Nawet 2 mln zł na nowatorski pomysł

Dorota Zawiślińska
25-09-2016, 22:00

W Funduszu Pożyczkowym Wspierania Innowacji na firmy czeka 106 mln zł. PARP pożyczy pieniądze nawet na ryzykowne projekty

Dotacje może otrzymać tylko niewielki odsetek przedsiębiorców. Alternatywną formą finansowania biznesu są dla nich kredyty i pożyczki. Taką możliwość — na preferencyjnych, lepszych niż standardowa oferta warunkach — daje mikro- i małym firmom Fundusz Pożyczkowy Wspierania Innowacji. Udostępnia on przedsiębiorcom pieniądze z programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka jeszcze z poprzedniej unijnej perspektywy na lata 2007-13. Dlatego muszą być one wypłacone do końca tego roku. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), która zawiaduje tym konkursem, będzie przyjmowała wnioski tylko do 14 października — zatem czasu na złożenie wniosków jest niewiele. Unijna kasa zostanie przeznaczona na finansowanie nowatorskich projektów, które znajdują się na wczesnym etapie rozwoju.

Zobacz więcej

NA ROZRUCH BIZNESU: — Fundusz pożyczkowy to dobra opcja dla firm, które nie mają wiarygodności kredytowej — uważa Paweł Maj zarządzający funduszem Skyline Venture. ARC

— Przedsiębiorcy mają dużą szansę na pozyskanie tego finansowania. Ale trzeba pamiętać o tym, że nie jest to prosta forma, bo wymaga zaangażowania kapitału prywatnego — mówi Michał Bańka, dyrektor departamentu rozwoju start-upów w PARP.

Gotowy pomysł

Jego zdaniem, trzeba mieć otwartą głowę i gotowy pomysł — najlepiej taki, dla którego znajdzie się miejsce na rynku. A za pomysłem powinien stać zespół ludzi zdeterminowanych do realizacji projektu. — Osoby zaangażowane w takie przedsięwzięcie muszą mieć również rynkowe doświadczenie. A produkt powinien mieć taki potencjał, aby znalazło się na niego wielu klientów — podkreśla Michał Bańka. PARP wyłoży w sumie 106 mln zł. Oferuje firmom pożyczki od 200 tys. zł do 2 mln zł. Aby uzyskać wsparcie, przedsiębiorca musi zdobyć równoległe finansowanie od anioła biznesu lub funduszu venture capital. Każdy złoty zainwestowany przez fundusz podwyższonego ryzyka umożliwia pozyskanie przez spółkę 1 zł kapitału pożyczkowego oferowanego przez PARP. Są one udzielane na maksymalnie 8 lat w przypadku spółek znajdujących się w fazie startowej oraz na 6 lat dla firm zarejestrowanych nie wcześniej niż 55 miesięcy przed dniem złożenia wniosku o udzielenie pożyczki.

— Ten instrument finansowy nie wymaga twardych zabezpieczeń w postaci np. hipoteki. Nie trzeba zastawiać majątku. Należy natomiast przekonać nas do tego, że pomysł jest innowacyjny, a co ważne, zarobi na siebie w przyszłości — podkreśla Michał Bańka. Przedsiębiorca zobowiązany jest jedynie do wystawienia weksla in blanco wraz z deklaracją wekslową oraz przedłożenia aktu notarialnego o dobrowolnym poddaniu się egzekucji zabezpieczającym właściwe wydatkowanie pieniędzy.

Wybór inwestora

Pomysłodawcy projektów powinni zwrócić szczególną uwagę na wybór właściwego inwestora kapitałowego. Nie może on być tylko dostawcą kapitału. Powinien też wnieść tzw. smart money, czyli m.in. kontakty i doświadczenie. Ważna jest też jego reputacja.

— Firmy potrzebują kapitału i wsparcia w rozwijaniu biznesu. Inwestor może zaproponować albo jedno, albo jedno i drugie w zależności od tego, jaką przedsiębiorca ma strategię i sposób działania. Innovation Nest wspiera firmy w ich rozwoju. Inwestujemy z nimi, a niektóre z tych spółek już skorzystały z pożyczek z PARP — mówi Piotr Wilam, założyciel Funduszu Innovation Nest. Orędownikiem takiego finansowania jest również Paweł Maj zarządzający funduszem venture capital Skyline Venture.

— Jestem wielkim zwolennikiem instrumentów zwrotnych. Firma, mając wybór między pożyczką a dotacją, w większości przypadków wybierze to drugie. Ale fundusz pożyczkowy pomoże jej na etapie, kiedy nie ma wiarygodności kredytowej. Pożyczka może być więc pierwszym krokiem do budowy zdolności kredytowej — uważa Paweł Maj.

