Naszym bankom grozi drenaż

ET
30-04-2012, 00:00

Zagraniczne banki mogą wydrenować z kapitału spółki córki. Nawet nie celowo — ostrzega Bruksela.

Cały sektor finansowy w Europie szuka pieniędzy, by spełnić wymogi regulatorów, nakazujących zwiększenie poduszki kapitałowej. Sposoby mają dwa: albo pozyskają pieniądze od akcjonariuszy, albo ograniczą aktywa, czyli przeprowadzą delewarowanie, co pozwala odciążyć kapitały. Pierwsze rozwiązanie stosowane jest rzadko, bo jest też trudno dostępne.

Częściej banki decydują się odchudzić bilans. I tu Bruksela widzi spore ryzyko dla takich krajów jak Polska, które mogą zostać wydrenowanez kapitału przez zagraniczne centrale.

„Nawet jeśli nie celowo, to gdy wymogi kapitałowe rosną w kraju głównej siedziby banku, występuje często naturalna tendencja repatriacji kapitału z krajów jego filii. W konsekwencji powstaje często zachęta dla banków do nieproporcjonalnego delewarowania w krajach goszczących ich filie” — czytamy w analizie Komisji Europejskiej, przygotowanej przed środowym posiedzeniem ministrów finansów w Brukseli, na którym oczekuje się decyzji ws. dyrektywy o wymogach kapitałowych.

„Może mieć to szkodliwy wpływ na realne gospodarki krajów goszczących filie” — podkreśla komisja.

Polska jest jednym z takich krajów — 67 proc. aktywów sektora należy do banków z zagranicznym kapitałem. Jeszcze bardziej uzależnione od niego są m.in. Słowacja i Estonia (około 95 proc.), Czechy (blisko 90 proc.), Bułgaria i Litwa (ponad 83 proc).

Bruksela uważa, że akcja podnoszenia kapitałów w sektorze powinna być koordynowana, by chronić te kraje przed drenażem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Naszym bankom grozi drenaż