"Nie mam nic do pana Piczaka"

AT
30-03-2009, 15:28

Nie mam nic do pana Piczaka — mówi Krzyszof Moska komentując spór w akcjonariacie Novity.

Zielonogórski producent włóknin przez dwa miesiące tego roku wypracował 11 mln zł przychodów. Na czysto zarobił 0,7 mln zł. W lutym przychody wyniosły 5,8 mln zł, a zysk netto 0,3 mln zł. Według ostatnich informacji, Krzysztof Moska posiadał 2,1 proc. akcji spółki. Największym akcjonariuszem Novity jest  Lentex (33 proc.).

— Jest mniej zamówień niż rok temu, ale wyniki spółki są dobre — komentował na łamach "Pulsu Biznesu" Henryk Kaczmarek, prezes Novity.

Zdaniem Krzysztofa Moski, już 2007 r. pokazał, że Novita może być zdrową spółka, a kolejny tylko to potwierdził.

— Spółka od 14 lat nie wypłacała dywidendy, nadszedł czas, żeby o tym pomyśleć — mówi inwestor.
Akcjonariusze zielonogórskiej spółki dwukrotnie nie zgodzili się, aby Janusz Piczak, który kontroluje 26,53 proc. głosów, dołączył do rady nadzorczej Novity. Inwestor zażądał zwołania kolejnego walnego. Jego wybór blokował Lentex, który chce powiększyć pakiet, odkupując akcje od prywatnego inwestora. Problem w tym, że nie mogą się porozumieć w sprawie ceny.

— Moim życzeniem jest, aby zakończyć temat niedomówień. Lentex i pan Piczak powinni dojść do porozumienia — mówi Krzysztof Moska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / "Nie mam nic do pana Piczaka"