Nie jesteśmy samotną wyspą

Barbara Warpechowska
23-10-2012, 00:00

Czy milion podpisów wystarczy do zawieszenia pakietu klimatycznego?

1 stycznia 2013 r. wejdą w życie postanowienia unijnego pakietu. Zakłada on 20-procentową redukcję emisji gazów cieplarnianych, zwiększenie efektywności wykorzystania energii o 20 proc. oraz zwiększenie wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych do 20 proc. Te cele mają być osiągnięte do roku 2020. Głównym narzędziem ograniczania emisji gazów cieplarnianych jest unijny system handlu emisjami (ETS). Nakłada on na przedsiębiorstwa obowiązek kupowania prawa do emisji CO 2 na specjalnych aukcjach. Polska ma prawo do bezpłatnych uprawnień, które jednak stopniowo będą redukowane i od 2020 r. również polskie elektrownie będą musiały kupować wszystkie uprawnienia.

— Wejście w życie pakietu będzie oznaczać początek poważnych problemów polskiej gospodarki. To będzie także ogromne obciążenie dla budżetów domowych Polaków. Korzystając z Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej (EIO), możemy jednak doprowadzić do zawieszenia obowiązywania pakietu — podkreśla Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Pierwsza taka inicjatywa

EIO to nowy instrument, który umożliwia grupie obywateli Unii Europejskiej wezwanie Komisji Europejskiej do zaproponowania zmiany przepisów lub wprowadzenia nowych rozwiązań legislacyjnych. Pomysł, aby w celu uchronienia polskiej gospodarki i mieszkańców Polski przed skutkami pakietu skorzystać z możliwości, jakie daje Europejska Inicjatywa Obywatelska, wysunął Ludwik Dorn. Inicjatywę wsparli przedstawiciele NSZZ Solidarność. Do akcji przyłączyli się reprezentanci innych polskich centralzwiązkowych i organizacji pracodawców. 8 sierpnia 2012 r. Europejska Inicjatywa Obywatelska o nazwie „Zawieszenie Pakietu Klimatyczno-Energetycznego Unii Europejskiej” została zarejestrowana przez Komisję Europejską.

Od tego momentu organizatorzy mają rok, aby zebrać milion podpisów w przynajmniej siedmiu krajach Unii Europejskiej. Inicjatywę poparło 7 państw UE: Austria, Czechy, Dania, Grecja, Litwa, Polska i Wielka Brytania. Każdy z nich musi zrealizować swój wymagany limit głosów, który zależy od liczby europosłów. Najwięcej muszą zebrać Wielka Brytania i Polska. Nad przystąpieniem do Inicjatywy namyślają się jeszcze trzy państwa: Bułgaria, Węgry i Niemcy. Podpisy będą zbierane zarówno w sposób tradycyjny, jak również drogą elektroniczną w całej Europie. Niedługo będzie gotowa strona internetowa, za pośrednictwem której można będzie złożyć podpis pod deklaracją. Czeka jeszcze na certyfikat KE.

Ostatnia szansa

— Europejska Inicjatywa Obywatelska jest ostatnim instrumentem, który może powstrzymać ten groźny dla polskiego rynku pracy i dla polskiej gospodarki pakiet — mówił w Sejmie Dominik Kolorz podczas inauguracji inicjatywy. Jak podkreślają twórcy Inicjatywy, pakiet uderza przede wszystkim w najbiedniejsze kraje wspólnoty. Najdotkliwiej zaś jego konsekwencje odczuje Polska, której energetyka w 88 proc. bazuje na węglu kamiennym i brunatnym, oraz inne kraje „nowej” Unii. Według badań ekspertów Solidarności wprowadzenie zapisów pakietu w naszym kraju spowoduje likwidację od 250 do nawet 500 tys. miejsc pracy głównie w przemyśle oraz wzrost cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych o 30 proc., a ciepła o 22 proc. Autorzy raportu Instytutu Kościuszki i firmy Ernst & Young oceniają, że do 2020 r. unijne regulacje spowodują spadek polskiego PKB o 15-30 mld zł. Podobne koszty dla polskiej gospodarki pakiet ma przynieść również w kolejnej dekadzie.

Polityczne porozumienie

Oprócz przedstawicieli Solidarności i Solidarnej Polski, do Polskiego Komitetu EIO weszli również liderzy OPZZ i Forum Związków Zawodowych oraz powołany we wrześniu poselski zespół „Pakiet, Stop”. Swój akces zgłosili parlamentarzyści z wszystkich partii politycznych poza Ruchem Palikota. — Wokół pakietu klimatyczno-energetycznego oraz jego wpływu na polską gospodarkę zaczyna się, mimo różnych podziałów, tworzyć polityczny konsensus — uważa Ludwik Dorn, przewodniczący zespołu. W tym stwierdzeniu jest sporo prawdy, bo antypakietowe głosy słyszy się z prawie każdej strony polskiej sceny politycznej. Wicepremier Waldemar Pawlak jest przekonany, że należy zmienić nastawienie z polityki klimatycznej na politykę efektywności energetycznej, bo to będzie budowało konkurencyjność Europy. Sprzeciwia się również sztucznemu podwyższaniu cen za energię poprzez windowanie opłat za emisję CO 2.

Doha czeka

Na przełomie listopada i grudnia w Katarze odbędzie konferencja klimatyczna ONZ, na której m.in. mają zapaść decyzje w jaki sposób i na jak długo będzie przedłużony Protokół z Kioto i jak dalej będą wyglądały negocjacje globalnego porozumienia klimatycznego. — To od sprawności polskiego rządu i służb dyplomatycznych zależy, czy zbudujemy koalicję krajów, które zwrócą uwagę na szkodliwość ekonomiczną systemu redukcji emisji CO 2 — mówi Janusz Steinhoff, były wicepremier. I dodaje, że Komisja Europejska powinna wyciągnąć wnioski z fiaska konferencji w Durbanie i Kopenhadze. Jedynym efektem pakietu klimatyczno-energetycznego będzie w tej sytuacji utrata konkurencyjności znaczącej części europejskiej gospodarki, w tym szczególnie polskiej, biorąc pod uwagę udział paliw stałych w naszym miksie energetycznym. Ani Polska, ani Unia Europejska, nie są samotnymi wyspami i muszą brać pod uwagę politykę prowadzoną przez pozostałe państwa. Zwłaszcza te emitujące najwięcej gazów cieplarnianych, jak Stany Zjednoczone czy Chiny. Dlatego realizacja pakietu klimatycznego w tej formie i w tym tempie zamiast oczekiwanego efektu, czyli redukcji emisji, przyniesie jedynie jej alokację z Europy do innych krajów. Z oczywistą stratą dla europejskiej gospodarki.

Udział UE w globalnej emisji wynosi jedynie 11 proc. i z roku na rok maleje z uwagi na rosnące emisje w innych krajach powiązane z gwałtownym wzrostem gospodarczym i równoczesnym kryzysem w Europie. Do osiągnięcia zamierzonych celów klimatycznych w wymiarze ogólnoświatowym, konieczne jest globalne porozumienie. Poparcie 7 państw UE dla Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej pokazuje, że inni też zaczynają dostrzegać, iż pojedyncze wysiłki UE są niewystarczające, by skutecznie ograniczać emisje CO 2.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Energetyka / Nie jesteśmy samotną wyspą