Naucz się mądrze zarządzać swoją energią

Jacek Santorski, psycholog biznesu
opublikowano: 16-05-2008, 00:00

Wypalenie zwykle łączymy z pracoholizmem. Tymczasem większym problemem jest — jak sądzę — nieumiejętność zarządzania energią. Wiele naszych działań to para w gwizdek. Bo jesteśmy rozproszeni, nie potrafimy delegować zadań i kuleje organizacja pracy. Co gorsza, 70 proc. sił i czasu tracimy na kłótnie o to, kto ma rację, a tylko 30 proc. na to, jaki będzie rezultat pracy.

Wśród szefów dominują osoby hiperaktywne. Zawsze są w biegu i niedoczasie, ale gdy ich zapytasz, dokąd tak pędzą, nie potrafią udzielić sensownej odpowiedzi. Rozmieniają się na drobne. Wszędzie ich pełno, lecz efektu nie widać. Zdaniem prof. Heike Bruch, szwajcarskiej specjalistki od przywództwa, tylko 10 proc. menedżerów jest w pełni skoncentrowanych i zorganizowanych. To takie osoby przynoszą firmom największy zysk.

Wypoczynek, sport, troska o zdrowie, równowaga między życiem prywatnym i zawodowym — to najbardziej skuteczne sposoby na wypalenie zawodowe. Nic jednak nie zastąpi właściwego zarządzania energią. Jest to koncentracja tylko na jednym kroku, który jest do zrobienia, przy utrzymaniu tzw. panoramicznej uwagi, obejmującej cały projekt.

Zdeterminowani i zorientowani na cel menedżerowie są bardziej wytrzymali i osiągają w pracy lepsze wyniki, bo ona ich nie męczy, lecz uskrzydla.

Jacek Santorski

psycholog biznesu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Santorski, psycholog biznesu

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu