Nie ma odwrotu od projektów, które wytyczyliśmy dla PGNiG

Anna Bytniewska
opublikowano: 14-11-2007, 00:00

Dziś we wszystkich działaniach PGNiG stara się zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne.

Rozmowa z Krzysztofem Głogowskim, prezesem spółki

Dziś we wszystkich działaniach PGNiG stara się zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne.

„Puls Biznesu”: Na jakim etapie zarząd pozostawi ewentualnym następcom projekty, mające zdywersyfikować źródła dostaw gazu dla naszego kraju?

Krzysztof Głogowski, prezes PGNiG: Nie wiadomo jeszcze, kogo rada nadzorcza wybierze do zarządu po upływającej kadencji obecnego zarządu. Nie mówmy więc na tym etapie o potencjalnych następcach.

Wróćmy do głównej części pytania...

Chciałbym podkreślić, że wszystkie projekty strategiczne są dobrze ekonomicznie uzasadnione. Ich celem jest budowanie silnej pozycji PGNiG na zliberalizowanym rynku Unii Europejskiej. Zaniechanie ich realizacji oznaczałoby, że zarząd PGNiG godzi się na sprowadzenie spółki do roli lokalnej firmy handlowej, powoli tracącej rynek na rzecz silniejszych konkurentów i coraz bardziej uzależnionej od jednego dostawcy gazu z importu.

Co już udało się zrobić? Pojawiają się opinie, że niewiele, poza medialnym szumem.

PGNiG kończy przetarg na wykonawcę projektu terminalu LNG w Świnoujściu. Budowa rozpocznie się w III kwartale 2008 r. Pierwsze dostawy gazu planowane są na 2011 r. Sfinalizowaliśmy umowę z ExxonMobil, dotyczącą zakupu złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Rozpoczęcie wydobycia gazu i ropy planujemy na połowę 2011 r.

20 czerwca 2007 r. PGNiG przystąpiło do Konsorcjum Skanled, które ma budować gazociąg z Karsto w Norwegii do Szwecji i Danii. Projekt jest w trzeciej fazie — planistycznej i modelowania finanso- wego. Na przełomie 2012 i 2013 r. gazociąg zostanie oddany do użytku.

Podpisaliśmy także list intencyjny z Energinet.dk o współpracy przy dostawach gazu z norweskiego szelfu do Polski w ramach projektu Baltic Pipe. Trzecim partnerem w tym projekcie jest OGP Gaz-System, który ma rozbudować swój system przesyłowy tak, aby przyjąć gaz transportowany przez Baltic Pipe i będzie pełnić rolę operatora tego gazociągu.

Jakie są szanse na kontrakt na dostawy LNG?

PGNiG jest zainteresowane zawarciem kontraktu długoterminowego, minimum 10-letniego. Trwają zaawansowane rozmowy z potencjalnymi dostawcami z krajów arabskich i Afryki Północnej, jednak tajemnica handlowa nie pozwala nam mówić o szczegółach. Mogę jednak powiedzieć, że wbrew opinii, iż PGNiG nie ma szans na taki kontrakt, lub choćby wiążące przyrzeczenie dostaw, jesteśmy blisko osiągnięcia celu.

Proszę ocenić ryzyko, jakie niosłoby ewentualne odstąpienie przez pana następców od realizacji projektów dywersyfikujących dostawy gazu do Polski lub zmiana lokalizacji terminalu LNG?

Jesteśmy uzależnieni od dostaw gazu z jednego kierunku, a przypomnijmy, że 68 proc. gazu zużywanego w Polsce pochodzi z importu. Na zachodniej granicy odbieramy tylko 8 proc., a pozostałe 60 proc. z kierunku wschodniego. I w odróżnieniu od importu ropy, którą można sprowadzać przez gdański Naftoport, import gazu jest ściśle związany z infrastrukturą do jego transportu. W latach 2005 i 2006 mieliśmy do czynienia z wstrzymaniem dostaw. Taka sytuacja jest niezwykle niebezpieczna dla całej polskiej gospodarki. Odstąpienie od projektów dywersyfikacyjnych oznaczałoby dalsze opieranie się wyłącznie na istniejącej infrastrukturze, co byłoby uzależnieniem od jednego dostawcy. Zmiana lokalizacji terminalu w tej fazie projektu nie wydaje się możliwa, gdyż oznaczałaby wzrost kosztów przedsięwzięcia i kilkuletnie opóźnienie jego realizacji.

Czy Polska powinna podjąć negocjacje dotyczące budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego?

Dotychczas strona rosyjska nie potwierdziła oficjalnie, że jest zainteresowana realizacją tej inwestycji. Obawiam się, że dotychczasowe informacje na ten temat, pojawiające się w prasie, mają charakter propagandowy, a ich zadaniem jest odwrócenie uwagi od niekorzystnej dla naszego kraju budowy rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream.

Nasze stanowisko w tej sprawie jest od dawna jasne — uważamy, że z punktu widzenia interesów Polski, jako kraju tranzytowego, druga nitka gazociągu jamalskiego powinna być realizowana. Wymagałoby to jednak renegocjacji zawartego w 1991 r. międzyrządowego porozumienia, m.in. w sprawie powierzenia funkcji operatora tego gazociągu na terenie Polski spółce OGP Gaz-System.

Czy powierzenie roli operatora Jamału II Gaz-Systemowi należącemu w 100 proc. do polskiego skarbu państwa nie byłoby dla Rosjan barierą nie do pokonania?

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Nie chcę się w tej sprawie wypowiadać za stronę rosyjską. Kwestia ta musi być rozstrzygnięta na poziomie rządów.

Czy PGNiG powinno zaangażować się w budowę gazociągu Nabucco, tłoczącego gaz z Azji Środkowej?

PGNIG skupia się na realizacji własnych projektów strategicznych. Zaangażowanie w inne projekty, w tym Nabucco, mogłoby nastąpić po 2012 r., kiedy zostaną zrealizowane nasze projekty.

Czy nie będzie za późno?

Projekt Nabucco jest w bardzo wczesnej fazie przygotowań. Rok 2012 nie będzie zbyt późnym terminem, by się w niego zaangażować, o ile będzie realizowany.

Grozi nam deficyt gazu? Takie sygnały pojawiają się na rynku.

Projekty, które uruchomiliśmy, powstały na podstawie prognoz wzrostu zużycia gazu w Polsce. Równolegle z realizacją inwestycji, takich jak terminal LNG czy bezpośrednie połączenie za złożami skandynawskimi, przewidujemy zwiększenie wydobycia krajowego. W związku z polityką UE, zmierzającą do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, część elektrowni w Polsce będzie musiała przestawić się z węgla na gaz.

Niedobory gazu już się pojawiają. Czy to efekt sła- bości infrastruktury gazowej w niektórych rejonach kraju?

To prawda, że problemy z zaopatrzeniem w niektórych rejonach Polski związane są ze słabością infrastruktury. Dotyczy to szczególnie Polski północnej i zachodniej. Jednak infrastruktura na tych terenach będzie rozbudowywana przez OGP Gaz-System.

Jak pan szacuje zapotrzebowanie Polski na gaz po roku 2012? Czy realizowane projekty, dotyczące dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, zaspokoją wówczas popyt?

Przyjęliśmy w swojej strategii konserwatywne założenie, że popyt na gaz będzie w Polsce rósł o kilka procent rocznie. Nasze projekty strategiczne pozwolą zaspokoić zapotrzebowanie na gaz w kraju. Jeżeli popyt nie będzie rósł w przewidywanym tempie, będziemy mogli zagospodarować nadwyżki gazu i uczestniczyć w grze na rynkach europejskich przez gazociągi międzysystemowe.

Gazowe połączenia międzysystemowe takie jak Bernau-Szczecin czy gazociąg Opal to szansa czy zagrożenie dla PGNiG?

Charakter połączenia międzysystemowego ma gazociąg Baltic Pipe, mający połączyć gazociągi duńskie z systemem polskim w 2010 r. PGNiG ma też spółkę z partnerami niemieckim ITG- InterTransGaz, która w przyszłości może realizować połączenie między gazociągami polskimi i niemieckimi. Umożliwiłyby one handel na rynku europejskim, o ile w kraju powstaną nadwyżki. To jeden ze strategicznych kierunków rozwoju PGNiG. Sekwencja powinna być taka, że najpierw powstaną projekty zmiany struktury dostaw gazu do Polski, a potem połączenia, np. z systemem niemieckim. W innym przypadku zamiast zróżnicowania dostaw mielibyśmy dalsze uzależnianie importu od Gazpromu.

Wyraził pan gotowość ponownego kandydowania na fotel prezesa PGNiG. Kiedy złoży pan swoją ofertę?

Termin składania aplikacji upływa pod koniec listopada. Jest zatem jeszcze trochę czasu. Ponadto istotniejsze od pytania kiedy jest pytanie dlaczego. Otóż przede wszystkim dlatego że nic bardziej nie buduje wiarygodności w relacjach biznesowych, niż stabilność i przewidywalność decyzji zarządczych. Z punktu widzenia realizowanych przez PGNiG strategicznych przedsięwzięć oraz głównego celu, jakim jest budowa pozycji PGNiG jako liczącego się koncernu operującego na rynku międzynarodowym, naturalnym dążeniem powinno być zatem zapewnienie firmie długookresowej stabilizacji oraz przewidywalności.

Czy nie obawia się pan, że będzie pan traktowany jako polityczny kandydat na prezesa?

Nigdy nie byłem i nadal nie jestem członkiem żadnej partii politycznej. Jako menedżer wywodzący się ze środowiska prawniczego spodziewam się wyłącznie merytorycznej oceny. Myślę, że przez rok kierowania spółką wiele udało mi się osiągnąć. W naszym raporcie rocznym pokazaliśmy najważniejsze decyzje z ubiegłego roku na tle notowań giełdowych spółki. Podjęte przez nas strategiczne projekty zawsze znajdowały aprobatę inwestorów giełdowych. W ciągu roku kurs akcji PGNiG wzrósł około 60 proc., podczas gdy WIG20 jedynie o 25 proc. To najbardziej obiektywna i apolityczna ocena naszych działań.

Rozmawiała

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane