Negatywne zaskoczenie

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 26-07-2006, 00:00

Notowania informatycznej spółki poleciały wczoraj w dół. Zasłużenie. Gdyby nie ograniczona podaż,

mogłoby być jeszcze gorzej.

Nawet o 7,8 proc. spadał wczoraj kurs Computerlandu, warszawskiej spółki informatycznej. To skutek informacji zarządu o kiepskich wynikach finansowych i zapowiedzi wyraźnej straty po pierwszym półroczu.

Rynek jest trudny

— Na pewno było to negatywne zaskoczenie dla rynku. Powszechnie oczekiwano, że Computerland pokaże zyski. Reakcja inwestorów jest więc naturalna. Nawet przypuszczałem, że zniżki okażą się głębsze, ale podaż akcji nie była zbyt duża. Inwestorzy najwyraźniej postanowili poczekać do oficjalnych wyników drugiego kwartału — komentuje Włodzimierz Giller, analityk DB Securities.

Computerland tłumaczy gorszą sytuację wdrażaniem programu oszczędnościowego CoLorado, łączeniem się z Emaksem i przesunięciem realizacji niektórych kontraktów.

— Rynek rzeczywiście jest trudny. Brakuje zleceń z sektora publicznego, które mogłyby poprawić koniunkturę — tłumaczy analityk.

Jego zdaniem restrukturyzacja Computerlandu ruszyła zdecydowanie zbyt późno, a CoLorado na razie przynosi głównie koszty i trudno powiedzieć, kiedy da pozytywne rezultaty.

Zarząd warszawskiej firmy zapowiada, że w drugim półroczu wyniki finansowe będą lepsze. Czy można w to wierzyć?

— Zobaczymy. Ale bez kontraktów z sek- tora publicznego trudno dostrzec, z czego ta poprawa miałaby wynikać — uważa Włodzimierz Giller.

Zarząd ma nadzieję

Jego zdaniem chętni na kupno akcji Computerlandu powinni zachować ostrożność, gdyż w razie pojawienia się kolejnych złych informacji spółka może stracić zaufanie rynku. Te walory lepiej kupować, kiedy ziszczą się optymistyczne zapowiedzi zarządu na przyszłość i będzie można dostrzec poprawę wyników. 10 sierpnia, w dniu publikacji raportu kwartalnego, Computerland poda oficjalną prognozę na drugie półrocze. Zarząd spodziewa się w tym okresie pierwszych rezultatów projektu CoLorado.

— Koncentracja na kluczowych projektach, zdecydowane ograniczenie nierentownych działalności, ścisła kontrola inwestycji oraz zmiana organizacji pracy w połączeniu z pierwszymi skutkami fuzji z grupą Emax przyniosą w drugiej połowie 2006 r. wyniki lepsze niż w poprzednich latach — twierdzą przedstawiciele Computerlandu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu