Nie będzie rewolucji w BRE Banku

ET
opublikowano: 13-01-2011, 00:00

We wskaźniku cost/incom przychody mają największe znaczenie. W banku tyka zegar, który je odmierza.

We wskaźniku cost/incom przychody mają największe znaczenie. W banku tyka zegar, który je odmierza.

W intranecie BRE Banku od początku roku tyka zegar, informujący pracowników, jaki poziom przychodów z rocznego planu udało się zrealizować. Przychody to jeden z najważniejszych wskaźników dla prezesa Cezarego Stypułowskiego.

— Stosunkowo niski poziom dochodowości do aktywów powinien się poprawić. Wskaźnik koszty/dochody wynosi 51-52 proc. To nie jest zły wynik, choć są banki, w których jest lepszy — mówi prezes.

Po analizach okazuje się, że klient detaliczny BRE Banku jest mniej dochodowy niż w grupie porównawczej.

— W stosunku do naszych czołowych konkurentów jesteśmy istotnie poniżej parametrów, jakie są u nich. Tło jest takie, że albo za część produktów pobieramy relatywnie niższe opłaty, a kredyty są tańsze lub też pozyskujemy droższe fundusze. Musielibyśmy powiększyć zakres działania, jeśli chcemy zostać przy tych parametrach — mówi szef BRE Banku.

W pionie detalicznym nie przewiduje jednak większych zmian. Zamierza skoncentrować się na utrzymaniu dobrych relacji z klientami. Przyznaje, że często jest to "kapryśny klient", ale:

— Reprezentuje grupę, która w przyszłości będzie stanowić podstawę przychodów banków. Już dzisiaj jest to bardziej świadomy i atrakcyjny klient. Jeśli uda nam się go utrzymać, to w dużym stopniu przesądzi o naszym sukcesie — uważa Cezary Stypułkowski.

Większe zmiany, o charakterze organizacyjnym, mogą objąć pion obsługujący klientów korporacyjnych. Prezes BRE Banku widzi pole do "lepszego łączenia kredytów i inwestycji". Obecnie za korporacje oraz inwestycje odpowiadają dwie osoby w zarządzie. Cezary Stypyłkowski mówi, że jeszcze nie wiadomo, czy funkcje te będą łączone.

Szef BRE Banku zapowiada, że w przyszłym roku zyski będą wyższe niż w 2010 r. Pytany o dywidendę, odpowiada, że zawsze, jako szef różnych spółek, rekomendował podział zysku.

— Mam inklinacje do wypłaty dywidendy nawet w symbolicznej kwocie — mówi szef BRE Banku, odpowiadając na pytanie, czy zarekomenduje podział zysków z 2010 r. Po trzech kwartałach bank zarobił wówczas 440 mln zł. W całym roku spodziewany jest wynik rzędu 600 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane