Nasza waluta jest skazana na wzmocnienie

Marek Nienałtowski
24-01-2003, 00:00

W pierwszych godzinach czwartkowej sesji notowania złotego mocno spadły. Cena dolara wzrosła z 3,8870 zł do 3,9550 zł. Natomiast cena euro była najwyższa od 17 czerwca 2000 r. — wzrosła z 4,1695 zł do 4,248 zł. Notowania złotego pozostawały pod presją silnego spadku sentymentu dla walut gospodarek wschodzących. Wynikało to z faktu zbliżającego się wielkimi krokami konfliktu w Iraku, zeszłotygodniowych decyzji banku centralnego Węgier, a także zawieszenia przez wenezuelski bank centralny handlu bolivarem.

Nie bez znaczenia dla wyprzedaży złotego pozostały również ostatnie wypowiedzi wicepremiera Grzegorza Kołodki. W środę wieczorem w wywiadzie udzielonym agencji Reuters powiedział on, że w perspektywie krótkoterminowej będzie następowała stopniowa, choć ograniczona deprecjacja złotego. Minister dodał również, że w momencie wejścia Polski do strefy euro kurs EUR/PLN będzie oscylował wokół poziomu 4,35.

Po południu nasza waluta uległa nieznacznemu wzmocnieniu i odrobiła tym samym część poniesionych wcześniej strat. Cena dolara spadła do 3,9150 zł. Do 4,21 zł zniżkowała również cena euro. Według szacunków Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej tempo wzrostu gospodarczego Polski w 2002 r. wyniosło 1,2-1,3 proc. Nowy szef resortu skarbu Sławomir Cytrycki zadeklarował, że zaplanowane w tegorocznym budżecie przychody z prywatyzacji na poziomie 9,1 mld złotych zostaną zrealizowane. Rynek nie zareagował na żadną z tych informacji. O godz. 16.00 dolar wyceniany był na 3,9260 zł, a euro na 4,2190 zł.

Notowania naszej waluty raczej nie powinny dalej silnie spadać. Z powodu bardzo napiętej sytuacji na rynku międzynarodowym radzimy się jeszcze chwilę wstrzymać z decyzją o ponownym rozpoczęciu zakupów złotego, który w długim terminie skazany jest na wzmocnienie.

W Azji notowania amerykańskiej waluty do jena wzrosły z 118,20 do 118,80. Europejska część handlu przyniosła jednak ponowny spadek kursu USD/JPY poniżej poziomu 118,00 (min. 117,85). Drogę do kolejnego zwiększenia zakupów jenów przez inwestorów otworzył minister finansów Japonii. Masajuro Shiokawa powiedział, że mocny jen jest co prawda zły dla krajowych przedsiębiorstw, ale dodał również, że rząd nie powinien aktywnie interweniować na rynku walutowym. O godz. 15.40 dolar wyceniany był na 117,90 JPY. Kurs USD/JPY powinien dalej pozostawać wokół poziomu 118,00. Jego ewentualny trwały spadek poniżej 117,70 otwiera drogę do dalszej przeceny dolara. Pytanie tylko, jak na to zareagują władze Japonii. Najlepiej wstrzymać się z transakcjami na tym rynku.

W Europie podczas czwartkowej sesji notowania wspólnej waluty do dolara po raz kolejny wzrosły do najwyższego poziomu od 22 października 1999 r., tym razem do 1,0768. Napięcie w rejonie Zatoki Perskiej ciągle rośnie. W środę wieczorem prezydent George W. Bush ponownie podgrzał atmosferę na rynku, mówiąc, że dyktator Iraku Saddam Husajn ma broń masowego rażenia, jest niebezpiecznym człowiekiem i musi się rozbroić. Z kolei minister obrony USA Donald Rumsfeld skrytykował Niemcy i Francję za sprzeciwianie się ewentualnej wojnie z Irakiem.

Inwestorzy obawiają się, że konflikt w Zatoce Perskiej rozpocznie się już niebawem i w dalszym ciągu zmniejszają swoje zaangażowanie w amerykańskiej walucie. O godz. 14.30 departament pracy USA podał, że liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w okresie 12-18 stycznia wzrosła do 381 tys. z 363 tys. tydzień wcześniej, czyli o 5 tys. mniej niż oczekiwano. O godz. 15.40 euro wyceniane było na 1,0745 USD. W naszej ocenie notowania euro do dolara powinny iść w górę i osiągnąć poziom 1,0790. Wydaje się, że inwestorzy przy dotarciu kursu EUR/USD w okolice ważnego, psychologicznego poziomu 1,0800 mogą zdecydować się na częściową realizację zysków z długich pozycji w euro. Trend na EUR/USD pozostaje jednak cały czas wzrostowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nasza waluta jest skazana na wzmocnienie