Nie chcemy limitowanej kawy

Dorota Czerwińska
opublikowano: 29-01-2010, 00:00

Mogą być świetnym sposobem na polepszenie atmosfery, komunikacji i motywacji. Jeśli organizuje się je z głową.

Wyjazd integracyjny jest pożyteczny, gdy uwzględnia potrzeby pracowników

Mogą być świetnym sposobem na polepszenie atmosfery, komunikacji i motywacji. Jeśli organizuje się je z głową.

Wiele firm ma taki pomysł na integrację: wybiera ładne miejsce w górach lub nad morzem i wywozi tam pracowników. Świetnie?

— Tak, jeśli wszyscy pracownicy są w stanie dojechać tam mniej więcej w cztery godziny. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy muszą jechać cały dzień, pobawić się półtora dnia i znów cały dzień wracać. Nic dziwnego, że tak zorganizowaną integrację traktują jako przykry obowiązek i pytają, czy nie można było znaleźć ośrodka gdzieś, gdzie każdy miałby mniej więcej tak samo blisko. Tymczasem osoba odpowiedzialna za organizację nie chce przyjąć tej sugestii, bo przecież tak długo szukała hotelu z pięknym widokiem — komentuje Anita Chmara, trener i coach z firmy szkoleniowej Berndson.

Jeśli wyjazd uwzględnia potrzeby pracowników, jest nie do przecenienia. Ludzie chętniej pracują z osobami, które znają nie tylko z nazwiska. Po udanym wyjeździe wiele rzeczy daje się więc załatwić szybciej, łatwiej, mniej formalnie.

— Polepsza się komunikacja, a najciekawsze historie krążą jeszcze długo, tworząc to, co niezbędne dla spojenia każdej firmy: własne legendy. Motywacja finansowa nie ma takiej mocy, nie można więc jej stosować zamiast wyjazdów. Ale z drugiej strony — jeśli ludzie nie są odpowiednio motywowani finansowo, to nie wznieci się w nich zapału do intensywnej pracy, organizując jeden wyjazd. Obie te formy powinny się wspierać i uzupełniać — dodaje ekspertka z Berndsona.

Dobre wyjazdy integracyjne poprawiają efektywność zespołu, komunikację wewnętrzną w firmie i poziom motywacji pracowników. Zdaniem Anny Dunin-Brzezińskiej, koordynatora ds. szkoleń w firmie Schenker, sukces takiego przedsięwzięcia zależy od sprecyzowania jego celów biznesowych i dopasowania ich do stopnia zintegrowania zespołu.

Czego ludzie chcą

Często wyjazdy integracyjne łączą zorganizowaną rozrywkę z częścią oficjalną. Pobyt w SPA, survival i inne atrakcje poprzedza się zwykle szkoleniem lub prezentacją. Taką formułę miały ostatnie działania integracyjne Schenkera. Na przykład spotkanie przedstawicieli różnych działów firmy połączono z kilkugodzinnym blokiem zabawy, podczas której uczestnicy kręcili filmy.

— Skuteczną formą integracji mogą być także szkolenia outdoorowe, przeprowadzone według programu zaproponowanego przez doświadczonego trenera. Ich głównym celem jest rozwój kompetencji zespołu w określonej dziedzinie lub rozwiązanie problemów, z którymi borykają się zespoły: konfliktów, niedostatków w komunikacji wewnętrznej — zauważa Joanna Kostrzewa, dyrektor HR w Inter Partner Assistance Polska.

Anita Chmara radzi jednak, by dobrze się zastanowić nad atrakcjami dla pracowników.

— Nie wszyscy lubią sporty ekstremalne albo integrację w saunie. Właściwy program można zaplanować tylko po wcześniejszym gruntownym wypytaniu uczestników, co spodobałoby się im najbardziej. Nie można dogodzić każdemu, ale jeśli program będzie różnorodny i niekoniecznie obowiązkowy, to mamy taką szansę —mówi trenerka z Berndsona.

Dobre miejsce

Na zadowolenie uczestników wyjazdu wpływa także miejsce, w którym odbywają się zajęcia. Dlatego dla dyrektorów HR ważny jest wybór firm, które gwarantują oczekiwany poziom usług.

— Podstawą współpracy jest ocena standardu usług hotelu, czyli czystość, cisza w pokojach, jakość posiłków. Ważna jest elastyczność i szybkie odpowiadanie na prośby trenera, uczestników i zespołu HR. Hotele, których pracownicy potrafią błyskawicznie dostarczyć kabel do projektora lub dodatkową tablicę są na liście moich stałych partnerów. Cenię też możliwość bezproblemowej zmiany liczby pokoi albo posiłków — wskazuje Anna Dunin-Brzezińska.

A Joanna Kostrzewa dodaje, że gdy się organizuje wyjazd samemu, trzeba pamiętać, iż nawet pozornie mało istotne sprawy, jak niesmaczne obiady, limitowana kawa lub niedogrzane pokoje, mogą zniweczyć dopracowany program wyjazdu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane