Negatywne rekomendacje, ropa i Fed wymusili korektę na amerykańskich giełdach

04-01-2005, 22:11

Z Wall Street powoli wyparowują resztki optymizmu. Wystarczyło, by na rynek dotarło kilka negatywnych rekomendacji banków inwestycyjnych by z miejsca wywołało to nadpodaż walorów. Pojawiły się też obawy związane z kolejnym posiedzeniem Fed. Według najnowszej oceny Rezerwy Federalnej, stopa procentowa w USA jest prawdopodobnie zbyt niska dla powstrzymania inflacji.

Efektem tego był spadek głównych indeksów, co gorsze, przy bardzo dużych obrotach. Wskaźnik Dow Jones stracił 0,92 proc. zaś Nasdaq Composite opadł o 2,06 proc, notując największą w ostatnich pięciu miesiącach dzienną stratę.

Dodatkowym czynnikiem chłodzącym giełdową koniunkturę był znaczący wzrost cen ropy, która po serii spektakularnych spadków, zaczęła powoli odrabiać straty. Słabym wsparciem dla strony popytowej okazały się dane makro. Szkoda, gdyż były całkiem dobre.

Zamówienia fabryczne w gospodarce USA wzrosły w listopadzie o 1,2 proc. To zdecydowanie więcej od szacunków analityków, którzy prognozowali wzrost wskaźnika o co najwyżej 1 proc. Dodatkową dobrą informacją było niemal dwukrotne podwyższenie oszacowania październikowego wzrostu zamówień.

Humory inwestorom zepsuł bank inwestycyjny Smith Barney. Zdecydował się on obniżyć do „sprzedaj” rekomendację dla walorów największego na świecie detalisty internetowego Amazon.com. Zdaniem analityków, rosnąca konkurencja nie pozwoli liderowi rynkowemu na zwiększenie osiąganej marży, a oczekiwany zysk nie uzasadnia obecnej wyceny.

Dostało się też papierom Dell’a. W opinii analityków Raymond James, największy na świecie producent komputerów klasy PC jest obecnie zbyt drogo wyceniany przez rynek. Stąd redukcja rekomendacji z poziomu „zdecydowanie kupuj” do „lepiej niż rynek”.

Pod presją znalazł się także sektor lotniczy. Linie Continental Airlines poinformowały o spadku średnich przychodów przypadających na pojedyncze miejsce w samolocie w grudniu. To niepokojący sygnał, gdyż okres świąteczny cechuje się tradycyjnie pełnym obłożeniem miejsc. Konkurencja cenowa robi jednak swoje.

Po przeciwnej stronie znalazł się Apple. J.P Morgan podwyższył prognozę kwartalnego zysku producenta komputerów iMac i odtwarzaczy iPod.

Podwyższenie prognozy wyników wywołało także wzrost zainteresowania akcjami Caterpillar., które jednak nie przełożyło się na wzrost wyceny. The Wall Street Journal napisał, że ubiegłoroczne wzrosty surowców i metali spowodowały znaczną zwyżkę zarówno kosztów, jak i sprzedaży producenta ciężkiego sprzętu budowlanego. Po dziewięciu miesiącach 2004 roku Caterpillar miał 21,7 mld USD sprzedaży, najwięcej w historii.

WST

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Negatywne rekomendacje, ropa i Fed wymusili korektę na amerykańskich giełdach