Nasze blue chipy rażą słabością

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 12-01-2012, 00:00

GIEŁDA

Środową sesję indeksy na warszawskiej giełdzie zaczęły niewielką zwyżką indeksów mimo nie najlepszych nastrojów na głównych europejskich parkietach. WIG20 na otwarciu rósł o 0,65 proc. Próby demonstrowania niezależności naszego rynku kończą się od kilku tygodni niezbyt pomyślnie dla byków. Tak było i tym razem. Wskaźnik naszych największych spółek słabł z każdą godziną i zdołał się utrzymać nad kreską jedynie do południa. Później podążał już posłusznie śladem giełdy we Frankfurcie. Zachowywał przy tym charakterystyczną dla ostatnich dni prawidłowość: w fazie spadku tracił więcej niż DAX, w okresie zwyżki zyskiwał zaś mniej. Wczesnym popołudniem dotarł do 2120 punktów, zniżkując o 0,8 proc. w porównaniu z wtorkowym zamknięciem. Późniejsze odreagowanie było dość anemiczne i szybko zakończyło się kolejną kontrą podaży.

Nie widać też konsekwencji w podejściu inwestorów do poszczególnych spółek. W pierwszych minutach handlu po ponad 2,5 proc. rosły walory Banku Handlowego, JSW i Telekomunikacji Polskiej. Wtorkową sesję papiery Handlowego kończyły spadkiem o ponad 3 proc., a akcje telekomu traciły 2,5 proc. Zyskujące we wtorek ponad 3 proc. papiery PKN Orlen w środę po południu zniżkowały o niemal 2 proc. Przykładów tego typu zachowań można podać znacznie więcej. Środa nie była dobrym dniem dla posiadaczy akcji banków. Walory PKO BP zniżkowały po południu o 2,5 proc., a akcje BRE Banku o 1,5 proc. Podobnie jak dzień wcześniej, dobrze natomiast radziły sobie firmy z branży budowlanej. WIG-Budownictwo znów był liderem wśród wskaźników sektorowych, zyskując 1,7 proc., jednak i skala zwyżek i stawka firm zyskujących na wartości były znacznie skromniejsze niż we wtorek.

Indeksy w Paryżu i we Frankfurcie zaczęły dzień od spadków po 0,2-0,3 proc. i przez większą część sesji trzymały się w okolicach tego poziomu. Zmiany wartości wskaźników na pozostałych parkietach naszego kontynentu także nie przekraczały kilku dziesiątych procent. Do wyjątków należał indeks w Budapeszcie, zniżkujący o ponad 1,5 proc. oraz wskaźnik w Stambule, rosnący o 1,2 proc.

Reakcji na rynkach nie wywołały dane makroekonomiczne.

Według wstępnych szacunków niemiecka gospodarka wzrosła w 2011 r. o 3 proc. Ta wielkość była zbieżna z oczekiwaniami ekonomistów. Jednak w czwartym kwartale PKB zmalał o 0,25 proc. Gospodarka w strefie euro wzrosła w trzecim kwartale o 1,2 proc., najsłabiej od 2009 r. Na Wall Street początek handlu także nie był pomyślny dla posiadaczy akcji Indeksy zniżkowały na otwarciu po około 0,4 proc. Do końca dnia sytuacja na naszym kontynencie nie uległa większym zmianom.

Ostatecznie WIG20 stracił 0,33 proc., WIG spadł o 0,25 proc., mWIG40 o 0,06 proc., a sWIG80 o 0,28 proc. Obroty wyniosły 780 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy