Nareszcie jest odbicie, ale to nie koniec emocji

Maciej Zbiejcik
26-05-2006, 00:00

Na rynek powróciły wzrosty, ale przebieg wczorajszej sesji nie gwarantuje dalszej zwyżki.

W przypływie emocji inwestorzy popadają ze skrajności w skrajność. Wczoraj, mimo rozpoczęcia notowań na lekkim plusie, przez większą część dnia indeksy pogrążyły się w przecenie. Jednak na koniec sesji doszło do silniejszego odbicia. Nagły powrót optymizmu to w dużej mierze efekt danych z USA.

Emocje rządzą

Nie zmienia to jednak faktu, że polski rynek cały czas rządzi się emocjami i dlatego jest nieprzewidywalny. Na tej samej sesji w krótkim czasie indeksy potrafią wyjść z kilkuprocentowej straty na plus i odwrotnie. Jak wczoraj. Czy kolejne dni mogą wyglądać podobnie?

— Dotarliśmy do silnego wsparcia. Trudno wyobrazić sobie głębszą korektę. Teraz może przyjść odbicie, ale trudno liczyć na to, by indeksy wróciły na ostatnie szczyty — ocenia Sebastian Sejko, makler CA IB.

Ostudzenie emocji może sugerować spadek obrotów. Jeszcze we wtorek przekraczały one 3 mld zł, dzień później 2 mld zł, a wczoraj były niższe od 2 mld zł.

— Największa fala podaży jest już za nami. Teraz powinno nadejść silne odreagowanie. Nie wykluczam 5-7-procentowego wzrostu WIG20 w ciągu 2-3 tygodni — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.

Pesymiści jednak ostrzegają.

— To nie korekta, to regularna bessa. Nie liczyłbym na szybkie odbicie. Trwałym wsparciem dla WIG20 może być dopiero poziom 2350 pkt — ocenia Mirosław Saj, analityk BISE.

Silna fala wyprzedaży sprawiła, że po ostatnich dziesięciu sesjach tylko kilkanaście spółek może pochwalić się dodatnią stopą zwrotu.

— Przy tak masowym „wychodzeniu” z akcji nawet mocne fundamentalnie spółki nie są w stanie obronić się przed przeceną. Dlatego teraz unikałbym inwestowania w akcje. Na nieprzewidywalnym rynku mogą poradzić sobie tylko spekulanci — uważa Mirosław Saj.

Kilkudniowe tąpnięcie najbardziej odczuli akcjonariusze Hygieniki (-64 proc.) i Muzy (-37 proc.). Przypadek?

— Raczej nie. Te akcje były wcześniej bardzo wywindowane na fali spekulacji. Teraz inwestorzy wycofują się z nich, realizując zyski — przyznaje analityk BISE.

Teraz zakupy?

Jeśli rzeczywiście szykuje się odbicie, to może ruszyć na zakupy?

— Godnym polecenia jest KGHM. Kombinatowi nadal sprzyjają bardzo ceny miedzi. Po ostatniej przecenie warto zainteresować się niektórymi bankami i spółkami IT — wylicza makler CA IB.

Ostatnie dni pokazały, że antidotum na spadki mogą być dobre informacje ze spółek. Tak było tydzień temu, kiedy Asseco i Softbank poinformowały o fuzji. Ich kursy zyskiwały na spadającym rynku. Podobnie było w przypadku IDM. W środę broker podał, że przejmuje spółkę Electus i zyskał ponad 8 proc., mimo że WIG stracił prawie 3,5 proc.

— Dobrą inwestycją mogą okazać się akcje Orlenu, ale pod warunkiem że płocki koncern przejmie Możejki. Niewykluczone, że rynek może dyskontować fuzję Pekao i BPH — ocenia Rafał Salwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nareszcie jest odbicie, ale to nie koniec emocji