Negatywne dane o polskim eksporcie, a wpływ na krajową gospodarkę

Oliwer Prandecki, Analityk Akcji ING TFI
16-07-2012, 17:48

W zeszłym tygodniu na warszawskim parkiecie można było zaobserwować spadki, które były szczególnie istotne w jego pierwszej połowie.

W skali tygodnia  indeks WIG spadł o 1,2%, a indeksy małych spółek (sWIG80) oraz największych spółek (WIG20), po oczyszczeniu o efekt dywidend odciętych w zeszłym tygodniu, zachowały się bardzo podobnie. Jedynie indeks średnich spółek (mWIG40) spadł aż o około 2%, i był tym samym najgorzej zachowującym się głównym polskim indeksem. 

Spośród poszczególnych sektorów zdecydowanie najkorzystniej w okresie tygodniowym zaprezentowały się spółki z branży telekomunikacyjnej, szczególnie po piątkowych wzrostach kiedy cały sektor zyskał 3,2%. Na drugim biegunie znalazł się sektor budowlany (spadek o blisko 7%). Słabe zachowanie tego sektora spowodowane było powrotem niechęci do ryzyka do tej przeżywającej duże trudności gałęzi gospodarki, po uprzednim krótkotrwałym odbiciu kursów.

Z informacji makro na uwagę zasługuje spadek wielkości polskiego eksportu za maj o -0,1% r/r.  Sam spadek porównując wartości rok do roku jest jedynie symboliczny, jednak biorąc pod uwagę fakt iż jeszcze w styczniu eksport rósł o około 6% r/r, oraz iż jest to pierwsza ujemna dynamika eksportu od listopada 2009 r., można zauważyć dotarcie do Polski drugiej fali kryzysu.  Co prawda dynamika importu poprawiła się w skali miesiąca z -3,9% do -0,1% jednak ten czynnik jest raczej negatywny dla prognozowanej dynamiki PKB. Wynika z niego bowiem, iż przy zachowaniu krajowej konsumpcji na niezmienionym poziomie relatywne zwiększenie importu może mieć ujemny skutek na produkcję krajową.

Z drugiej strony w krótkim okresie nie należy się spodziewać obniżki stóp procentowych głównie z uwagi  na ostatnie dane dotyczące inflacji za czerwiec. Z danych GUS wynika bowiem, iż zastopowana została zniżkowa tendencja spadku inflacji następującego od grudnia zeszłego roku (spadek z 4,8% w grudniu do 3,6% w maju br.). Za czerwiec wyniosła ona już 4,3% i raczej uniemożliwi ona szybką obniżkę stóp procentowych.

Za granicą istotnymi czynnikami mającymi wpływ na rynki było znaczne obniżenie rating’u Włoch oraz obniżka stopy depozytowej Europejskiego Banku Centralnego. O ile ten pierwszy czynnik był jednoznacznie negatywny zarówno dla europejskiej waluty jak i rynków akcji, o tyle ten drugi powodując uwolnienie części kapitału z depozytów w EBC mógł mieć paradoksalnie negatywny wpływ na Euro. Inwestorzy zachodnioeuropejscy mając bowiem nadmiar gotówki, i niechęć do lokalnych gospodarek, mogli inwestować bardziej w rynki rozwijające się, do których zalicza się Polska, i tym samym wzmacniać ich waluty.

Podsumowując, miniony tydzień przypomniał o obawach powrotu spowolnienie gospodarczego w Polsce oraz recesji w strefie Euro. Po silnym czerwcu na europejskich rynkach akcji, inwestorzy mogą zacząć obawiać się, iż była to jedynie mocna korekta w trendzie spadkowym, a problemy kolejnych europejskich państw mogą dalej ciągnąć unijną gospodarkę w dół. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Oliwer Prandecki, Analityk Akcji ING TFI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Negatywne dane o polskim eksporcie, a wpływ na krajową gospodarkę