Nastała moda na personalne coiny

opublikowano: 19-06-2018, 22:00

Rahim Blak, przedsiębiorca z Krakowa, chce wystawić na giełdzie kryptowalut... siebie. O to, czy może dzielić się z inwestorami swoim zyskiem, zapyta Komisję Nadzoru Finansowego

W internecie pojawia coraz więcej blockchainowych platform, które umożliwiają emisję własnego coina. To, czy ktoś w niego zainwestuje, zależy przede wszystkim od promocji. W Initial Coin Offerting (ICO), czyli finansowanie społecznościowe w kryptowalutach, pierwsi uwierzyli startupowcy, którzy szukali pieniędzy na realizację biznesowych pomysłów. Natomiast inwestorów przyciąga wiara, że wartość tokenu, który można spieniężyć na giełdach, będzie rosła wraz z rozwojem firmy. Moda na krypto zatacza jednak coraz szersze kręgi — aktualnie czaruje celebrytów.

ODWAŻNY BIZNES:  Dla Rahima Blaka, prezesa dwóch spółek marketingowych Clik Community i Edrone, w których zatrudnia ponad 80 osób, tworzenie start-upów jest sztuką, która wymaga cierpliwości. Pierwszych kilka, których się podjął — upadły. Zwrot w kierunku świata kryptowalut traktuje jak zawodowe wyzwanie — nikt na świecie nie wystawił na giełdzie człowieka.
Zobacz więcej

ODWAŻNY BIZNES: Dla Rahima Blaka, prezesa dwóch spółek marketingowych Clik Community i Edrone, w których zatrudnia ponad 80 osób, tworzenie start-upów jest sztuką, która wymaga cierpliwości. Pierwszych kilka, których się podjął — upadły. Zwrot w kierunku świata kryptowalut traktuje jak zawodowe wyzwanie — nikt na świecie nie wystawił na giełdzie człowieka. Fot. Marek Wiśniewski

Tokenizacja świata gwiazd

W marcu Michael Owen, były angielski piłkarz, ogłosił swoje wejście na Global Crypto Offering Exchange (GCOX), która promuje się jako pierwsza na świecie kryptowalutowa giełda gwiazd. Zdecydował się na ten krok również Manny Pacquiao, filipiński bokser. Singapurska platforma, bo o niej mowa, pomaga znanym osobom stworzyć osobiste coiny, które można kupić za inną kryptowalutę. Gwiazdorskie „waluty” można wymienić na bilet na mecz, płytę, książkę czy udział w programie telewizyjnym. GCOX, podobnie jak pozostałe tego typu platformy, chce zarabiać na prowizjach od transakcji. Na razie jednak szuka finansowania w ICO. Inwestorów próbuje przyciągnąć wizerunkiem Owena i Pacquiao, zamieszczonym na ich stronie. W Polsce na razie gwiazdy nie wypuszczają własnych tokenów, ale promują kryptowaluty — np. Przemysław Saleta zachęca do inwestycji w token Cryptoinvestia. W Stanach Zjednoczonych złamałby prawo, bowiem znane postaci nie mogą reklamować produktów inwestycyjnych.

Personalne tokeny wyemitowali również polscy youtuberzy z kryptośrodowiska — Szczepan Bentyn, Maciej Wapiński, Patryk Suliga. O krok dalej poszedł Rahim Blak, przedsiębiorca z Krakowa, związany z branżą marketingową, który ma kontrowersyjny plan zarobienia dzięki tokenom — na swoim wizerunku.

Inwestycyjny precedens?

— Myśląc o rozwoju swojego biznesu, zawsze chciałem inwestować. Wiedziałem jednak, że nie będę inwestować w start- upy, tylko w ludzi. Na 100 tys. start-upów tylko 2 osiągają miliardową wartość, a na kilkaset tysięcy patentów zaledwie kilka zmienia świat. Inwestor podejmuje ogromne ryzyko, stawiając wszystko na jedną firmę czy projekt. Sensowniej jest zainwestować w człowieka, który realizuje wiele projektów. Prawdopodobieństwo, że któryś z projektów prędzej czy później odniesie sukces, jest większe niż sukces konkretnego start-upu. Ponieważ nikt na świecie nie odważył się na taki ruch, postanowiłem być pierwszy — mówi Rahim Blak, prezes w spółkach Clik Community i Edrone.

Blak wyemitował 21 mln Rahimcoinów za pośrednictwem platformy Waves, ale na giełdę wprowadził zaledwie milion. Za zebrane od inwestorów środki chce uruchomić kryptowalutową giełdę marek osobistych. Platforma ma kosztować około 1,5 mln zł i powstanie w ciągu najbliższego roku. Rahim Blak o swoim ICO po raz pierwszy poinformował rynek 22 maja, podczas tegorocznej edycji kongresu Infoshare. Tego samego dnia sprzedał blisko 1000 swoich coinów. Zaproponował też, aby jego tokenem personalnym szła realna wartość — chce dzielić się z inwestorami prywatnymi zyskami.

— Będę publikował cotygodniowe sprawozdania finansowe z wartości Rahimcoina i mówił o tym, co udało mi się zbudować. Na przykład w tym miesiącu otworzyłem biuro Edrone w Berlinie, więc tym samym wartość mojej spółki, w której posiadam 50 proc., powinna wzrosnąć, a moja wartość — pójść w górę. Udostępnię również mój PIT4, który będzie dla moich udziałowców urzędowym, formalnym potwierdzeniem moich zysków — deklaruje Rahim Blak.

Po zgodę do KNF

Rynek kryptowalut nie jest regulowany. Jak na działalność Rahima Blaka zareagują nadzorca rynku finansowego i fiskus?

— W tym tygodniu złożymy dokumenty w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego w ramach programu Innovation Hub, gdzie będziemy chcieli potwierdzić, czy nasze rozumienie przepisów jest tożsame z interpretacją organu. Dodatkowo przygotowujemy wniosek od szefa Krajowej Informacji Skarbowej, z prośbą o potwierdzenie skutków podatkowych planowanych działań — mówi Marcelina Szwed-Ziemichód, doradca podatkowy i właścicielka kancelarii MSZtax.

Konieczne będzie też przygotowanie regulaminu i tzw. białej księgi, gdzie zostaną wskazane zasady działania tokenów i prawa ich posiadaczy. Paweł Kuskowski, prezes Coinfimu, brytyjsko-polskiego start-upu, który specjalizuje się weryfikowaniu transakcjikryptowalutowych pod kątem legalności, sceptycznie ocenia pomysł Rahima Blaka.

— Projekt jest oryginalny, ale uważam, że tokeny wspierane przez celebrytów są wysokiego ryzyka. Jakie kompetencje do oceniania inwestycji ma taka osoba? Co więcej, myślę, że projekt ma znikome szanse powodzenia na polskim rynku kapitałowym — może również zostać zakwalifikowany jako fundusz inwestycyjny działający bez licencji. Czas pokaże, co z tego wyniknie — mówi prezes.

ICO House

Tokenami personalnymi interesuje się także Sylwester Suszek, były prezes giełdy kryptowalutowej Bitbay, obecnie członek rady nadzorczej spółki przeniesionej z Polski na Maltę.

— Stworzyliśmy ICO House, spółkę europejską, która będzie zajmować się wyłącznie projektami ICO i tokenami personalnymi. Zatrudniliśmy pracowników, zbudowaliśmy platformę. Aktualnie rozmawiamy z firmami i znanymi postaciami z całego świata, ale nie z Polski. To są bardzo rozpoznawalne twarze, jednak nie mogę jeszcze ujawnić ich nazwisk. Zależy nam, aby ich tokeny emitowane w ICO House były notowane na wielu giełdach kryptowalutowych, nie tylko na Bitbayu — mówi Sylwester Suszek.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Nastała moda na personalne coiny