Nici z formuły PPP w Lubinie

ANP
opublikowano: 12-04-2011, 00:00

Nie starostwo, lecz miasto zbuduje halę. I nie w partnerstwie, ale przez spółkę komunalną.

Nie starostwo, lecz miasto zbuduje halę. I nie w partnerstwie, ale przez spółkę komunalną.

Pod koniec lutego pisaliśmy, że ważą się losy flagowej inwestycji dolnośląskiego powiatu, gdzie w partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) — kosztem 60 mln zł — miała powstać hala sportowo-widowiskowa na 3 tys. widzów. Projekt ogłosił poprzedni zarząd starostwa lubińskiego. Gdy jednak do władzy w powiecie doszła ekipa Roberta Raczyńskiego, prezydenta Lubina, plany uległy diametralnej zmianie. Dziś już wiadomo, że inwestycja starostwa nie dojdzie do skutku. Ale miasto i tak doczeka się hali — postawi ją miasto. Po PPP jednak nie sięgnie.

— Halę zbuduje spółka komunalna Regionalne Centrum Sportowe, która przygotowuje dokumentację kredytową. Postępowanie na wykonawcę budowy ogłosimy jesienią — mówi Krzysztof Maj, rzecznik prezydenta Lubina.

Podkreśla, że tego typu obiekty z reguły nie powstają z myślą o zyskach. A to właśnie na pożytkach z imprez sportowych i kulturalnych miał zarabiać potencjalny partner prywatny.

— Według oceny obecnego zarządu starostwa, warunki w ogłoszonym postępowaniu PPP były nierealne. Bez dopłat ze strony podmiotu publicznego ta inwestycja nie pozwoliłaby partnerowi prywatnemu na zwrot nakładów i zarobek. Dlatego unieważniliśmy postępowanie — mówi Damian Stawikowski, członek zarządu starostwa powiatowego.

Warto przypomnieć, że do postępowania i negocjacji zgłosiły się trzy podmioty: kontrolowany przez Marka Falentę ZWG, Strabag i giełdowy ABM Solid.

Rzecznik prezydenta ma nadzieję, że koszt budowy hali będzie mniejszy niż zakładane 60 mln zł. Niewykluczone, że inwestycję wesprą finansowo resort sportu i urząd marszałkowski.

Tymczasem do kosza trafiła także inna inwestycja starostwa w PPP. Chodzi o budowę za ponad 23 mln zł parku wodnego. Do przetargu stanęły firma Miastoprojekt Wrocław i spółka budowlana ZUW Urbex, należąca do lokalnego biznesmena Mariana Urbaniaka (akcjonariusza giełdowych Interferii).

— Starostwo jest tak bardzo zadłużone [50 mln zł zadłużenia przy 100 mln zł budżetu — red.], że nie będziemy podejmować się nowych inwestycji. W pierwszej kolejności dokończymy te, które są finansowane z dotacji unijnych. Na nie potrzebujemy wkładu własnego — dodaje Damian Stawikowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nici z formuły PPP w Lubinie