Nazywam się Malone

Prywatny detektyw dziedziczący instynkt psa gończego po ojcu, nieprzekupnym policjancie, samotnik, który rozprawia się ze złem, stale przy tym obrywając — było. Skorumpowani gliniarze z Nowego Jorku, burmistrz zaplątany w paskudne afery, seria okrutnych zbrodni — to też już było. W dodatku bohater książki, Fritz Malone, kogoś nam wyraźnie przypomina. Jego pierwowzorem jest Philip Marlowe, bohater wcześniejszych o kilkadziesiąt lat powieści Raymonda Chandlera. Tyle że Marlowe rozwiązywał zagadki w Kalifornii, a Malone ugania się za mordercami na Manhattanie i Brooklynie. I jeszcze jedna różnica: Malone jest szczęśliwie zakochany.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 1 zł za pierwszy miesiąc
potem 79 zł
Zrób sobie prezent z okazji 25. urodzin „PB”! Czytaj najlepsze treści biznesowe w Polsce w promocyjnej cenie
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