Nie idźmy śladem Niemiec

JKW
12-09-2008, 00:00

Uczmy się na błędach. Niemcy i inne kraje Unii Europejskiej już muszą walczyć ze starością.

Uczmy się na błędach. Niemcy i inne kraje Unii Europejskiej już muszą walczyć ze starością.

Do Polski problem starzenia się społeczeństwa dopiero się zbliża. Podobne zagrożenie przeżywa większość krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W najgorszej sytuacji są Bułgarzy: do 2035 r. ich populacja zmniejszy się blisko o 15 proc., do 5,5 mln.

Tymczasem w większości krajów zachodniej Europy demograficzne zagrożenie już zapukało do drzwi. Według raportu ONZ obecnie w Unii Europejskiej w okres produkcyjny ciągle wchodzi nieznacznie więcej ludzi niż z niego wychodzi, ale już niedługo proporcje drastycznie się zmienią.

Stosunek liczby osób w wieku 15 do 24 lat do osób w wieku 55-64 lata (tzw. wskaźnik zastępowalności) wynosi teraz niespełna 1,09, a w 2020 r. spadnie zaledwie do 0,76. W najlepszej sytuacji są wyspiarze. W Wielkiej Brytanii i Irlandii problemy demograficzne już mijają, m.in. dzięki imigrantom. W następnych latach populacja tych krajów będzie systematycznie rosła. Najgorsza sytuacja demograficzna jest natomiast w Niemczech.

— Coraz mniej ludzi jest w wieku produkcyjnym, a emerytów przybywa. Taka sytuacja grozi głównie wydolności systemu emerytalnego. Chociaż częściowo jest on oparty na prywatnych funduszach emerytalnych, to nadal działa głównie segment solidarnościowy — twierdzi Lars Bosse, dyrektor generalny Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo Handlowej.

Na zagrożenie starzeniem się społeczeństwa władze Niemiec zareagowały wyrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz podniesieniem go do 67. roku życia. To nie rozwiązało jednak całego problemu.

— Przedsiębiorcy nadal zgłaszają niedobór rąk do pracy. Wyjściem z sytuacji byłoby ułatwienie pracy cudzoziemcom, ale to bardzo drażliwy temat społeczny. Niemcy podnoszą argument, że jeśli 6-7 proc. obywateli nie ma pracy (tyle wynosi stopa bezrobocia), to po co jeszcze ściągać pracowników spoza kraju — mówi Lars Bosse.

Od niemieckiego rynku pracy odstrasza jednak nie tylko celowo rozbudowana biurokracja.

— Język niemiecki jest na świecie stosunkowo mało znany. Dlatego większość pracowników wybiera kraje anglo- lub romańskojęzyczne — podsumowuje Lars Bosse.

3,7

proc. O tyle zmaleje populacja Niemiec do 2035 r…

5,2 …o tyle zmaleje opulacja Polski…

17,1

proc. …a o tyle wzrośnie populacja Hiszpanii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Nie idźmy śladem Niemiec