NewConnect bije rynek główny

Adam Hajdamowicz, Bankier.pl
opublikowano: 13-02-2019, 22:00

Zaledwie kilka spółek z głównego rynku GPW podało do tej pory wyniki za IV kwartał 2018 r. Sytuacja jest lepsza nawet w alternatywnym systemie obrotu.

Tylko nieliczne duże spółki z warszawskiego parkietu przedstawiły pełne, a nie jedynie wstępne, dane finansowe za ubiegły rok. Wśród wyjątków są Żywiec, UniCredit oraz PKN Orlen. Na raporty innych trzeba poczekać, czasem nawet bardzo długo, tymczasem na inwestujących na NewConnect spadła już lawina sprawozdań.

Za ten paradoks odpowiadają uderzające w inwestorów przepisy, które obowiązują od początku 2017 r. Zgodnie z nimi spółki w przypadku raportów kwartalnych mają na to aż 60 dni od dnia zakończenia danego kwartału obrotowego, zamiast 45 dni jak to było dawniej. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w pozostałych okresach. Za drugi kwartał raportu nie trzeba bowiem przekazywać w ogóle (wystarczy raport półroczny w terminie do trzech miesięcy od zakończenia półrocza), natomiast raport za czwarty kwartał można zastąpić raportem rocznym, na którego publikację spółki mają obecnie aż 4 miesiące.

Niestety, coraz więcej spółek korzysta z tej możliwości i z roku na rok przybywa podmiotów, decydujących się na przesunięcie publikacji na późniejszy termin. Prawdziwy wysyp raportów rocznych mamy zatem dopiero pod koniec kwietnia: w tym roku na ostatni dzień tego miesiąca publikację sprawozdań przewidziało aż 76 spółek z głównego rynku. To o siedem firm więcej niż w zeszłym roku.

Znacznie prościej i szybciej jest natomiast na rynku NewConnect. Tam spółki na opublikowanie raportów za czwarty kwartał mają 45 dni. Ten okres właśnie mija, dlatego znaczną część wyników firm z małej giełdy poznamy 15 lutego, w momencie gdy większość znacznie bardziej znanych podmiotów z GPW jeszcze nawet o tym nie myśli.

Nie można jednak powiedzieć, że alternatywny rynek NewConnect pod względem informacyjnym bije na głowę główny parkiet. Z jednej strony drobni inwestorzy mogą oczywiście poznać wyniki spółek we w miarę rozsądnym terminie, a nie ponad kwartał później, jak to często bywa na GPW. Z drugiej jednak raportów kwartalnych emitentów z NewConnect nijak nie można porównywać z raportami rocznymi spółek z głównego rynku. Te pierwsze mają zwykle zaledwie po kilkanaście stron i ograniczają się w zasadzie do suchego podania liczb. Raporty roczne muszą natomiast spełniać mnóstwo bardzo wyśrubowanych wymogów, przez co ich objętość bywa niejednokrotnie wielkości solidnej książki.

Pod względem informacyjnym raporty z NewConnect są zatem jedynie skromnym wycinkiem tego, z czym mamy do czynienia w przypadku większych spółek. Jak jednak mówi przysłowie: „lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu”, a publikowane długo po zakończeniu okresu sprawozdania firm z głównego rynku uderzają najmocniej w drobnych inwestorów. Oni realną sytuację swoich spółek poznają bardzo późno i z pewnością wiele by dali za wcześniejszy dostęp choćby do takich okrojonych wyników. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Hajdamowicz, Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu