Nestle stawia 300 mln zł na pożywienie dla zwierząt

Gigant zbuduje zakład, który będzie produkował karmę dla psów i kotów. Rynek jest wart 1,8 mld zł i wciąż rośnie.

Takie inwestycje w polskiej branży spożywczej są rzadkością. Za 300 mln zł Nestle postawi pod Wrocławiem fabrykę karmy dla zwierząt. Budowa ma ruszyć pod koniec tego roku, a produkcja w połowie 2014 r. Będzie to dziesiąty zakład produkcyjny Nestle i pierwszy w segmencie karmy dla zwierząt. Wywodzący się ze Szwajcarii globalny koncern zatrudni 200 osób.

— Dzięki fabryce zwiększymy dostępność naszych produktów oraz rozszerzymy ich portfolio — mówi Giorgio Vesprini z Nestlé Purina PetCare Poland & Baltics.

Obecne udziały Nestle w rynku karmy wynoszą 9,4 proc. (dane za Nielsenem). Rynek jest wart 1,8 mld zł (Euromonitor dla Nestle, dane za 2012). Przez ostatnie lata rósł średnio o 10 proc. rocznie. Branża jest przekonana, że czas zwyżek się nie skończył.

— Zmienia się sposób karmienia zwierząt. Wcześniej dominowało żywienie tradycyjne, a teraz zwiększa się liczba klientów wybierających profesjonalne karmy. Rynek wciąż jest jednak nienasycony. Coroczne zwiększanie sprzedaży jest właściwie pewne — mówi Grażyna Prokopiuk, prezes Zakładów Mięsnych Łmeat Łuków.

Zdaniem przedstawicieli Nestle, rozwojowi kategorii sprzyjają wzrastające dochody Polaków, ale też duża liczba zwierząt domowych, która sięga 13,1 mln (7,4 mln psów i 5,7 mln kotów).

— Na półce wśród markowych graczy wciąż nie ma tłoku i Nestle najwyraźniej postanowiło to wykorzystać. Rozwój kategorii wynika z coraz większej popularności produktów typu convenience. Ludzie nie mają czasu i chęci do przygotowywania jedzenia dla zwierząt, ale jednocześnie ich emocjonalne nastawienie sprawia, że wybierają produkty wysokiej jakości, a więc o wyższej cenie. Z punktuwidzenia markowego producenta jest to ciekawy rynek — komentuje Piotr Grauer, ekspert z firmy doradczej KPMG. Również Łmeat Łuków będzie stawiał w tym roku fabrykę. Jesienią ma rozpocząć wartą 80 mln zł inwestycję w zakład produkcji karmy suchej.

— Jednocześnie zwiększamy moce produkcyjne w zakresie karmy mokrej. Na rozwój linii wydamy kilka milionów złotych. W przyszłości rozważamy również akwizycje w tym segmencie — dodaje prezes Łmeat Łuków.

Dwie fabryki w Polsce i dwie w Czechach ma giełdowy Mispol.

— Nie wykluczamy akwizycji, choć spółka nie ma sprecyzowanych planów inwestycyjnych w zakresie segmentu karmy dla zwierząt — twierdzi Agnieszka Malczeska, prokurent Mispolu. Nie wiadomo, jakie karmy w podwrocławskiej Nowej Wsi będzie produkowało Nestle. W zwierzęcym portfelu ma osiem produktów — karm mokrych i suchych dla psów oraz kotów.

— To logistycznie idealna lokalizacja na sprzedaży do Czech, na Słowację, do Niemiec — dodaje Piotr Grauer. W tym roku Nestle wydało już prawie 100 mln zł na polskie zakłady — w Kargowej, Rzeszowie i Kaliszu.

Inwestują nie tylko koncerny

Setki milionów to w branży rzadkość. Ostatnią największą inwestycję zrealizował Cadbury, który za 100 mln EUR postawił w Skarbimierzu fabrykę gum do żucia. Zakład uruchomiony został w 2009 r. Carlsberg zapowiedział w tym roku wartą 187 mln zł inwestycję w rozbudowę browaru Kasztelan. Inwestują, choć na mniejszą skalę, producenci pieczywa. OSI Food Solutions, dostawca hamburgerów dla McDonald’sa, buduje w Ostródzie fabrykę za ponad 100 mln zł, a Inter Europol Piekarnia Szwajcarska będzie uruchamiał drugi zakład pod Warszawą za 50 mln zł.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu