypłacalnością występuje wówczas, gdy na przykład z analizy finansowej firmy wynika, że z powodu nadmiernego zadłużenia (m.in. spowodowanego kredytami) za kilka miesięcy nie będzie ona spłacać bieżących zobowiązań. Przygotowywana nowelizacja ma rozszerzyć możliwość zastosowania postępowania naprawczego także w innych sytuacjach.

— Przyjęliśmy, by w noweli dopuścić możliwość wszczęcia postępowania naprawczego przez przedsiębiorców, którzy stali się niewypłacalni, ale ta niewypłacalność ma charakter krótkotrwały oraz nie przekracza 10 proc. aktywów firmy — mówi Feliks Zedler.

W praktyce chodzi to, żeby przedsiębiorstwa mające niewielkie zatory płatnicze mogły skorzystać z naprawy.

Wniosek i korzyści

Przedsiębiorca, aby skorzystać z postępowania naprawczego, musi złożyć w sądzie oświadczenie o wszczęciu postępowania wraz z planem poprawy sytuacji. Jeśli sąd się zgodzi, to dalej sprawę prowadzi przedsiębiorca dłużnik. Dzięki temu firma szybko może zawrzeć układ z wierzycielami.

— Jeśli postępowanie naprawcze prowadzi mały lub średni przedsiębiorca, może ono trwać góra trzy miesiące. W innych przypadkach termin ten wynosi cztery miesiące. Wynika to z art. 519 prawa upadłościowego i naprawczego — informuje Agnieszka Zięba.

W tym czasie przedsiębiorcy mają zagwarantowany spokój na zawarcie układu z wierzycielami. Z dniem wszczęcia postępowania naprawczego zawiesza się spłatę zobowiązań przedsiębiorcy (np. wobec ZUS) czy też naliczanie odsetek należnych od przedsiębiorcy.

— Od dnia wszczęcia postępowania naprawczego do dnia prawomocnego rozstrzygnięcia o zatwierdzeniu układu albo umorzeniu postępowania przedsiębiorca nie może zbywać ani obciążać swego majątku — mówi Michał Wysocki, radca prawny z kancelarii Wysocki i Partnerzy.

Inne możliwości

A co, jeśli postępowanie naprawcze się nie powiedzie? Wtedy prawo upadłościowe i naprawcze daje przedsiębiorcom dwa warianty przeprowadzenia upadłości. Oprócz tzw. upadłości likwidacyjnej (następuje wydanie majątku syndykowi i on nim rozporządza) mogą oni skorzystać z upadłości z możliwością zawarcia układu (spłata długów następuje na mocy porozumienia z wierzycielami). Wybranie właściwego wariantu zależy przede wszystkim od tego, który z nich lepiej chroni prawa wierzycieli.

W USA postępowanie naprawcze w stosunku do firm przynosi bardzo dobre, wymierne efekty. Mogą z niego skorzystać wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą. Należy więc mieć nadzieję, że po odpowiednich zmianach w przepisach nasi przedsiębiorcy będą chętniej korzystać z tej drogi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu