Nie bójcie się pracowników niepełnosprawnych

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 02-07-2012, 00:00

Rynek pracy: W Polsce żyje 3,4 mln osób nie w pełni sprawnych w wieku powyżej 16 lat, ale zaledwie 17 proc. z nich jest aktywnych zawodowo

Hasło „pracownik niepełnosprawny” niektórym kojarzy się z mniejszą wydajnością, innym z osobą na wózku, a skoro tak, to zatrudniając ją, trzeba będzie przebudować budynek, zburzyć ściany, poszerzyć drzwi, a to kosztuje. No i jeszcze tyle zachodu z przepisami.

— Z naszych doświadczeń wynika, że wielu pracodawców ciągle ulega takim stereotypom. Sytuacji osób niepełnosprawnych nie poprawiają częste zmiany przepisów i problem z dostępem do rzetelnych informacji o tym, jak wygląda proces ich zatrudnienia — twierdzi Aleksandra Tokarewicz z firmy doradczej Grupa Job.

Z drugiej strony — wielu niepełnosprawnych nie podejmuje pracy, bo boją się utraty renty. A niektórzy z tych, którzy są mocno zdeterminowani, by pracować, ukrywają przed pracodawcą orzeczenie o niepełnosprawności.

Zmiany w przepisach

Od stycznia 2012 r. zmienił się status zakładu pracy chronionej (zpchr). Może go teraz uzyskać firma, w której wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych wynosi co najmniej 50 proc. Poza tym 20 proc. pracowników muszą stanowić osoby o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.

Przepisy wymagają także m.in. zapewnienia opieki lekarskiej, poradnictwa, usług rehabilitacyjnych, prowadzenia zakładowego funduszu rehabilitacji osób niepełnosprawnych, ewidencji dochodów i wydatków oraz rachunku bankowego dla środków zpchr. Niespełnienie któregoś z tych wymagań prowadzi do utraty statusu.

Wysokość dofinansowania do wynagrodzenia dla zpchr (procent minimalnego wynagrodzenia, które w 2012 r. to 1276 zł) od lipca dla pracownika o znacznym stopniu niepełnosprawności wynosi 180 proc., dla pracownika o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności – 115 proc., a dla pracownika o lekkim stopniu niepełnosprawności 45 proc.

Zmieniły się także normy czasu pracy pracowników ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Aby osoba z I lub II grupą pracowała krócej, musi mieć zaświadczenie o potrzebie stosowania skróconej normy czasu pracy.

— Nie ujawniają się, bo obawiają się też odrzucenia, braku akceptacji ze strony zespołu — dodaje Patrycja Miązek z Grupy Job.

Zmień przekonania

Grupa Job od dwóch lat prowadzi projekt „TAKpełnosprawni”, który ma zmienić postrzeganie osób niepełnosprawnych przez pracodawców i udowodnić, że w pracy mogą wypełniać obowiązki jak pełnosprawni pracownicy. Firma ma doświadczenie na tym polu, gdyż sama od 4 lat zatrudnia osoby z orzeczoną niepełnosprawnością.

— Pracują u nas osoby z różnymi rodzajami niepełnosprawności, również ze schorzeniami szczególnymi. To lojalni i zmotywowani pracownicy — opowiada Aleksandra Tokarewicz.

Grupa Job pomaga w rekrutacji i zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Prowadzi też szkolenia dla kadry kierowniczej, które mają pomóc uporać się z uprzedzeniami lub niewiedzą na ten temat.

Na przyjęcie osób niepełnosprawnych warto też przygotować zespół, bo w wielu przypadkach to osoby zdrowe mają kłopoty z zaakceptowaniem nowej sytuacji.

— Są niepewne funkcjonowania niepełnosprawnych dlatego chcemy zredukować ich obawy i błędne wyobrażenia oraz uświadomić, że w pracy wszyscy jesteśmy tacy sami. Nie musimy czuć się niezręcznie w towarzystwie niepełnosprawnych — przekonuje Patrycja Miązek.

