Nasze obligacje jednak wciąż są w cenie

Marek Knitter
20-06-2003, 00:00

Nie potwierdziły się czarne scenariusze niektórych analityków — wczorajsza aukcja 5-letnich obligacji pokazała, że polskie papiery skarbowe wciąż cieszą się sporym wzięciem. Mimo niedawnej korekty.

Przy popycie wynoszącym ponad 4,35 mld zł resort finansów sprzedał wczoraj cała pulę 5-letnich obligacji o wartości 2 mld zł. Średnia rentowność wyniosła 4,851 proc. i była bardzo zbliżona do rynkowej, która w tym czasie wynosiła 4,86 proc.

Resort finansów może więc zaliczyć aukcję do udanych, biorąc pod uwagę obecną sytuacje na rynku wtórnym. Na ostatnim przetargu w maju popyt wyniósł co prawda ponad 7 mld zł, podaż jednak wynosiła 3 mld zł. Wówczas jednak sytuacja na wtórnym rynku obligacji była znacznie bardziej korzystna.

Tymczasem sentyment na rynku wtórnym od kilku dni pozostawia wiele do życzenia. Analizując potencjalny popyt, resort finansów zrezygnował w związku z tym wczoraj z przeprowadzenia dodatkowej aukcji, której wartość maksymalnie mogła wynieść 400 mln zł. Kolejny przetarg, prawdopodobnie już nowej serii 5-letnich obligacji, zaplanowany jest na wrzesień. W lipcu i sierpniu — zgodnie z harmonogramem resortu finansów — nie odbędą się aukcje papierów z tego segmentu.

Trudna sytuacja na rynku węgierskim wpłynęła znacząco na zachowanie się inwestorów zagranicznych w naszym regionie. Powstrzymując się od dalszych inwestycji, zagraniczni gracze od kilku dni powoli zamykali pozycje również w Polsce.

— Rosną obawy inwestorów o dalszy rozwój sytuacji na Węgrzech. Stąd pewna powściągliwość graczy zagranicznych i znacznie mniejszy popyt z ich strony podczas aukcji obligacji pięcioletnich w Polsce — mówi Przemysław Magda, analityk Banku Handlowego.

Opublikowanie dane dotyczących inflacji w Stanach Zjednoczonych spowodowało, że sytuacja na rynku papierów skarbowych stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Korekta — niczym domino — przetoczyła się przez wszystkie światowe rynki.

Oczekiwania inwestorów na ewentualne redukcje stóp w USA, strefie euro i Polsce z pewnością powstrzymają dalszą wyprzedaż papierów.

— Inwestorzy amerykańscy zdyskontowali wcześniej redukcję stóp przez Fed o 50 pkt bazowych. Po publikacji danych świadczących o braku presji deflacyjnej zmienili zdanie i stąd korekta. Obecnie oczekują redukcji w przyszłym tygodniu o 25 pkt. Jeżeli tak się stanie, raczej nie będzie większych zmian w cenach obligacji — uważa Jacek Wiśniewski, szef działu analiz Pekao SA.

Jednak analitycy z Societe Generale nadal prognozują znacznie głębsze cięcia stóp w USA.

— Do końca września Fed powinien obniżyć stopy o 50-75 pkt bazowych. Pierwszych zmian w polityce monetarnej amerykańskiego banku centralnego można spodziewać się już w przyszłym tygodniu — mówi Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.

Jednak mimo że gospodarka amerykańska powoli zaczyna budzić się z recesji, stopy procentowe w USA są zdecydowanie niższe niż w strefie euro, gdzie nadal panuje stagnacja. Dlatego m.in. umacnia się euro i drożeją europejskie obligacje.

Zdania analityków co do dalszego rozwoju sytuacji są podzielone. Jedni twierdzą, iż nie jest wykluczone, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu ECB dokona nadzwyczajnego cięcia stóp, biorąc pod uwagę prawdopodobną obniżkę w USA. Inni przypominają jednak, że ECB na początku czerwca zredukował już stopy, i to od razu o 50 pkt bazowych.

Sentyment do europejskich obligacji umacnia też polski rynek. Podobnie jak oczekiwania na kolejne cięcie stóp procentowych przez RPP. W przyszłym tygodniu rada zbiera się na kolejnym posiedzeniu. Inwestorzy są przekonani, że RPP po raz szósty w tym roku obetnie stopy o 25 pkt bazowych. Taką redukcję dyskontuje rynek obligacji.

Jeżeli w tym samym okresie trzy banki centralne dokonają cięcia stóp, ich dysparytet pozostanie na poziomie zbliżonym do obecnego. Analitycy uważają też, że po uspokojeniu sytuacji na Węgrzech inwestorzy zagraniczni zdecydowanie powrócą na polski rynek obligacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nasze obligacje jednak wciąż są w cenie