Nie ma odwrotu od troski o środowisko

  • Materiał partnera
opublikowano: 15-12-2020, 17:58
aktualizacja: 16-12-2020, 09:50

Wyzwania klimatyczne są dziś ogromne i wymagają działania na wszelkich możliwych poziomach. Biznes jest jedną z ważnych stron, od której zaangażowania zależy zmniejszanie presji na środowisko.

Świat nauki spogląda w przyszłość z coraz większym niepokojem, gdyż naturalny system naszej planety już został mocno naruszony. Ziemia stoi wobec niewyobrażalnych wyzwań klimatycznych – alarmują naukowcy.

O roli biznesu w ochronie środowiska i klimatu dyskutowali: Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum UNEP/GRID-Warszawa, utworzonego przez Program ONZ ds. Środowiska (UNEP), Jacek Hutyra, doradca do spraw strategii klimatycznej Orange Polska, Krystian Szczepański, dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego. Debatę prowadziła Beata Tomaszkiewicz, dziennikarka „Pulsu Biznesu”.

W 2015 r. przyjęto postanowienia ramowej konwencji klimatycznej ONZ. Dokument nazywany porozumieniem paryskim (Paris Agreement) zawiera wolę utrzymania przyrostu średniej temperatury na Ziemi na poziomie poniżej 2 stopni Celsjusza w porównaniu do poziomu z epoki przedindustrialnej oraz osiągnięcie do 2050 r. neutralności węglowej (carbon neutrality).

– Ochrona środowiska wynika z odpowiedzialności biznesu. Wszystkie strony, w tym biznes, muszą się troszczyć o ochronę klimatu zgodnie z założeniami porozumienia paryskiego, bo tylko w ten sposób osiągniemy efekt – ograniczymy globalne ocieplenie do maksymalnie 2, a idealnie 1,5 stopnia Celsjusza do końca XXI w. Presja na zaangażowanie się biznesu w ochronę klimatu pochodzi ze wszystkich stron – akcjonariuszy, inwestorów, kontrahentów, klientów, administracji publicznej i organizacji społecznych – przyznał Jacek Hutyra, doradca do spraw strategii klimatycznej Orange Polska na rozpoczęcie zorganizowanej przez „Puls Biznesu” debaty „Biznes coraz bardziej eko”.

Odpowiedzialność biznesu

Porozumienie paryskie zaczęło obowiązywać w listopadzie 2016 r. i zostało ratyfikowane przez państwa odpowiedzialne wspólnie za co najmniej 55 proc. światowych emisji.

– Zgodnie z ogłoszonym w grudniu 2020 r. raportem ONZ „Emissions Gap Report 2020” realizacja celów porozumienia paryskiego wymaga znaczącego zredukowania emisji CO2 na całym świecie. W 2019 r. wyliczono, że spadek emisji powinien wynosić 7,6 proc. w każdym następnym roku obecnej dekady. Wtedy dopiero możliwe będzie osiągnięcie zakładanej neutralności klimatycznej w 2050 r. W 2020 r., w dobie pandemii, świat zbliżył się do realizacji tego wskaźnika redukcji emisji. Jednak lokalne rynki starają się powrócić do swojego normalnego funkcjonowania, a to będzie oznaczać ponowny wzrost emisji – powiedziała Maria Andrzejewska, dyrektor warszawskiego centrum UNEP/GRID.

W zmniejszaniu presji na środowisko ogromną rolę do odegrania ma biznes. Jak skłonić przedsiębiorców, by tworzyli i wdrażali w praktykę ekostrategie? Na trzy zasadnicze kierunki działania wskazuje dr inż. Krystian Szczepański, dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego. Po pierwsze, potrzebne jest wprowadzanie nowych regulacji i nowelizowanie dotychczasowych, by dostosować krajowe prawo do europejskich i światowych standardów ochrony środowiska. W ten sposób zmniejszanie oddziaływania firm na środowisko będzie efektem obowiązku przystosowania się do wymagań prawa.

Potrzebna jest też edukacja, by budować świadomość społeczeństwa. Z dotychczasowych doświadczeń wynika niedwuznacznie, że większa świadomość konsumentów prowadzi do wzrostu presji z ich strony na biznes, by był bardziej ekologiczny. Trzeci kanał oddziaływania na przedsiębiorców stanowią współpracujący z nimi kontrahenci i partnerzy w biznesie. Jeśli wdrożyli już określone normy środowiskowe, to z czasem oczekują tego samego od swoich kooperantów.

– Nie bez znaczenia jest rozwój nowych technologii. Ich zastosowanie pomaga firmom przestawiać się na takie metody produkcji, logistyki i sprzedaży, które są w praktyce bardziej energooszczędne i ekologiczne – wskazał Krystian Szczepański.

Transformacja biznesu

Zielona perspektywa staje się coraz istotniejszym kryterium oceny przedsiębiorstw – ich produktów i usług. Wiarygodność firm weryfikują konsumenci, ale i inwestorzy, którzy szukają stabilnych, perspektywicznych, odpowiedzialnych biznesów, oraz pracownicy, którzy coraz częściej przy wyborze pracodawców biorą pod uwagę wartości przez nich reprezentowane.

Rzetelne traktowanie aspektów środowiskowych jest obecnie jednym z kół zamachowych rozwoju firm.

– W 2019 r. Grupa Orange zakomunikowała, że do 2040 r. chce osiągnąć neutralność klimatyczną netto, co jest dużym wyzwaniem, bo oznacza wyprzedzenie o 10 lat w realizacji tego celu całej UE i GSMA, czyli światowego aliansu operatorów telekomunikacyjnych. Orange Polska w pełni wpisuje się w ten cel. Zrealizowanie tego ambitnego celu oznacza najpierw osiągnięcie wiodących do niego kamieni milowych, z których pierwszy wyznaczono na 2025 r. Chcemy za pięć lat zredukować emisję CO2 o min. 55 proc. w porównaniu do 2015 r. Jak? Przede wszystkim dzięki kontraktowaniu zasilania z zielonych źródeł energii oraz dalszej pracy nad optymalizacją wolumenu zużycia energii, która umożliwiła nam zredukowanie emisji CO2 o 16 proc. w latach 2015–2019. Naszą ambicją jest być najbardziej odpowiedzialnym klimatycznie operatorem w Polsce – referował Jacek Hutyra.

Orange w swoim biznesie niejako zamienia energię na dane. Zużycie energii odpowiada za zdecydowaną większość emisji firmy. Dlatego kluczowe jest budowanie źródeł odnawialnej energii specjalnie na potrzeby Orange Polska, co jest możliwe dzięki długoterminowym umowom zakupowym bezpośrednio z producentami odnawianej energii (tzw. PPA). W 2021 r. do 10 proc. rocznego zużycia energii będzie w Orange Polska pochodzić z takich źródeł odnawialnych.

– Ważnym elementem odpowiedzialności klimatycznej Orange jest też proponowanie naszym klientom usług, które wspierają ich w realizacji ich wyzwań klimatycznych i środowiskowych, np. kierowane do samorządów portfolio usług Smart City, oparte na internecie rzeczy (tzw. IoT) – zadeklarował Jacek Hutyra.

Etapy transformacji proekologicznej biznesu, niezależnie od tego jakiej firmy dotyczą, są zasadniczo trzy. Po pierwsze, potrzebne jest ustalenie, kiedy firma stanie się klimatycznie neutralna, po drugie, należy zdefiniować kroki milowe, czyli punkty pośrednie, w drodze do celu i opracować narzędzia do osiągnięcia go oraz po trzecie, włączyć możliwie najszersze grono interesariuszy firmy w budowę jej zaangażowania proklimatycznego.

W Polsce jedno z większych wyzwań ekologicznych stanowią źródła zasilającej firmy energii.

– W Orange Polska ponad 90 proc. wpływu na środowisko pochodzi z użycia energii. A ta w Polsce wytwarzana jest przede wszystkim przez spalanie paliw kopalnych. Stąd nacisk, by pozyskiwać energię odnawialną poprzez realizację długoterminowych umów PPA bezpośrednio wiążących Orange z producentami zielonej energii, co wspiera jednocześnie zieloną transformację polskiej energetyki – naświetlił Jacek Hutyra.

Takie umowy o zakup energii elektrycznej PPA (Power Purchase Agreement) pozwalają firmom na zakup czystej energii bezpośrednio od producenta, są też pomocą w finansowaniu budowy (tj. kosztu inwestycyjnego) i funkcjonowaniu (tj. koszty operacyjne) elektrowni wytwarzających energię elektryczną ze źródeł odnawialnych.

Tworzenie ekostrategii

U podstaw zmiany nastawienia firm do środowiska znajduje się audyt środowiskowy. Firmy badają też swój ślad węglowy, co również jest krokiem w kierunku ograniczenia negatywnego wpływu ich działalności na klimat. Dążenie do osiągnięcia neutralności klimatycznej poszczególnych firm może wyprzedzać cele wynikające z międzynarodowych porozumień, np. z Zielonego Ładu, czyli do osiągnięcia neutralności klimatycznej, do czego dążą kraje UE.

– Audyt środowiskowy dostarcza firmie dużo szczegółowych informacji na temat jej funkcjonowania i staje się dobrą podstawą do określenia firmowej ekostrategii. Daje całościowy obraz bezpośredniego i pośredniego wpływu firmy na środowisko. Trzeba to na początku ustalić, by następnie przejść do konstruowania projektu zmian stopniowo przeobrażających firmę w przyjazną środowisku – tłumaczyła Maria Andrzejewska.

Raport „CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej” z 2019 r. podaje, że w Polsce jedynie 36 proc. firm zdefiniowało już długofalową politykę prośrodowiskową. Jest więc jeszcze w polskim biznesie bardzo dużo do zrobienia zarówno w zakresie opisu wyjściowego stanu rzeczy, upowszechnienia wiedzy, jak i wyboru konkretnych metod tworzenia ekostrategii w biznesie oraz jej wdrażania.

– Celem audytu środowiskowego jest przede wszystkim zidentyfikowanie tych obszarów firmy, które najmocniej oddziałują na środowisko i pozostawiają największy ślad środowiskowy. Bardzo istotnym aspektem jest też ocena w zakresie tego, w jaki sposób firma wykorzystuje narzędzia IT. Jedną z istotnych konsekwencji audytu powinno być takie zredefiniowania wsparcia biznesu ze strony technologii, by poprawiały organizację procesów w firmach, a tym samym przekładały się na efektywność ich działania. Mądrze wykorzystane nowoczesne narzędzia informatyczne pomagają chronić środowisko – przekonywał Krystian Szczepański.

Audyt środowiskowy to niejedyne źródło informacji i niewyłączna podstawa do szybkiego zdefiniowania priorytetowych ekodziałań. Firmy mogą i powinny na tym etapie skorzystać z danych i wiedzy eksperckiej lokalnego warszawskiego centrum UNEP/GRID, które powstało 30 lat temu dla realizacji programu środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Celem organizacji jest wspieranie lokalnych działań w zakresie zrównoważonego rozwoju, a także gromadzenie, przetwarzanie i udostępnianie danych w celu promowania ekodziałalności.

– Nie mamy jeszcze kompletnego zestawu danych, który miarodajnie odzwierciedlałby stan zrównoważonego rozwoju w Polsce. Skupiamy się w dużym zakresie na współpracy z firmami, na wskazywaniu im kluczowych problemów. Pokazujemy przedsiębiorcom, że działanie prośrodowiskowe to nie tylko okresowe dyskusje nad jednym z 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju. Nie należy jednostkowo skupiać się na jednym aspekcie, np. czystej energii lub ochronie klimatu. Przeobrażanie się firm w podmioty przyjazne środowisku to proces całościowy i wieloaspektowy – przyznała Maria Andrzejewska.

Pułapki w drodze

Na tej drodze warto się przyglądać wszystkim etapom działalności firmy, włączać działania środowiskowo odpowiedzialne do biznesowych operacji.

– Rocznie w Polsce marnuje się około 5 mln ton żywności, z czego 60 proc. to żywność zmarnowana w gospodarstwach domowych. Jednak około 2 mln ton żywności marnuje się w łańcuchach dostaw. Oznacza to, że również biznes ma tu ogromną lekcję do odrobienia – stwierdził Krystian Szczepański i wskazał mleczarstwo jako branżę, która daje dobry przykład pożądanych zmian.

– W mleczarstwie zachodzą znaczące zmiany technologiczne, które przekładają się na wymierną redukcję strat – podkreślił Szczepański.

Również Orange Polska z zaangażowaniem w neutralizowanie wpływu swojego biznesu dla klimatu i osiągnięciami w zakresie budowania gospodarki o obiegu zamkniętym w zakresie utylizacji telefonów komórkowych daje innym przedsiębiorcom przykład dobrej praktyki.

– Wzięliśmy np. udział w skierowanym do biznesu ONZ-owskim programie „Climate Leadership” realizowanym przez UNDEP/GRID Warsaw. Wraz z innymi firmami stworzyliśmy wspólny front zmagań biznesu o poprawę klimatu poprzez konkretne działania: w naszym przypadku neutralność klimatyczną do 2040 r. oraz działania w zakresie gospodarki obiegu zamkniętego – uściślił Jacek Hutyra.

GSMA, globalne stowarzyszenie operatorów telekomunikacyjnych, szacuje, że 1 tona emisji CO2 w sektorze telco może się przyczyniać do zredukowania 2–4 ton emisji CO2 w innych sektorach gospodarki. Wraz z rozwojem technologii telekomunikacyjnych (światłowody, 5G, internet rzeczy, sztuczna inteligencja) to przełożenie może wyglądać jeszcze bardziej imponująco – relacja remisji może sięgać 10 razy.

– Usługi takich operatorów jak Orange umożliwiają odchodzenie od pewnych procesów fizycznych i zastępowanie ich cyfrowymi. Daje to jednocześnie możliwość ogromnych oszczędności, m.in. dzięki redukcji transportu czy zużywania zasobów – podkreślił Jacek Hutyra.

Pułapką ekozaangażowania na gruncie firm jest sprowadzanie takiej aktywności wyłącznie do sfery marketingu. Wtedy bardziej liczy się pokazywanie swoich działań ekologicznych niż faktyczne osiągnięcie ekocelów. Praktyka tzw. greenwashingu polega na tym, że większy nacisk jest kładziony na komunikację marketingową niż na faktyczne zmniejszanie presji firmy na środowisko.

– Taką sytuację można niejednokrotnie zaobserwować w grupach kapitałowych, w których spółka matka uchodzi za lidera biznesu odpowiedzialnego, ale to nie przekłada się na praktykę działania innych spółek z grupy – wskazał Krystian Szczepański.

Z kolei Jacek Hutyra zaznaczył, że najpierw potrzeba działać, a dopiero potem komunikować.

– Prośrodowiskowe zmiany są potrzebne wszystkim branżom, ale w sposób szczególny marketingowi. Funkcjonowanie komunikacji marketingowej w dotychczasowym kształcie polegającym na pewnego rodzaju naciąganiu klientów utrudnia realizację proekologicznych zmian – zgodziła się Maria Andrzejewska.

Oznakowanie i praktyka

W 2020 r. Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy zrealizował badanie „Uwarunkowania zmiany postaw społecznych i stylu życia w kontekście aktualnych wyzwań związanych ze zmianami klimatu na przykładzie pandemii COVID-19 w Polsce”. Jego wyniki są alarmujące – w okresie pandemii stopień marnotrawstwa żywności nie tylko się nie zmniejszył, ale osiągnął jeszcze większą skalę. Również z dane Federacji Banków Żywności to potwierdzają.

Sporo zamieszania w biznesie powodują ekologiczne oznakowania. W założeniu mają one służyć informowaniu konsumentów o środowiskowym koszcie wytworzenia danego produktu. Jednak tzw. ecolabeling staje się kolejną pułapką. Produkty wytworzone w sposób eko nie muszą być droższe, ale bywa, że takie oznaczenia są tytułem do próby uzyskania większej marży lub nieuczciwego uzyskania przewagi konkurencyjnej. Większość konsumentów już bierze pod uwagę kryterium środowiskowe w swoich wyborach. Dlatego w sytuacji, gdy cena jest taka sama, zdecydują się kupić produkt mniej szkodzący środowisku.

– Najbardziej eko jest po prostu ograniczanie swoich potrzeb, czyli kupowanie i zużywanie mniej, korzystanie z przedmiotów dłużej, tak by nie dochodziło do marnotrawstwa. Ważny też jest stosunek jakości do ceny. Produkty pochodzące z odpowiedzialnej firmy są rzetelnie wykonane, a w przypadku ich awarii możliwa jest naprawa – zauważył Jacek Hutyra.

Dużo do zrobienia jest w zakresie opakowań. Wciąż nie dość promowane są te opakowania, które można łatwiej zutylizować.

– Warto dać preferencje producentom, których wyroby oznaczają się trwałością, by opłacało się naprawiać sprzęt, a nie wyrzucać go, by kupić nowy. Po wprowadzeniu takich legislacyjnych preferencji wielu producentów sprzętu RTV/AGD czy samochodów musiałoby solidnie zrewidować swoje nastawienie – komentuje Krystian Szczepański.

Grupa Orange jako firma z sektora telekomunikacyjnego nie tylko wdraża ambitną ekostrategię, ale też stara się, by jej produkty i usługi pomagały użytkownikom zmniejszać ich ślad węglowy. Przykładowo wdrażane przez miasta rozwiązania smart city pozwalają oszczędzać środki publiczne i cenne zasoby, a współpraca z dużą firmą transportową doprowadziła do zredukowania zużycia paliwa, a więc i emisji, w tej firmie o kilkadziesiąt proc. W efekcie Orange zaczyna być postrzegane jako centrum wspierania działań proekologicznych.

– Klienci coraz częściej pytają, czy Orange świadczy usługi montażu paneli fotowoltaicznych. Przyczynianie się do transformowania energetyki z dotychczasowego modelu scentralizowanego w stronę modelu zdecentralizowanej energetyki prosumenckiej również może być kierunkiem odpowiedzialnego rozwoju i konkretnym wkładem w zieloną transformację polskiej gospodarki – zastanawiał się Jacek Hutyra.

Ostrożny optymizm

Choć wyzwania, przed jakimi staje środowisko naturalne, są olbrzymie, a wielu z nas nadal nie zdaje sobie sprawy ze skali wynikających stąd zagrożeń, uczestnicy debaty wyrażali umiarkowany optymizm co do dalszego rozwoju sytuacji.

– Opcja prośrodowiskowa opłaca się ze wszech miar. Liczę więc, że ostrzeżenia przedstawiane przez naukowców wymuszą działania, które zapewnią nam pomyślną przyszłość – zaznaczyła Maria Andrzejewska.

– Jeśli policzyć całkowite koszty związane z emisjami gazów cieplarnianych, w tym koszty opieki medycznej i leczenia chorych, to okazuje się, że inwestycje w produkcję zielonej energii są opłacalne. Warto też upowszechniać metodę całościowego liczenia kosztów funkcjonowania energetyki tradycyjnej, by dowieść, że opłaca się zainwestować w jej transformację, by zwiększyć obecność zielonej energii w miksie – konkludował Krystian Szczepański.

– Przyszłość rysuje się zielono, bo musimy wspólnie rozwiązać problem klimatyczny. Stoimy przed zadaniem zmobilizowania się do walki o wartość, jaką jest czyste środowisko. Opłaca się to od strony ekologicznej, biznesowej i konsumenckiej, często wiąże się też z redukcją zużycia zasobów, a więc oszczędnościami. Nie ma odwrotu od trendu zwrócenia się w stronę rozwiązań, produktów, metod jak najmniej szkodzących naszej planecie i takiegoż stylu życia – podkreślił Jacek Hutyra.

Opracował Krzysztof Polak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane