NBP słucha kupców

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 10-09-2010, 00:00

Marek Belka nawiązał stałą współpracę z numizmatykami. System Kolekcjoner jednak zostaje, a rabatów nie będzie.

Ale tylko tych drobnych. Bank nie zamierza iść na rękę dystrybutorom monet

Marek Belka nawiązał stałą współpracę z numizmatykami. System Kolekcjoner jednak zostaje, a rabatów nie będzie.

Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego, wprowadza zmiany w systemie dystrybucji monet kolekcjonerskich i okolicznościowych. Pierwsze decyzje nowego szefa banku centralnego już zapadły. Po pierwsze, odwołał ze stanowiska dyrektora Departamentu Emisyjno-Skarbcowego Monikę Nowosielską i powołał w to miejsce Jerzego Stopyrę — wieloletniego pracownika NBP, zasiadającego w zarządzie od 1992 r. Druga decyzja to nawiązanie współpracy z numizmatykami i obietnica konsultowania ze środowiskiem zmian dotyczących emisji monet.

Wspólne posiedzenie

— Marek Belka zaproponował, by w NBP powstała rada numizmatyczna. Zasiadaliby w niej przedstawiciele środowiska kolekcjonerów. Chcemy, żeby proces poprawiania systemu emisyjnego był z nimi konsultowany — mówi Jerzy Stopyra.

We wtorek przedstawiciele NBP, m.in. Marek Belka, Jerzy Stopyra oraz Eugeniusz Gatnar, członek zarządu NBP odpowiadający za emisję monet, spotkali się z Polskim Towarzystwem Numizmatycznym (PTN). Przedstawiciele banku usłyszeli od kolekcjonerów, co ich zdaniem powinno zmienić się w systemie.

— Spotkanie przebiegło w bardzo przyjemnej atmosferze — mówi Mariusz Mielczarek, prezes PTN, choć nie chce zdradzać szczegółów dyskusji.

Numizmatycy postulują przede wszystkim uproszczenie systemu sprzedaży bezpośredniej między bankiem a ostatecznym odbiorcą.

— Nasi rozmówcy zgłosili kilka propozycji zmierzających do tego, by uczynić system bardziej przyjaznym dla kolekcjonerów, m.in. przez dopuszczenie dodatkowych form sprzedaży monet [inne niż internetowy system aukcyjny Kolekcjoner — red.], np. stworzenie kiosku internetowego czy powrót do sprzedaży okienkowej. To są słuszne rozwiązania i również chcemy je wprowadzić — mówi Jerzy Stopyra.

Problemy zostają

Zapowiadane zmiany nie ucieszą jednak branży dystrybutorów monet. Wprowadzenie w 2010 r. systemu Kolekcjoner spowodowało, że działalność firm stanęła pod znakiem zapytania, bo system aukcyjny pozbawił dystrybutorów możliwości uzyskania w NBP rabatów za duże zamówienie.

— Sprzedawaliśmy monety głównie po cenach emisyjnych i zarabialiśmy zazwyczaj tylko na rabatach — mówi Ryszard Jędrzejowski, właściciel sklepu numizmatycznego E-hobby.

Większe firmy poczuły się wręcz dyskryminowane, bo bank zażądał uiszczenia gwarancji pieniężnej dla zamówień powyżej 20 tys. zł jako zabezpieczenie na wypadek, gdyby firma nie odebrała zamówionych na aukcji monet.

— W żadnym kraju system nie działa w ten sposób, że bank centralny bierze się za całą dystrybucję. Nigdzie nie jest też tak, że dużych klientów traktuje się gorzej niż drobnych — skarży się przedstawiciel branży.

W ostatnich dniach w środowisku pojawiła się plotka, że bank centralny pod nowym kierownictwem chce zrezygnować zupełnie z Kolekcjonera. Nic z tego.

— Nie mamy takich planów, system będzie funkcjonował dalej, będziemy pracowali nad jego usprawnieniem — mówi Jerzy Stopyra.

Na powrót do systemu rabatowego dystrybutorzy również nie mają co liczyć.

— System rabatów wykazał istotne słabości na przełomie 2008 i 2009 r. W związku z niepokojami na rynkach finansowych wielu inwestorów szukało bezpiecznej formy ulokowania kapitału i znajdowało ją w monetach kruszcowych. Tak gwałtownie wzmocniło to popyt, że obiektywny podział monet był niemożliwy. System aukcyjny był jedynym wyjściem z tego paraliżu — tłumaczy Jerzy Stopyra.

Branża nie kryje rozczarowania.

— Miałem nadzieję, że po zmianie kierownictwa w NBP coś się zmieni. Niestety, nasze postulaty znowu rozmijają się z działaniami banku — mówi Ryszard Jędrzejowski.

— Naszym priorytetem jest zadbać o dobro kolekcjonerów — ostatecznych odbiorców. Jak oni będą zadowoleni, wszyscy będą zadowoleni — tłumaczy Jerzy Stopyra.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane