Narodowego przewoźnika czeka zaciskanie pasa

Mira Wszelaka
opublikowano: 13-03-2007, 00:00

Nie wystarczy zapiąć pasy i zamknąć oczy. Trzeba zrobić coś więcej, bo konkurencja depcze po piętach.

Wyniki finansowe PLL LOT uratowała sprzedaż aktywów

Nie wystarczy zapiąć pasy i zamknąć oczy. Trzeba zrobić coś więcej, bo konkurencja depcze po piętach.

Bez kapitana trudno o optymizm podróżnych. Pracownikom LOT, którzy w zastępstwie zawieszonego prezesa Marka Mazura przedstawili wyniki przewoźnika, nie brakowało jednak poczucia humoru.

Ku pokrzepieniu serc

Prezentację wyników wzbogaciły zdjęcia modeli w strojach kąpielowych obu płci i kreskówki, m.in. z reanimowanym pacjentem, które miały rozładować napięcie.

— Choć jest mgła, to ktoś siedzi za sterami i doprowadzi ten samolot do bezpiecznego lądowania — zapewniał Piotr Ikanowicz, dyrektor ds. finansowych.

Rzeczywistość nie jest taka różowa. Spółkę czeka kolejna restrukturyzacja. Chodzi o cięcie kosztów. Plan maksimum obejmuje także zatrzymanie trendu spadkowego. Aby to osiągnąć, trzeba się rozwijać, bo konkurencja tanich przewoźników jest niezwykle ostra.

— Skoro nadciąga taki front, to czy wystarczy tylko zapiąć pasy i zamknąć oczy? Nie, trzeba zrobić coś więcej. Nadal wierzymy, że koncepcja siatki lotniczej przez Warszawę ma ręce i nogi. Będziemy także rozwijać połączenia o dalekim zasięgu — podkreśla Piotr Ikanowicz.

Dodaje, że LOT co prawda oferuje w siatce mniej miast, ale średnio lata częściej, ponadto i rano, i wieczorem, co ma duże znaczenie w podróżach biznesowych.

Ratunkowe operacje

Wyniki z 2006 r. uratowała sprzedaż aktywów niezwiązanych z lotnictwem, które przyniosły spółce na czysto 539 mln zł. LOT sprzedał udziały w Centrum LIM w Warszawie i około 1 mln akcji Pekao. Spółka nie wyklucza, że w przyszłym roku pozbędzie się 2,5 mln akcji. Pieniądze LOT przeznaczy m.in. na wkład własny (15 proc.) w zakup ośmiu boeingów. Co roku na ten cel ma wpływać około 200 mln zł. Reszta (85 proc.) będzie pochodzić z kredytów.

W 2007 r. LOT przewiezie o 14 proc. pasażerów więcej, zaś Centralwings, jego spółka zależna, o 33 proc. Zapowiada też dynamiczny rozwój średniego zasięgu (dynamika 15 proc.), dodatni wynik finansowy, a strata Centralwings ma być o połowę mniejsza niż w 2006 r. (30,8 mln zł). Plany prywatyzacyjne zostaną zapewne przesunięte na 2008 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu