Nie dbamy o własne portfele

Ewa Bednarz
18-11-2011, 00:00

Osoby z wyższym wykształceniem przyznają, że ich sytuacja finansowa się poprawia. Chcą oszczędzać, ale nie wiedzą jak

Lubimy narzekać na sytuację gospodarczą, drożyznę i niepewność. Tymczasem z badań nastrojów inwestycyjnych przeprowadzonych przez Instytut Badań Opinii Homo Homini dla Wealth Solution wynika, że powinniśmy być coraz bardziej zadowoleni — jeśli się uczyliśmy.

Okazuje się, że aż 45 proc. osób w wykształceniem wyższym, w wieku tzw. produkcyjnym, niezależnych finansowo i co za tym idzie zarabiających ponad średnią krajową, uważa, że wysokość ich oszczędności rośnie, a przynajmniej wzrosła w ciągu 12 ostatnich miesięcy. Jak to jednak w życiu bywa, jednym jest dużo lepiej, a innym trochę mniej. Tylko 7 proc. osób z tej grupy uważa, że ich sytuacja jest zdecydowanie lepsza. Znacznie gorzej wyglądałaby też nasza przyszłość, gdybyśmy zostali nagle bez pracy. Oszczędności, które mamy, nie starczą nam bowiem na długo. Niemal 40 proc. badanych miałoby z czegosię utrzymać na obecnym poziomie zaledwie przez kilka miesięcy, a niewiele ponad 21 proc. przez rok. Perspektywy nie są więc najlepsze, jeśli się weźmie pod uwagę, że kilku procentom populacji starczyłoby pieniędzy na więcej niż trzy lata, a to wciąż osoby, które zarabiają ponad średnią krajową.

Słabo też inwestujemy. Większość naszych decyzji o ulokowaniu oszczędności ma na celu ochronę ich wartości przed inflacją, a nie zyski w dłuższym terminie. Zaskakujące jest jednak to, że osoby z wyższym wykształceniem, które uważają się za zdolne do podejmowa- nia samodzielnych decyzji finansowych, najchętniej kupują obligacje i jednostki funduszy papierów dłużnych. W dalszej kolejności są to fundusze rynku pieniężnego lub bony skarbowe. Przegrywają z nimi nie tylko bardziej ryzykowne inwestycje, ale nawet lokaty bankowe, które wydawałoby się, że będą wiodły prym. Nie zmienia się tylko jedno — nadal mało dbamy o własne pieniądze i bez względu na sytuację rynkową nie zmieniamy strategii oszczędzania — 66,3 proc. badanych przez ostatni rok nie zrobiło żadnych przetasowań w swoich portfelach inwestycyjnych, a ci, którzy robili, decydowali się na lokaty bankowe, które dotąd stanowiły mniejszość.

Taki rozkład oszczędności nie dziwi w czasie pogorszenia sytuacji gospodarczej. Wolimy czuć, że to, co wypracowaliśmy, pozostanie bezpieczne, i tracimy skłonności do ryzyka. Stąd wzrost popularności bezpiecznych i krótkoterminowych form oszczędzania i spadek zaufania do rynków akcyjnych i produktów z nimi powiązanych. Zaskoczeniem jest natomiast wzrost zainteresowania inwestycjami alternatywnymi niezwiązanymi z rynkiem kapitałowym, których za bezpieczne uważać nie można. Prawdopodobnie w tym przy-

W najbliższym czasie nasz stosunek do budowy portfela inwestycyjnego może się nie zmienić. Powód? Ponad połowa badanych uważa, że sytuacja na rynku kapitałowym i w gospodarce w ciągu ostatnich 12 miesięcy się pogorszyła. Świadomość ta może jednak zaowocować zwiększonym przekonaniem do konieczności oszczędzania na przyszłość. Istnieje bowiem duża zależność między oceną gospodarki a tendencją do odkładania pieniędzy. Im jest lepiej, tym mniej o tym myślimy i odwrotnie. Dlatego ponad 57 proc. osób źle oceniających sytuację w kraju deklaruje chęć odkładania na czarną godzinę, a 45 proc. zadowolonych postanawia o tym na razie nie myśleć.

Menedżerowie wolą nieruchomości

Zaskakujące są rozbieżności w preferencjach inwestycyjnych osób z wyższym wykształceniem i menedżerów. Z badań zleconych przez „Puls Biznesu” (o których szeroko pisaliśmy pod koniec października) wynika, że w portfelach polskich menedżerów najwięcej znajduje się nieruchomości, a w drugiej kolejności lokat bankowych. Stanowią one odpowiednio 62 proc. i 59 proc. aktywów. Dopiero kolejne miejsca zajmują jednostki funduszy inwestycyjnych i akcje spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie dbamy o własne portfele