Nie ma konfliktów, więc jest zysk

Zbigniew Kazimierczak
16-02-2004, 00:00

Spokój, jaki zapanował w Pepeesie, przynosi korzyści w postaci rosnącego zysku.

Pepees, specjalizujący się w przetwórstwie ziemniaków oraz produkcji pasz zwierzęcych, w ciągu trzech ostatnich miesięcy zeszłego roku zarobił na czysto 2,93 mln zł. I to był niemal cały zysk, jaki spółka osiągnęła w zeszłym roku, poprzednie trzy kwartały przyniosły jej bowiem ledwie 300 tys. zł.

Ale i tak rok 2003 należy uznać za udany, bo poprzedni Pepees zakończył w okolicy zera.

Zdaniem Krzysztofa Piotrowskiego, prezesa Pepeesu, sytuacja w spółce generalnie się poprawiła. Jeszcze jakiś czas temu inwestorzy unikali jej jak ognia. Co jednak nie powinno dziwić, gdyż poprzedni zarząd poszedł siedzieć. Ostatnie miesiące stały jednak pod znakiem normowania sytuacji w Pepeesie. Załagodzony został m.in. konflikt z akcjonariuszami oraz Komisją Papierów Wartościowych i Giełd. Wyniki zaczęły się poprawiać, a wraz nimi notowania spółki. W ciągu roku kurs akcji wzrósł z około 7 zł do prawie 45 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie ma konfliktów, więc jest zysk