NewConnect spełnił swoją rolę

  • Ewa Bednarz
13-09-2017, 22:00

Alternatywny rynek, świętujący dziesięciolecie, do ilości systematycznie dokłada jakość. Wyzwań nie brakuje

Na pierwszej sesji było 5 spółek, teraz jest 405 — to miara sukcesu rynku NewConnect, którego kapitalizacja w 10 lat urosła do 10 mld zł.

TO TYLKO DROGA:
Zobacz więcej

TO TYLKO DROGA:

NewConnect to przedsionek Głównego Rynku. Drogę z małej na dużą giełdę przebyło już 59 firm. Marek Wiśniewski

— Dzisiaj jesteśmy pewni, że New- Connect spełnił swoją rolę, mimo że sukcesy przeplatały się z rozczarowaniami. Wszyscy, którzy pracowali przy uruchomieniu rynku, mogą być dumni — zarówno pracownicy GPW, jak i przedstawiciele KNF i administracji rządowej — podkreślał Michał Cieciórski, wiceprezes GPW. Marek Szuszkiewicz, dyrektor w Departamencie Firm Inwestycyjnych i Infrastruktury Rynku Kapitałowego w Komisji Nadzoru Finansowego, przypomniał, że nie było łatwo, bo wszyscy byli przyzwyczajeni do rynku regulowanego — może nawet przeregulowanego.

— Miał powstać rynek innowacyjny, a to pojęcie bardzo szerokie. Determinacja Giełdy i tych, którzy byli wizjonerami, wygrała — dodał Marek Szuszkiewicz. — NewConnect postrzegam jako drogę na giełdę. Przebyło ją 59 spółek. To sukces, kiedy spółka zaczyna od garstki inwestorów, a potem się rozwija, przechodzi na główny rynek i jest warta ponad 100 mln zł. Jeżeli taki model się powtarza, to znaczy, że NewConnect spełnia swoją rolę — podkreślił Michał Masłowski, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Ekosystem finansowania

Łukasz Korycki, zastępca redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”, który moderował dyskusję, przypomniał, że kiedy powstawał NewConnect, emitenci nie mieli możliwości zdobycia finansowania w zbyt wielu źródłach. Od tego czasu dużo się zmieniło, ale Michał Cieciórski nie ma wątpliwości, że mała giełda jest wciąż dobrym źródłem kapitału.

— Giełda ma swoje miejsce w ekosystemie finansowania, w tym małych i średnich przedsiębiorstw. Żyjemy w konkurencji z funduszami venture capital, ale również w symbiozie, ponieważ jedno finansowanie nie wyklucza drugiego, zwłaszcza że fundusze wchodzą do spółki na kilka lat i chcą czerpać zyski z inwestycji — mówił wiceprezes GPW. Piotr Garstecki, prezes Scope Fluidics, spółki, która debiutowała na NewConnect zaledwie przed miesiącem, podkreślił, że decyzja o upublicznieniu podyktowana była właśnie oczekiwaniami inwestorów. — Notowania wiążą się z pewnymi kosztami, ale także z podniesieniem kultury korporacyjnej, księgowej i sprawozdawczości. Dlatego jesteśmy bardzo zadowoleni z tego procesu — dodał Piotr Garstecki.

— Jesteśmy spółką, która potwierdza słowa wiceprezesa GPW. Zdobyliśmy pieniądze z PARP, naszymi inwestorami były fundusze venture capital, a teraz jesteśmy na New- Connect. Ważne jest też wsparcie, jakie dostaje debiutująca spółka od doradców — dodał Adam Powiertowski, prezes Euro-Tax. Patrycja Klarecka, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, przypomniała rolę agencji przy wchodzeniu spółek do alternatywnego obrotu. Wsparcie otrzymała jedna piąta firm, a przedsiębiorcy pozyskali 800 mln zł. Są wśród nich takie spółki, jak Selvita czy Quercus, które znakomicie sobie poradziły i od kilku lat notowane są już na rynku głównym. Emitenci mogą też liczyć na dalszą pomoc dzięki programowi 4 Stock.

— Dofinansowanych może być 50 proc. kosztów kwalifikowanych. Mieliśmy do dyspozycji 25,1 mln zł, pozostało do rozdysponowania jeszcze 13,6 mln zł. Wsparcie dla chętnych do wejścia na NewConnect wynosi do 100 tys. zł. Wnioski można składać do 20 listopada. Zapraszamy zainteresowanych — zwróciła się do kandydatów na debiutantów prezes PARP. Ale nie tylko o pieniądze chodzi. Marcin Zawisza, wiceprezes Unimotu, spółki, która zadebiutowała na NewConnect w 2012 r., a w marcu tego roku przeszła na rynek regulowany, przyznał, że możliwość sięgnięcia po kapitał była z jego punktu widzenia sprawą kluczową, ale z perspektywy czasu dostrzega też inne korzyści.

