Nasze firmy a cyfryzacja intralogistyki

PAWEŁ WŁUKA kierownik działu marketingu Still Polska
opublikowano: 14-09-2016, 22:00

W najbliższych latach w europejskiej intralogistyce będzie dominowała koncepcja Przemysłu 4.0.

Komentarz

Kierunek obrany przez organizatorów targów CeMAT 2016 w Niemczech, żywa reakcja wystawców i gości na hasło „Inteligentne rozwiązania łańcucha dostaw” oraz dane z rynku nie pozostawiają wątpliwości, że w najbliższych latach w europejskiej intralogistyce będzie dominowała koncepcja Przemysłu 4.0. Czy w Polsce jest miejsce na takie innowacyjne systemy? Analizując skalę wykorzystywania oprogramowania klasy ERP, można się przekonać, że polskie przedsiębiorstwa znajdują się poniżej unijnej średniej. Według danych GUS za 2014 r. opublikowanych w raporcie „Społeczeństwo informacyjne w Polsce. Wyniki badań statystycznych z lat 2011-2015”, stosowało je 22 proc. badanych firm (w 2015 — 20,9 proc.). Przeciętna wartość dla krajów UE wynosiła natomiast 31 proc.

Z prognozy PwC wynika, że choć cyfryzacji najważniejszych procesów w łańcuchu wartości dokonało tylko co piąte przedsiębiorstwo przemysłowe, to w pięcioletniej perspektywie 85 proc. firm wdroży służące temu aplikacje we wszystkich znaczących dziedzinach ich działalności. Przyczyną być intensywne programy rozwojowe zorientowane na zwiększenie wydajności pracy dzięki innowacyjnym produktom i usługom. Przez pięć najbliższych lat na rozwiązania z dziedziny Przemysłu 4.0 ma być przeznaczane 50 proc. nakładów inwestycyjnych europejskich firm.

W skali roku oznacza to wydatki rzędu 40 mld euro w samych tylko Niemczech. Zachętą do zmian mają być spodziewane korzyści związane z integracją łańcuchów wartości. Respondenci badania PwC szacują, że pozwolą one zwiększyć produktywność nawet o 18 proc. Szybka ewolucja polskiego rynku produktów i usług intralogistycznych wykazuje ciekawe zależności z sytuacją w krajach rozwiniętych. Choć w zmianach w rodzimej branży widać analogię ze stanem na Zachodzie, to w niektórych przypadkach innowacje przyjmująsię u nas z kilkuletnim opóźnieniem. Polscy klienci podchodzą do przełomowych technologii z większą ostrożnością niż Niemcy. Kilka przykładów przeczy jednak prostemu uzasadnieniu, że wynika to jedynie z odczuwalnej różnicy cen.

Znaczenie wydaje się mieć także stopień pewności, że inwestycja przyniesie konkretne korzyści. Czyżby kluczem do promowania innowacji w Polsce było więc skuteczne dowodzenie opłacalności konkretnych rozwiązań? Słuszność takiej diagnozy potwierdza ankieta przeprowadzona w ramach Panelu Polskich Menadżerów Logistyki. Wśród głównych barier wdrożeń systemów IT respondenci wymieniali obawę, czy firma jest gotowa na złożone i zaawansowane systemy oraz niewystarczającą wiedzę o dostępnych możliwościach. Warunkiem włączenia się rodzimych przedsiębiorstw w europejskie dążenie do realizacji idei Przemysłu 4.0 może być więc rzetelna edukacja klientów co do przydatności innowacyjnych nowości. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAWEŁ WŁUKA kierownik działu marketingu Still Polska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Nasze firmy a cyfryzacja intralogistyki