NBP bierze nadzór nad e-podpisem

Beata Tomaszkiewicz
07-01-2005, 00:00

Spółka zostanie zlikwidowana, a jej zadania przejmie bank centralny. Będzie taniej.

Miał być szybki rozwój, zyski dzięki popularności podpisu elektronicznego w Polsce. Jest ciche zejście ze sceny. Walne zgromadzenie akcjonariuszy Centrum Zaufania i Certyfikacji Centrast zdecydowało o rozwiązaniu spółki zajmującej się wydawaniem certyfikatów firmom sprzedającym kwalifikowane podpisy elektroniczne (obecnie robią to PWPW, TP Internet, KIR i Unizeto). Centrast też czuwał nad bezpieczeństwem transakcji z wykorzystaniem kluczy elektronicznych.

Zwija się, bo przynosił straty: w 2003 r. około 8 mln zł, a w ubiegłym roku 7,3 mln zł. Za likwidacją firmy opowiedzieli się wszyscy akcjonariusze, wśród których obok NBP są m.in. Związek Banków Polskich i Krajowa Izba Rozliczeniowa. Bank centralny uważa, że uda mu się taniej prowadzić nadzór nad podpisem elektronicznym.

— NBP złożył oświadczenie o przejęciu działalności Centrastu — mówi Zbigniew Klepacki, do wczoraj prezes, obecnie likwidator Centrastu.

Przejęcie zadań nastąpi do końca kwietnia.

Zbigniew Klepacki tłumaczy, że straty są efektem nikłej akceptacji kwalifikowanego podpisu elektronicznego w Polsce. Choć ustawa to umożliwiająca weszła w życie dwa lata temu, nadal nie akceptują go żadne urzędy ani banki. Nic dziwnego więc, że o e-podpis wystąpiło do tej pory ledwo 5 tys. osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / NBP bierze nadzór nad e-podpisem