Wielu przedsiębiorców nie interesuje się wsparciem zwrotnym. Jednak niebawem nie będą mieli wyjścia, bo pożyczek ma być coraz więcej — częściowo zastąpią one granty.

— Kiedy dostajemy dotację na ryzykowny projekt, cała korzyść zostaje w firmie — bez względu na to, czy przedsięwzięcie wypali, czy nie. Inaczej jest w przypadku instrumentów zwrotnych. Kiedy projekt kończy się sukcesem, firma spłaca pożyczkę, a ta ostatnia wraca ona do puli PARP. Jeśli później, przez kolejnych pięć czy dziesięć lat mogą z niej korzystać nowe przedsiębiorstwa, to ta firma dzieli się swoim sukcesem i buduje podstawę do finansowania kolejnych innowacyjnych przedsiębiorstw — obrazowo opisuje Paweł Maj.

Pożyczki Kopciuszkiem

Zdaniem Marzeny Chmielewskiej, dyrektor departamentu funduszy europejskich Konfederacji Lewiatan, w Polsce potrzebny jest prosty, a zarazem przyjazny system wsparcia zwrotnego dla firm, który mógłby działać przez wiele lat po wyczerpaniu pieniędzy unijnych.

— Pożyczki, także te, których udziela PARP w ramach funduszu wspierania innowacji, są w ofercie dla przedsiębiorców swego rodzaju Kopciuszkiem. Firmy oswoiły się z dotacjami, popyt na nie pozostaje ogromny. Pożyczki nie spotykają się z takim entuzjazmem, chociaż warunki ich udzielania w przypadku instrumentu agencji wydają się bardzo korzystne — brak twardych zabezpieczeń, długie okresy spłaty i karencji, mniejszy formalizm i koszty obsługi. Dają firmie zdecydowanie większąswobodę. Dla młodych i aktywnych przedsiębiorców, którzy nie boją się poszukiwania różnych źródeł finansowania, to powinna być jedna z głównych branych pod uwagę opcji wsparcia — ocenia Marzena Chmielewska.

Również Marek Kamiński, dyrektor Biura Projektów Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), pozytywnie ocenia możliwość skorzystania przez młode, początkujące na rynku spółki z pożyczek na współfinansowanie ich innowacyjnych projektów.

— Szczególnie jest to szansa dla start- -upów, które z założenia cechują się tym, że mają pomysł i ludzi potrafiących skutecznie wprowadzić go na rynek, ale ich niedostatkiem jest brak kapitału — podkreśla Marek Kamiński. W latach 2007-13 pożyczki oferowane przez PARP były zastrzykiem finansowym dla 60 nowych firm. W sumie trafiło do nich ponad 95 mln zł.

— W większości przypadków były one prowadzone przez osoby młode, które dopiero wchodziły na rynek pracy i biznesu — zauważa Marek Kamiński. Fundusz daje też szansę na dofinansowanie przedsiębiorców komercjalizacji rozwiązań proponowanych przez polskich naukowców. — Z tego punktu widzenia ma także korzystne znaczenie we wzmacnianiu innowacyjności gospodarki i dobrze wpisuje się w projekt Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która obecnie jest konsultowana społecznie przez Ministerstwo Rozwoju — zauważa Marek Kamiński.

Uwaga na detale

Na co powinien uważać przedsiębiorca ubiegający się o tę formę dofinansowania? Przede wszystkim na zasady jej udzielania. Przyznana pożyczka musi zostać spłacona wraz z odsetkami. Jej stałe oprocentowanie wynosi 5 proc. w skali roku. Biznesplan projektu powinien być możliwy do zrealizowania.

— Szczególnie wnikliwie należy podejść do realności generowania przychodów i ich wartości. Odchylenie w stosunku do wartości i czasu zakładanego w biznesplanie może spowodować trudności w spłacie pożyczki. Należy też wziąć pod uwagę stałą stopę oprocentowania — czy będzie ona atrakcyjna za cztery-pięć lat w stosunku do oferty banków komercyjnych — podkreśla Marek Kamiński. Pożyczka jest udzielana z pieniędzy publicznych, co oznacza, że może być wykorzystana tylko na cele określone we wniosku składanym przez przedsiębiorcę. Musi on być zatem przygotowany na ewentualne kontrole wydatkowania tych funduszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nawet 2 mln zł na nowatorski pomysł