NFZ przygotowuje kolejny przelew dla ASK we Wrocławiu

02-02-2007, 20:14

Do 16 lutego wrocławski oddział NFZ będzie musiał przelać na konto komornika kolejne 4 mln zł - poinformowała w piątek rzeczniczka funduszu Joanna Mierzwińska.

Do 16 lutego wrocławski oddział NFZ będzie musiał przelać na konto komornika kolejne 4 mln zł - poinformowała w piątek rzeczniczka funduszu Joanna Mierzwińska.

Fundusz w czwartek i piątek przekazał komornikowi ponad 12 mln zł za wykonane świadczenia oraz z kwoty przeznaczonej na podwyżki. "Te dodatkowe 4 mln zł uzbierało się z faktur m.in. za chemioterapię. Mamy na wykonanie przelewu 14 dni, czyli termin minie 16 lutego. Chyba że do tej pory zmieni się prawo" - zaznaczyła Mierzwińska.

Szpitalne pieniądze trafiły do komornika, gdyż placówka nie uzyskała od wierzycieli zgody na odroczenie o 30 dni spłaty zadłużenia.

W piątek rano rodzice dzieci leczonych w Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej w dramatycznym apelu zwrócili się o pomoc dla placówki. Szefowa kliniki prof. Alicja Chybicka powiedziała, że pieniądze można wpłacać na konto Fundacji na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową - z tych środków będzie można przez jakiś czas finansować niezbędne zakupy dla placówki. Prezes fundacji Marek Staniewicz mówi, że już się zgłaszają ludzie, którzy chcą wpłacić pieniądze.

"Pieniądze fundacji są wolne od zajęć komorniczych, właśnie dlatego jest to podmiot samodzielny. Te pieniądze mogą być wydawane na określony cel, a leki czy sprzęt przekazywane są klinice. Zgłaszają się od kilku godzin ludzie, którzy chcą dokonać wpłaty, także z zagranicy" - zaznaczył Staniewicz.

Pieniądze można wpłacać na konto w banku PKO IV O/Wrocław, 50 1020 5242 0000 2702 0019 8556.

Dyrektor szpitala Piotr Pobrotyn, który rozmawiał w piątek w Warszawie z ministrem zdrowia Zbigniewem Religą, powiedział w rozmowie z PAP, że "widzi światełko w tunelu".

"Mam obietnicę, że rząd poszuka narzędzi systemowych, które pozwolą na uratowanie szpitala. Teraz mamy leki i sprzęt na dwa tygodnie. Wystąpiłem do komornika z wnioskami o uwolnienie środków na wynagrodzenia oraz na niezbędne leki, a w poniedziałek będę reagował odpowiednio do sytuacji. Nie wiem, czy jestem optymistą, nie myślę w takich kategoriach, wierzę w rozwiązania systemowe dla służby zdrowia" - zaznaczył dyrektor.

Tymczasem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez komornika, który dokonał egzekucji środków przeznaczonych na działalność szpitala, złożył w piątek Wolny Związek Zawodowy Sierpień'80.

Tomasz Kinastowski, rzecznik prasowy Izby Komorniczej we Wrocławiu, zdaje sobie sprawę, że działanie komornika przy egzekucji długów ASK budzi emocje, ale przypomina, że jest to postępowanie zgodne z wyrokiem sądu.

"Sytuacja ze szpitalem jest nietypowa. Nie przypominam sobie w ostatnich kilkunastu latach sprawy budzącej tyle emocji, tak drastycznej. Komornik mógł w tym przypadku odstąpić od egzekucji tylko wówczas, gdyby wierzyciele się na to zgodzili. Nie wiem, na co liczą wierzyciele, bo perspektywa działania tego szpitala nie jest długa, pieniędzy wystarczy na pokrycie tylko niewielkiej części należności. Odłożenie w czasie egzekucji dawało, uważam, szansę na ściągnięcie całej należności" - stwierdził Kinastowski.

Mający 300 mln zadłużenia Akademicki Szpital Kliniczny to największy szpital na Dolnym Śląsku i jeden z największych w kraju. Drugi wrocławski szpital, którego organem założycielskim jest Akademia Medyczna - Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 - zawarł porozumienie ze swoimi wierzycielami.(DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / NFZ przygotowuje kolejny przelew dla ASK we Wrocławiu