Współpraca Grupy Job z pracodawcami pokazuje, że wielu nie ma wiedzy choćby o trzech stopniach niepełnosprawności, które określają, jakie wymagania musi spełnić firma, decydując się na zatrudnienie pracowników niepełnosprawnych. Na przykład dla osób z lekkim stopniem niepełnosprawności (z takimi chorobami jak m.in. cukrzyca, niedosłuch czy różnego rodzaju choroby wewnętrze o słabym nasileniu) wymaga się tylko jednej dodatkowej 15— minutowej przerwy.

Przed zatrudnieniem niepełnosprawnego pracownika firma musi przeprowadzić audyt stanowiska pracy i określić jego specyfikę. Należy dobrać osoby niepełnosprawne, ich możliwości, wiedzę, umiejętności do konkretnych stanowisk tak, żeby praca była jak najbardziej efektywna. Pracownicy z niektórymi chorobami narządu ruchu nie mogą podjąć pracy wymagającej wymuszonej pozycji kręgosłupa czy dźwigania ciężarów, a dla cierpiących na choroby układu oddechowego wykluczone są miejsca, gdzie ten układ mogą podrażnić środki chemiczne.

Dobre przykłady

W firmie Hutchinson Polska pracuje 88 osób niepełnosprawnych (35 w Bielsku-Białej i 53 w Żywcu). Zatrudniono je w recepcji, jako operatorów, w działach jakości, logistyki oraz administracji, zajmują się pracami montażowymi i specjalistycznymi w narzędziowni.

— Dostosowaliśmy warunki i miejsca pracy do potrzeb osób niepełnosprawnych, na przykład wprowadziliśmy drobne modyfikacje w maszynach, stanowiska zmienne z pracą siedzącą i stojącą. Pomogli nam w tym sami pracownicy, którzy zaproponowali wiele zmian. Ponadto zorganizowaliśmy szkolenie z udzielania pierwszej pomocy chorym na epilepsję, bo jeden z pracowników cierpi na takie schorzenie — mówi Teresa Sielawa , HR menedżer zakładu w Żywcu.

Oddział firmy w Bielsku-Białej wyróżniono tytułem „Lodołamacza 2010”. Dwudziestu niepełnosprawnych zatrudnia z kolei PAS Polska. Głównie osoby z lekkim stopniem ograniczeń narządu ruchu.

— Przede wszystkim wykonują prace manualne oraz różne czynności na liniach montażowych. Niepełnosprawnych zatrudniamy już od kilku lat— informuje Jarosław Szaga, dyrektor personalny PAS Polska. Co skłoniło te firmy do zatrudniania niepełnosprawnych? To przede wszystkim działalność prospołeczna , która przy okazji pozwala obniżyć koszty pracy — mówią ich przedstawiciele.

Coraz więcej firm przystępuje do działania Grupy Job, która współpracuje też z organizacjami zrzeszającymi niepełnosprawnych i działającymi na rzecz ich aktywizacji zawodowej.

— Zdarza się, że mamy więcej pracodawców zainteresowanych zatrudnieniem osób z orzeczoną niepełnosprawnością niż chętnych do pracy. Bo obok korzyści finansowych, pracodawcy wzmacniają dzięki temu wizerunek i możliwość kreowania polityki personalnej zgodnej z ideą społecznej odpowiedzialności, a co za tym idzie — pozycję na rynku pracy — podsumowuje Aleksandra Tokarewicz.

Spada zatrudnienie niepełnosprawnych

Zmniejszenie dofinansowania do wynagrodzeń osób z lekkim i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności i zwiększenie dofinansowania w przypadku osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności spowodowało nieco spadkowy trend w zatrudnienia niepełnosprawnych w tym roku.

Zdaniem ekspertów z POPON otwarty rynek, który miał być alternatywą dla zakładów pracy chronionej, nie jest w stanie zastąpić tych firm, które były przygotowane do profesjonalnego ich zatrudniania.

Tym bardziej, że nadal najwięcej osób niepełnosprawnych pracuje w takich zakładach. W lutym 2012 r. było to 167 735 osób. Stale też firmy rezygnują ze statusu zakładu pracy chronionej. Na przykład ich liczba spadła w lutym o pięć kolejnych zakładów w porównaniu ze styczniem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu