(Nie)dyskretny urok piłki nożnej

Kazimierz Krupa
opublikowano: 24-05-2005, 00:00

Koń, jaki jest, każdy widzi — pisał Benedykt Chmielowski, twórca pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej. Jaka jest polska piłka ligowa, też wszyscy doskonale wiedzą. Dziennikarze zapisali już na ten temat tony papieru. Stosunki panujące w tym środowisku znalazły też swoje miejsce w filmie „Piłkarski poker”, z brawurową rolą Janusza Gajosa, jako sędziego Laguny, i Małgorzaty Pieczyńskiej, jako jego partnerki, o wdzięcznej ksywce „Łapówka”. Tyle tylko, że niby wszyscy wiedzieli, jak jest, ale równie skutecznie udawali, że nic nie wiedzą. Zabrakło naiwności dziecka, by ktoś krzyknął „król jest nagi”.

O naiwność trudno podejrzewać policjantów, którzy zatrzymali pierwszoligowego sędziego piłkarskiego, po policyjnej prowokacji, gdy przyjmował łapówkę za ustawienie meczu Cracovia-GKS. Tym razem łapówka nie miała ponętnej postaci Małgorzaty Pieczyńskiej, była zwyczajną kopertą ze 100 tysiącami złotych w środku. Środowisko zelektryzowała wieść: sypie ktoś wysoko postawiony w polskiej piłce. I nie wiadomo, co bardziej martwi włodarzy tego sportu: to, że powszechna jest tam korupcja, czy też fakt, że ktoś sypie.

Wyjaśnienie tej sprawy zostawmy samym zainteresowanym, zwróćmy w tym miejscu jedynie uwagę na niewątpliwy urok, jaki piłka nożna ma dla możnych polskiego biznesu. No bo jedźmy po tabeli, od góry: Wisła Kraków — Bogusław Cupiał, Telefonika; Groclin — Zbigniew Drzymała, Inter Groclin Auto; Legia Warszawa — Jan Wejchert, ITI; Cracovia — Janusz Filipiak, Comarch... Można by tak wymieniać jeszcze długo. I powiedzmy od razu: w środowisku mówi się, że na polskiej piłce właściciele nie zarabiają (jedynym wyjątkiem jest podobno Antoni Ptak, ostatnio właściciel szczecińskiej Pogoni). Co więc przyciąga ludzi biznesu w te okolice, gdzie przekupstwo, afery, korupcja... Czyżby tylko chęć posiadania własnego cyrku ze współczesnymi gladiatorami? Może i to, przy okazji sprawy sędziego Antoniego F., uda się wyjaśnić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / (Nie)dyskretny urok piłki nożnej