— Przede wszystkim zwiększenie transparentności i wiarygodności, co dla importera paliw jest kluczowe. Dla spółki był to też okres nauki przed przejściem na główny rynek — mówił Marcin Zawisza.

MAR może mieć zalety

Spółki z NewConnect odbierają lekcję z obowiązków informacyjnych, wynikających z rozporządzenia MAR, zmieniającego proces przekazywania przez spółki tzw. informacji poufnych. Emitenci są pełni obaw, przede wszystkim ze względu na restrykcje. — Można odnieść wrażenie, że brakuje doprecyzowania obowiązków nakładanych na spółki. Myślę, że wiele podmiotów będzie miało problem z tym, co traktować jako informację poufną, ściśle handlową, a co należy upublicznić. Wątpliwości więc są — przyznał Marcin Zawisza. Sebastian Huczek, wiceprezes INC, spółki będącej autoryzowanym doradcą na NewConnect, ale jednocześnie notowanej na rynku regulowanym uspokajał, że nie taki diabeł straszny, jak go malują, choć na pewno na wyobraźnię działać będą wysokie kary.

— Wcześniej wymierzała je tylko giełda, a po wejściu w życie MAR, KNF może karać spółki i — co najistotniejsze — indywidualnie ich zarządy. Przy tym nie jest to 50 tys. zł jak obecnie, ale miliony. Komisja jednak kieruje się zasadami racjonalnego działania i nie ma przesłanek, żeby małym spółkom za drobne przekroczenie przepisów wymierzyła 4 mln zł kary — zapewniał Sebastian Huczek i dodał, że po to są doradcy, aby w obowiązkach biurokratycznych pomagać emitentom. Zdaniem wiceprezesa INC, rozporządzenie MAR wpłynęło na to, że spółki bez względu na rynek notowań są tak samo transparentne, co jest szczególnie ważne dla inwestorów.

Michał Masłowski z SII przyznał, że inwestorzy indywidualni entuzjastycznie przyjęli fakt wejścia spółek z NewConnect pod jurysdykcję KNF. Jego zdaniem, wysokie kary na pewno zmniejszą liczbę spółek, które zamierzają raportować nie do końca uczciwie.

— Jeżeli spółka wcześniej prawidłowo przesyłała informacje, to rewolucji nie przeżyje. Inwestorzy powinni jednak pamiętać, że nie każda informacja ma wpływ na wyniki — dodał Adam Powiertowski, prezes Euro-Tax. Dyskusja skupiła się też na gorącej kwestii roli autoryzowanych doradców i oczekiwań spółek wobec nich.

— Współpraca z doradcą jest dla nas niezwykle ważna, zwłaszcza pod względem operacyjnym, ponieważ w praktyce poznajemy, co oznaczają regulacje. Proces tworzenia naszych wewnętrznych procedur wciąż trwa. W branży, w której działamy, czyli tworzeniu nowych technologii, dochodzi czynnik zachowania poufności wyników technicznych. Ważne jest również to, które z tych wyników są istotne dla inwestorów, a które nie — mówi Piotr Garstecki.

— Współpraca z doradcą jest niezwykle ważna. Z moich doświadczeń wynika, że później wiele obowiązków doradcy przejmują dyrektorzy finansowi, ale wystarczy np. MAR i doradca znów jest niezbędny — dodał prezes Unimotu.

Kiedy powstawał NewConnect, emitenci nie mieli możliwości zdobycia finansowania w zbyt wielu źródłach. Od tego czasu dużo się zmieniło.

Szklana kula

Sebastian Huczek z INC ma nadzieję, że za kilka lat NewConnect wyróżniać się będzie wśród europejskich rynków alternatywnych nie tylko pod względem liczby debiutujących i notowanych spółek, jak to jest obecnie, ale również pod względem kapitalizacji i płynności, które wciąż są wyzwaniem.

— Giełda wprowadziła segmentację rynku i mam nadzieję, że jeszcze bardziej uwypukli ten podział, aby NewConnect nie kojarzył się z kilkudziesięcioma słabymispółkami, ale z tymi bardzo dobrymi. Postrzeganie rynku przez pryzmat sukcesów, a jest ich bardzo wiele, jest niezwykle ważne — mówił Sebastian Huczek. Przypominanie dobrych przykładów podkreślili wszyscy paneliści. Byli też zgodni co do tego, że rynek trzeba promować.

— Jak będzie funkcjonował rynek za 20 lat, zależy przede wszystkim od tego, co stanie się z polską gospodarką. Życzyłbym sobie, żeby jak najwięcej spółek miało szansę się rozwijać i przechodzić na rynek główny, bo to byłoby z korzyścią dla każdego. A podkreślanie konieczności promowania rynku jest bardzo cenną wskazówką — podsumował Michał Cieciórski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / NewConnect spełnił swoją rolę