Czytasz dzięki

NBP: ostrzejszy przebieg epidemii koronawirusa może obniżyć ścieżkę wzrostu PKB

  • PAP
opublikowano: 09-03-2020, 09:58
aktualizacja: 09-03-2020, 11:02

Ostrzejszy przebieg epidemii koronawirusa, wraz z trwałym spowolnieniem handlu światowego i pogorszeniem nastrojów firm może obniżyć wzrost PKB względem zakładanego w tzw. ścieżce centralnej projekcji - uważa NBP. Przewiduje ona wzrost PKB w 2020 r. o 3,2 proc. i w 2021 r. o 3,1 proc.

Zobacz więcej

Budynek NBP

WM, Puls Biznesu

Narodowy Bank Polski w opublikowanym w poniedziałek "Raporcie o inflacji. Marzec 2020" poinformował, że tzw. centralna ścieżka projekcji przewiduje, iż PKB wzrośnie w 2020 r. o 3,2 proc., w 2021 r. o 3,1 proc., a 2022 r. o 3 proc. W odniesieniu do inflacji w centralnej ścieżce przewidziano, że w 2020 r. ceny wzrosną o 3,7 proc., w 2021 r. - o 2,7 proc. a w 2022 r. - o 2,4 proc.

Ekonomiści banku centralnego napisali, że wzrost PKB w Polsce spowolnił w IV kw. ub.r. kształtując się poniżej oczekiwań z projekcji listopadowej. Osłabienie tempa wzrostu polskiej gospodarki jest w dużej mierze efektem przedłużającego się spowolnienia w głównych gospodarkach europejskich "W horyzoncie projekcji, przy braku wyraźnego ożywienia w otoczeniu gospodarczym Polski, przewiduje się, że krajowa aktywność gospodarcza będzie nadal utrzymywać się na obniżonym poziomie" - czytamy.

W kierunku niższego tempa wzrostu PKB będzie także oddziaływać obniżająca się w latach 2021-2022 absorpcja Funduszy Europejskich rozliczanych w ramach kończącej się perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020.

NBP zastrzega, że skalę spowolnienia dynamiki popytu krajowego będą łagodzić natomiast wprowadzone przez rząd zmiany legislacyjno-fiskalne podwyższające dochody do dyspozycji gospodarstw domowych. Korzystny wpływ polityki fiskalnej na dochody gospodarstw domowych będzie w br. ograniczał wzrost inflacji, w tym wzrosty cen energii i wywozu śmieci powiązane z realizacją polityki klimatycznej i ekologicznej Unii Europejskiej. Pozytywnie na popyt wewnętrzny w horyzoncie projekcji będzie natomiast oddziaływać niski poziom stóp procentowych i związane z nim niskie koszty kredytu.

"W 2020 r. nastąpi wzrost inflacji CPI. Przyczynią się do niego opóźnione efekty wcześniejszego wzrostu popytu i rosnących kosztów pracy, na które nałożą się skutki szoku podażowego na rynku żywności oraz czynniki jednorazowe obejmujące podwyżki cen administrowanych i wzrost stawek podatku akcyzowego na alkohol i wyroby tytoniowe" - poinformowano. Dodano, że inflację w horyzoncie projekcji będzie ograniczać obecność znacznej liczby imigrantów na krajowym rynku pracy, w głównej mierze obywateli Ukrainy, zwiększając potencjał produkcyjny polskiej gospodarki oraz ograniczając wzrost kosztów pracy. W kierunku niższej krajowej inflacji będzie również oddziaływać niski wzrost cen u głównych partnerów handlowych Polski.

NBP zaznacza, że realizacja przedstawionego w projekcji scenariusza będzie w istotnym stopniu uzależniona od stanu przyszłej koniunktury w gospodarce światowej. Do głównych czynników ryzyka dla krajowego wzrostu PKB i inflacji zaliczono ewentualny dłuższy i ostrzejszy niż się obecnie zakłada przebieg epidemii koronawirusa, eskalację sporów handlowych pomiędzy głównymi gospodarkami świata oraz skalę przełożenia się spowolnienia w gospodarkach europejskich na nastroje podmiotów w Polsce.

Autorzy raportu zauważyli, że w scenariuszu bazowym założono, iż epidemię uda się opanować dość szybko, a jej przejściowe negatywne skutki ekonomiczne ograniczone będą głównie do sektora usługowego w Chinach (transport, turystyka, działalność związana z rozrywką), gospodarkach najbardziej zintegrowanych z Państwem Środka oraz w niektórych gospodarkach europejskich.

Według NBP można oczekiwać, że skutki rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19 dla gospodarki Chin będą większe niż w przypadku epidemii SARS. Od tamtego czasu w Chinach wrósł bowiem wyraźnie udział usług w tworzeniu PKB, co zwiększa ekspozycję tej gospodarki na szoki w sektorze transportu, turystyki czy rozrywki. O wiele większa niż w 2003 r. jest także skala restrykcji wprowadzonych przez władze chińskie mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa.

Wskazano, że istnieje ryzyko, że epidemia będzie miała ostrzejszy charakter, a jej przedłużanie się będzie miało ekonomiczne konsekwencje w postaci trwalszego obniżenia ścieżki wzrostu światowej gospodarki. Znacznie głębsze konsekwencje dla gospodarki dotyczyłyby w szczególności zaburzeń globalnych łańcuchów dostaw, efektem czego byłyby problemy z podażą wielu zaawansowanych technologicznie produktów.

"Oczekiwane spowolnienie aktywności w coraz większym stopniu dotykałoby więc sektor przemysłowy ograniczając globalne zdolności produkcyjne" - uważa bank centralny. Zaznaczono, że dekoniunktura gospodarcza w Chinach mogłaby doprowadzić, zwłaszcza w warunkach nieuchronnego wzrostu niepewności na rynkach finansowych, do spadku zaufania inwestorów zagranicznych, silniejszego odpływu kapitału z Państwa Środka oraz presji na osłabienie juana.

"Ostrzejszy przebieg epidemii koronawirusa, wraz z trwałym spowolnieniem handlu światowego i pogorszeniem nastrojów podmiotów ekonomicznych, przełożyłby się na obniżenie – względem ścieżki centralnej projekcji – prognozowanego wzrostu gospodarczego w Polsce" - ostrzega NBP.

Zdaniem autorów raportu ważnym źródłem niepewności będzie również kształtowanie się cen surowców energetycznych i rolnych na rynkach światowych. Bilans czynników ryzyka w przypadku dynamiki PKB oraz – w mniejszym stopniu – inflacji CPI wskazuje na bardziej prawdopodobne ukształtowanie się tych kategorii poniżej ścieżek ze scenariusza centralnego projekcji.

Jednocześnie w horyzoncie projekcji NBP nie oczekuje się wyraźnej poprawy sytuacji gospodarczej głównych parterów handlowych Polski. "Rozprzestrzeniająca się epidemia koronawirusa przyczyniła się przy tym do obniżenia prognozowanego tempa wzrostu PKB w strefie euro w porównaniu z założeniami z poprzedniej rundy prognostycznej" - dodano.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane