Neinver nadal liczy na łowców okazji

  • Emil Górecki
14-03-2014, 00:00

W każdym regionalnym mieście jest już outlet. Deweloper wierzy, że są jeszcze miejsca na kolejne.

Co trzeci statystyczny Polak był w zeszłym roku w jednym z pięciu polskich outletów Factory hiszpańskiej firmy Neinver. 11,8 mln klientów oznacza rok do roku ich 22-procentowy wzrost oraz obroty większe o 23 proc. Trzeba jednak zaznaczyć, że dokładnie rok temu firma otworzyła drugi outlet w Warszawie — Factory Annopol.

Agata Brzezińska, szefowa Neinvera w Polsce, twierdzi, że w Polsce nie ma miejsca na centra wyprzedażowe w tych miastach, gdzie one już istnieją, ale widzi je w innych lokalizacjach. [FOT. WM]
Zobacz więcej

Agata Brzezińska, szefowa Neinvera w Polsce, twierdzi, że w Polsce nie ma miejsca na centra wyprzedażowe w tych miastach, gdzie one już istnieją, ale widzi je w innych lokalizacjach. [FOT. WM]

— Nawet jeśli wyjmiemy ze statystyki inwestycję w Annopolu, każdy z naszych outletów poprawił wyniki w porównaniu z 2012 r. Format handlowy, jakim są centra wyprzedażowe, cieszy się coraz większą popularnością, także wśród sieci handlowych. Mamy wśród najemców coraz silniejsze marki, jak Tommy Hilfiger czy Guess, niektóre — jak Desigual — zaczęły ekspansję w Polsce od naszych outletów. Mamy też przykłady marek, które zastępują sklepy partnerskie [np. franczyzowe — red.], własnymi — mówi Agata Brzezińska, szefowa Neinvera w Polsce.

Kierunek: ściana wschodnia

Lepsze wyniki Factory Outlet w warszawskim Ursusie oraz we Wrocławiu to także zasługa poprawiającej się infrastruktury drogowej. Neinver przygotowuje się do rozbudowy outletu w Ursusie i rozgląda się za nowymi lokalizacjami. Łatwo nie będzie, bo racją bytu dla sklepu wyprzedażowego jest co najmniej milion potencjalnych klientów w odległości maksymalnie 1,5 godziny jazdy samochodem. Wrocław, Poznań, Kraków i Warszawa jest obstawiona przez Factory, w Szczecinie centrum podobnego formatu ma Echo Investment, fundusz Peakside Polonia ma Fashion House w Sosnowcu, Gdańsku i podwarszawskim Piasecznie.

Do tego dochodzi gigantyczne centrum Ptak w Rzgowie pod Łodzią. Bez centrów wyprzedażowych jest tzw. ściana wschodnia. Jednak w Białymstoku i Lublinie do takich inwestycji przymierza się firma ADV Por Property Investment. — Według naszych analiz, w Polsce nie ma miejsca na centra wyprzedażowe w miastach, gdzie one już istnieją. Widzimy jednak możliwości ich budowania w nowych lokalizacjach — zapowiada Agata Brzezińska.

Coraz mniej białych plam

Zdaniem Edyty Potery, dyrektor z działu handlowego agencji JLL, powstawanie kolejnych outletów jest uwarunkowane nie tylko rozmieszczeniem geograficznym konkurencji, ale również tempem rozwoju sieci handlowych w zwykłych centrach handlowych. — Sieci przyjmują, że na każde kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt zwykłych sklepów mogą uruchomić jeden w centrum wyprzedażowym. Obecnie ekspansja sieci handlowych jest bardzo ostrożna, a na mapie Polski jest coraz mniej „białych outletowych plam”. Uważam, że na razie nie ma dużego pola do rozwijania tego kanału sprzedaży — mówi Edyta Potera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Neinver nadal liczy na łowców okazji