Partnerem sekcji jest TAURON

Nie ma chętnych na gorące źródła w Porębie Wielkiej

AR
14-07-2016, 21:10

Inwestorzy nie wyciągnęli ręki do gorczańskich górali. Co dalej - nie wiadomo.

W zakończonym na początku lipca przetargu na prywatnego partnera do budowy kompleksu basenów termalnych u podnóża szczytów Gorczańskiego Parku Narodowego (w Porębie Wielkiej) nie zgłosiła się żadna spółka. O przygotowaniach do takiego przetargu pisaliśmy w „Pulsie Biznesu” w  maju. Samorządowa spółka „Gorczańskie Wody Termalne”, założona prawie 9 lat temu, i jej udziałowcy (lokalne gminy oraz powiat Limanowa) liczyła, że wyłonienie inwestora strategicznego będzie ostatnim, kluczowym etapem jej działań przed oddaniem przedsięwzięcia w prywatne ręce. Prezes spółki Marek Mąkowski nie informuje jakie będą następne kroki.

–  To prawda, nikt nie zgłosił się do przetargu, ale nadal prowadzimy negocjacje z potencjalnymi inwestorami. Chcemy wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom –  mówi Marek Mąkowski. Niejasne są powody braku zainteresowania tych spółek przetargiem.

W GORĄCEJ WODZIE  (NIE)KĄPANI:
Wyświetl galerię [1/2]

W GORĄCEJ WODZIE  (NIE)KĄPANI:

Choć źródła pod ziemią w Porębie Wielkiej są gorące a kompleks dla turystów na ich bazie budują samorządowcy z Gorców - gór, których nazwa wywodzi się od „gorzeć”, czyli palić, płonąć - to gorący zapał inwestycyjny zdążył już ostygnąć. Tam, gdzie kiedyś mają powstać baseny geotermalne, ciągle jest tylko odwiert z lat 70. XX w. ARC

–  Spółki mówiły nam na przykład, że inwestycja nie jest atrakcyjna, ze względu na to, że mamy za mało gruntów – mówi prezes.

W rozmowie z nami prezes nie zdradził też z kim prowadzone są rozmowy. Poinformował natomiast, że nie zakłada innych scenariuszy budowy term niż PPP lub inne formy współpracy z prywatnymi partnerami. Zapewnił nas, że kolejne decyzje spółki mogą być znane pod koniec lipca.

Mieszkańcy Poręby czekają na termy co najmniej od kilkunastu lat. Ich uruchomienie lokalny samorząd zaczął planować jeszcze w czasach PRL-u.

Spółka GWT powstała natomiast 8 lat temu. Rok temu odkupiła część gruntów pod inwestycję od Gorczańskiego Parku Narodowego. Grunty te sąsiadowały bezpośrednio z terenem, pod którym stwierdzono występowanie gorących źródeł oraz z odwiertem solankowym z lat 70.  Powstała też koncepcja architektoniczna obiektu, zgodnie z którą obok basenów termalnych ma stanąć 3-gwiazdkowy hotel. Gminna spółka zgromadziła niezbędne pozwolenia na budowę. Zapewnia też, że zbadała stan techniczny odwiertu i postarała się o koncesję na wydobycie solanki.

W trakcie istnienia spółki wielokrotnie zmienili się jej prezesi. Starosta powiatowy Jan Puchała, główny inicjator działań na rzecz term w Porębie Wielkiej, już wcześniej wiele razy zapewniał o rozmowach prowadzonych z potencjalnymi inwestorami. Nigdy nie zdradzał jednak ich nazwisk.

Kompleks basenowy ma powstać na 3 ha ziemi. Koszty przedsięwzięcia szacowane są przez samorząd na 50-100 mln zł.




© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Nie ma chętnych na gorące źródła w Porębie Wielkiej