Nastroje na Wall Street stopniowo się pogarszały

Przemek Barankiewicz
22-02-2008, 00:00

Ostatnio trudno przewidzieć reakcje amerykańskich giełd. W środę zlekceważyły one niepokojące dane o inflacji. W czwartek wystarczył raport o sektorze wytwórczym w rejonie Filadelfii, by inwestorzy przypomnieli sobie o tym, co nie przeraziło ich dzień wcześniej w protokole z posiedzenia Fedu, który obniżył prognozę wzrostu gospodarczego w tym roku. W efekcje każda godzina czwartkowego handlu w USA przynosiła stopniowe osuwanie się indeksów.

Przed spadkiem zdołały obronić się spółki technologiczne (m. in. Intel i Microsoft), dzięki rekomendacji „kupuj”, którą dla akcji Cisco Systems wystawili specjaliści z Citigroup.

Dane z Fedu w Filadelfii nie były jedynymi opublikowanymi w czwartek. Conference Board pokazał 0,1-procentowy spadek indeksu wskaźników wyprzedzających (czwarty z rzędu). Ale przy taniejących akcjach i domach to nie może dziwić. Niezłe okazały się natomiast dane z rynku pracy, gdzie ubyło wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Tak to już jednak bywa, że giełdy mają okresy seryjnego lekceważenia dobrych lub złych wieści z gospodarki.

Przemek Barankiewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nastroje na Wall Street stopniowo się pogarszały