NCC pozbędzie się udziałów w PRI nż

Marcin Gesing
23-01-2003, 00:00

Szwedzka firma budowlana NCC Polska zdecydowała się sprzedać należące do niej udziały Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych. Nie wiadomo, czy Mostostal Zabrze — drugi inwestor tej spółki — będzie zainteresowany ich odkupieniem.

Klamka zapadła. Po długich rozważaniach Szwedzi z NCC zdecydowali się pozbyć 47,1 proc. udziałów w katowickim Przedsiębiorstwie Robót Inżynieryjnych (PRInż), do niedawna jednej z najprężniejszych firm budownictwa drogowego.

— Moglibyśmy to zrobić bardzo szybko. Wszystko zależy od zaoferowanej ceny — mówi Janusz Puzia, prezes NCC Polska.

Podkreśla on, że NCC nie chce dłużej utrzymywać mniejszościowego udziału w spółce, na której zarządzanie ma tak mały wpływ. Zaś trwające od ponad dwóch lat próby odkupienia od Mostostalu Zabrze akcji PRInż nie powiodły się.

— Gdyby PRInż miał jednego silnego właściciela, spółka byłaby dzisiaj w znacznie lepszej kondycji finansowej. Poza tym NCC nie tworzy struktur holdingowych i w każdej spółce zależnej mamy 100 proc. udziałów — dodaje Janusz Puzia.

Analityków nie dziwi decyzja szwedzkiej firmy.

— Można zrozumieć niezadowolenie NCC z powodu utrzymywania mniejszościowego pakietu akcji w spółce, która jeszcze dwa lata temu miała rewelacyjne wyniki finansowe, a teraz wykazuje znaczne osłabienie — uważa Marek Majewski, analityk BDM PKO BP.

Decyzja o wyjściu NCC z PRInż wynika też ze zmiany strategii działania całej grupy. Z powodu utrzymującego się kryzysu w polskim budownictwie Szwedzi zrezygnowali z ekspansji i akwizycji w sektorze budowlano-montażowym.

— Przez pewien czas zastanawialiśmy się nad zakupami kilku spółek, ale niestabilne warunki prawne i niejasne perspektywy ożywienia w branży zmusiły nas do przedefiniowania strategii. Nie zamierzamy w najbliższym czasie poszerzać zakresu działalności ani zwiększać zaangażowania kapitałowego. Z działalnością na polskim rynku wiąże się zbyt duże ryzyko i coraz trudniej przekonać główny zarząd naszego koncernu, że opłaca się je ponosić — wyjaśnia Janusz Puzia.

Nie można wykluczyć, że zakupem będących w posiadaniu NCC akcji PRInż będzie zainteresowany Mostostal Zabrze. Pytanie tylko, czy do takiej opcji spółka da radę przekonać swoich akcjonariuszy i znajdzie na to środki. Zarząd Mostostalu nie chce wypowiadać się na ten temat.

— Nowy prezes do końca tygodnia nie będzie odpowiadać na żadne pytania i na żaden temat. Szef chce mieć czas na zapoznanie się z firmą — wyjaśnia Maja Lidke, rzecznik Mostostalu Zabrze.

W poniedziałek stanowisko prezesa spółki objął nie związany do tej pory z branżą budowlaną bankowiec Jerzy Suchnicki.

Analitycy zauważają, że fatalna sytuacja finansowa Mostostalu może spowodować, że zabrzańska spółka nie będzie zainteresowana dokupowaniem akcji PRInż. Przeciwnie, również Mostostal Zabrze, szukając koła ratunkowego, może wystawić na sprzedaż swoje udziały w katowickiej spółce.

Analitycy wierzą w ten sektor budownictwa, zwłaszcza w kontekście wejścia Polski do UE i konieczności budowy sieci autostradowej.

— Branża budownictwa infrastrukturalnego na tle całego sektora wypada stosunkowo najlepiej i szansa przejęcia pełnej kontroli nad PRInż byłaby dla niejednego inwestora bardzo kusząca — ocenia Marek Świętoń, analityk ING IM.

Nie wiadomo, na co zdecyduje się nowy prezes Mostostalu Zabrze. Poprzedni utrzymywał, że nie będzie pozbywał się najcenniejszej części grupy, jaką jest dla Zabrza większościowy pakiet akcji PRInż. Podlegające konsolidacji przychody ze sprzedaży PRInż stanowiły w pierwszym półroczu 2002 r. 47 proc. sprzedaży grupy Mostostal Zabrze i wyniosły 214,6 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Gesing

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / NCC pozbędzie się udziałów w PRI nż