Czytasz dzięki

Nastroje na chińskich rynkach akcji lepsze niż na Wall Street

opublikowano: 06-03-2020, 11:35

Mijający tydzień był najlepszy od roku na chińskich rynkach akcji. Wall Street doświadczała w tym samym czasie wielkiej huśtawki nastrojów.

W czwartek indeksy w USA spadły ponad 3 proc. Wcześniej tego samego dnia główny indeks giełd w Szanghaju i Shenzhen znalazł się najwyżej od dwóch lat. Przez tydzień zyskał 5 proc. W USA dominował w ostatnim czasie raczej pesymizm. S&P500 spadł o 11 proc. poniżej ostatniego szczytu. Tłumacząc te różnice analitycy wskazują szereg przyczyn lepszych nastrojów w Chinach, m.in. podjęcie przez władze zdecydowanych działań mających opanować epidemię, oczekiwanie na stymulację wzrostu, a także relatywnie niskie wyceny akcji chińskich spółek. Jako jeden z głównych powodów wymieniane jest jednak to, że chińscy inwestorzy mają już za sobą etap paniki, którego być może doświadczają teraz giełdowi gracze w USA.

- To interesujące, że rynki chińskie zachowują się od początku lutego lepiej niż pozostałe rynki akcji na świecie dzięki rosnącej wierze, że najgorsze już minęło, przy jednoczesnym wzroście obaw wzrostu liczby przypadków zarażenia w innych krajach świata – powiedział Christopher Wood, strateg Jefferies Financial Group. – Ta reakcja rynku budzi nadzieję, że inwestorzy zignorują prawdopodobnie bardzo złe dane makro o pierwszym kwartale w Chinach – dodał.

Alex Wong, zarządzający aktywami w Ample Capital wskazuje, że Chiny zdołały ograniczyć liczbę nowych przypadków zarażenia koronawirusem kiedy w USA sytuacja wciąż jest niejasna. Jego zdaniem, to dopiero początkowa faza reakcji amerykańskich inwestorów na epidemię. Wong uważa, że niedługo mogą oni jednak zacząć szukać okazji wśród spółek najmniej odczuwających skutki epidemii, tak jak było na rynkach w Chinach i Hongkongu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane