Nerwowe wzrosty na Wall Street

Anna Palczewska
30-12-2008, 00:00

statni tydzień roku Wall Street rozpoczęła niewielkimi wzrostami. Wzrostami nerwowymi, bo inwestorzy spodziewają się złych wieści ze spółek w końcu 2008 r. i jeszcze gorszych informacji makroekonomicznych w 2009. Już teraz na każdej niemal sesji dostają przedsmak kiepskich wyników finansowych.

W poniedziałek czarę goryczy zaserwowała SL Green Realty, nowojorska spółka zajmująca się zarządzaniem nieruchomościami, która obniżyła dywidendę o 52 proc. Po wypowiedzi Kirka Kerkoriana tracił około 4,8 proc. Ford. Miliarder wyznał, że sprzedał wszystkie posiadane akcje koncernu motoryzacyjnego. Bardzo mocno zniżkowały akcje Dow Chemical. Kuwejt zerwał rozmowy dotyczące joint venture z amerykańskim koncernem. Wartość transakcji szacowana była na 17,4 mld USD. Cytowany przez Bloomberga analityk Deutsche Banku przypuszcza, że fiasko rozmów jest jedynie tymczasowe, a Dow spuści z tonu i spróbuje renegocjować umowę, na razie jednak koncern tracił ponad 20 proc.

Za baryłkę ropy w kontraktach na luty płacono na NYMEX po 40,02 USD. Cena surowca wzrosła z powodu konfliktu w Strefie Gazy. Zyskały na tym Chevron i Occidental Petroleum, stracił Gol Linhas Aereas.

Anna Palczewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Palczewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Nerwowe wzrosty na Wall Street