Nie oddadzą Elektrimu

Katarzyna Latek
opublikowano: 05-11-2007, 00:00

Wezwanie na akcje „Elka”staje się prawdopodobne. Ale Vivendi zapowiada, że nie weźmie w nim udziału. Maciej Niebrzydowski też (chyba) nie.

Wezwanie na akcje „Elka”staje się prawdopodobne. Ale Vivendi zapowiada, że nie weźmie w nim udziału. Maciej Niebrzydowski też (chyba) nie.

Dziś zarząd Giełdy Papierów Wartościowych ma zadecydować, czy pozwolić na wycofanie Elektrimu z giełdy. To już drugi raz w ostatnich miesiącach konglomerat próbuje zniknąć z notowań. We wrześniu GPW zapowiedziała, że zgodzi się, jeśli akcjonariusze dostaną możliwość sprzedaży akcji w drodze wezwania lub zamiany walorów. Skoro więc Elektrim po raz kolejny zawnioskował o wycofanie z parkietu, może to oznaczać, że decyzja w tej sprawie w spółce już zapadła.

Vivendi mówi: nie

Układ sił w Elektrimie jest jasny na papierze. Trudno oszacować, ile akcji mogą mieć osoby bądź firmy powiązane ze stronami giełdowego dramatu. Oficjalnie wiadomo, że 34,83 proc. należy do PAI Media, spółki związanej z właścicielem Polsatu — Zygmuntem Solorzem-Żakiem. Kolejne 15,04 proc. ma francuski koncern Vivendi, od dawna pozostający z Elektrimem w konflikcie. 5,01 proc. ma Elżbieta Sjoeblom, matka znanego inwestora giełdowego Macieja Niebrzydowskiego. Akcje konglomeratu mają również powiązane z nią spółki: Stormm i M-E-D, które mają 2,5 mln akcji, dające około 3 proc. udziałów.

Czy akcjonariusze odpowiedzą na wezwanie, jeśli PAI Media je ogłosi?

— Vivendi nie jest zainteresowane sprzedażą akcji — kwituje Aleksander Kobecki, reprezentujący Elektrim Telekomunikację (joint venture Elektrimu i Vivendi).

Maciej Niebrzydowski nie jest jeszcze pewien.

— Prawdopodobnie nie odpowiemy na wezwanie, choć czekamy jeszcze na jego szczegóły — mówi inwestor.

45 zł kontra 8 zł

Podstawą ceny w wezwaniu będzie wartość godziwa.

— Wartość godziwą dla akcji Elektrimu obliczyłem na 45 zł i zdania nie zmieniłem. Jestem ciekawy, jaką wartość godziwą zaproponuje zarząd Elektrimu — mówi Maciej Niebrzydowski.

Wartość godziwą zaproponuje ogłaszający wezwanie. Oblicza się ją według przepisów o rachunkowości.

— Cena w wezwaniu ma być zgodna z art. 79 ustawy o ofercie publicznej. Cenę ustali ogłaszający wezwanie. KNF będzie weryfikować poprawność ceny i ewentualnie żądać modyfikacji — mówi Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego.

Kiedy we wrześniu była mowa o możliwym wezwaniu, nadzór giełdowy szacował, że cena powinna wynosić ponad 8 zł za walor warszawskiej spółki.

Przy takiej cenie trudno przewidzieć zachowanie inwestorów indywidualnych. Wielu z nich akcje Elektrimu ma od lat. Niektórzy mogą być już zmęczeni ciągłymi zawirowaniami wokół spółki. Część zapewnia jednak na forach internetowych, że łatwo nie odda swoich walorów i wierzy w cenę co najmniej dwucyfrową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu