Nie każde przejęcie buduje wartość

Marcin Przasnyski , Marcin Osiecki
opublikowano: 15-09-2010, 07:29

Transakcje tworzące wartość na papierze niszczą kurs. Dla rynku najważniejsza jest rentowność.

Prezesi uwielbiają planować i przeprowadzać przejęcia firm konkurencyjnych, a rynek chętnie daje na nie pieniądze. Jednak z punktu widzenia akcjonariusza, większość takich transakcji kończy się spadkiem kursu, jeśli przejęcie daje tylko większe przychody, a nie niesie za sobą istotnego wzrostu zysków.

Wzrost przez akwizycje, w przeciwieństwie do organicznego, jest dużo szybszy, ale o wiele droższy. Pomijając ryzyko powodzenia późniejszej integracji biznesowej przejętej firmy, trzeba za nią z góry zapłacić odpowiednio więcej, niż wynika z wycen majątkowych i dochodowych. Tak zwana premia ma skłonić właściciela do zerwania więzi ekonomicznej i sentymentalnej z przedsiębiorstwem, które nierzadko budował od zera. Im lepsza, czyli bardziej znana i bardziej zyskowna spółka, tym więcej trzeba za nią przepłacić.

W rzeczywistym świecie kupno powyżej wartości postrzegane jest jako strata, ale od strony księgowej zapłacenie premii powoduje pojawienie się w aktywach spółki przejmującej pozycji "wartość firmy". Racjonalnym powodem jest konieczność uzupełnienia ubytku po stronie aktywów, który pojawia się po zaksięgowaniu wartości zakupionego przedsiębiorstwa, która jest niższa niż wartość wydanej gotówki.

Uzasadnieniem wydatku dla spółki przejmującej, oprócz oszczędności czasu pozwalającej na natychmiastowy skok obrotów, a czasami zaistnienie w nowej branży, są tak zwane synergie. Gdy słyszy się to słowo, najlepiej uciekać. Po stokroć wyśmiane i od dawna niemodne synergie, czyli teoretyczne możliwości zwiększenia przychodów i zmniejszenia kosztów dzięki połączeniu, działają również tylko w teorii. Tak naprawdę jedyną szansą na odpracowanie zapłaconej premii przez przejętą spółkę, jest przynoszenie przez nią zysków ekonomicznych, czyli regularne generowanie kwot przewyższających koszt zainwestowanego kapitału. Dopiero po pewnym czasie okazuje się, czy cel został osiągnięty. Tymczasem premię trzeba zapłacić od razu.

Więcej w  środowym "Pulsie Biznesu"

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Przasnyski , Marcin Osiecki

Polecane