Nie tylko dla motoryzacji

Barbara Warpechowska
opublikowano: 15-09-2016, 22:00

Odlewnictwo: Polska jest szesnastym producentem odlewów na świecie, siódmym w Europie, piątym w Unii Europejskiej. W branży działa ponad 300 firm

W niektórych dziedzinach gospodarki nic nie zastąpi odlewów. Najwięcej trafia do motoryzacji, która zużywa ponad połowę światowej produkcji. Od lat znaczącymi odbiorcami są także transport, przemysł okrętowy, zbrojeniowy, energetyka, rolnictwo, chemia, budownictwo, górnictwo, hutnictwo i przemysł maszynowy.

Na czele Chiny

W roku 2014 nastąpił dalszy około jednoprocentowy wzrost światowej produkcji. Jak wynika z ostatniego raportu Instytutu Odlewnictwa z Krakowa, w 2014 r. na świecie wyprodukowano 104,3 mln ton odlewów. Według szacunków produkcja w 2015 r. osiągnęła podobną wielkość. Dokładniejsze dane będą znane dopiero w październiku.

Produkcja odlewów ze stopów żelaza wzrosła o 0,4 proc. i wyniosła ponad 85,3 mln ton, natomiast ze stopów metali nieżelaznych zwiększyła się o ponad 4 proc. — osiągnęła ponad 19 mln ton. Najwyższy wzrost zanotowano w odlewach ze stopów aluminium (o prawie 6 proc.), co wynika w dużej mierze z zastępowania przez aluminium cięższych stopów żelaza w motoryzacji, by jak najmocniej odchudzić samochody, bo wtedy emitują mniej gazów.

Czołowym producentem odlewów (podobnie jak węgla, stali, tworzyw i wielu innych wyrobów) są Chiny. Ich udział w globalnym rynku w 2014 r. wyniósł 44 proc., osiągając ponad 46 mln ton. Na drugim miejscu jest Unia Europejska z produkcją prawie 14 mln ton, co daje 13 proc. udziału w rynku. Dalej Stany Zjednoczone z blisko 11 mln ton (10,4 proc. udziału). Niewiele mniej Indie — 10 mln ton, czyli 9,6 proc. w światowej produkcji. Jak zauważają autorzy raportu z Instytutu Odlewnictwa, produkcja rosła m.in. w Chinach, Indiach, Rosji, Turcji.

Niemcy w Europie

W Europie w 2014 r. wyprodukowano ponad 21,5 mln ton odlewów. Niezmiennie od lat liderem na naszym kontynencie są Niemcy. Z produkcją 5,2 mln ton, mają około 5 proc. udziału na świecie (w samej Europie 24 proc.).

Z analizy tendencji przedstawionych w raporcie Instytutu Odlewnictwa wynika, że produkcja odlewów w Europie (w przeciwieństwie do produkcji globalnej) jeszcze nie wróciła do stanu z lat 2000-08. W roku 2014 była o ponad jedną piąta niższa niż w roku 2007, w którym odnotowano najwyższą wielkość w ostatniej dekadzie. Szczególnie widoczny jest spadek produkcji odlewów z żeliwa szarego. Za to trendy wzrostowe można zaobserwować dla żeliwa sferoidalnego i stopów aluminium. Od roku 2000 produkcja odlewów z żeliwa sferoidalnego wzrosła w Europie o 70 proc., a ze stopów aluminium o 50 proc.

Felgi z Polski

A jak wypada Polska? Krajowe odlewnie nieźle sobie poradziły mimo kryzysu na rynku europejskim. Z produkcją ponad miliona ton rocznie lokujemy się na siódmym miejscu w Europie. Udział Polski w światowym rynku nie zmienia się od wielu lat i wynosi około 1 proc.

— Mamy ponad 300 odlewni, ale liczących się między 50 a 100, to zależy, jakie wskaźniki bierzemy pod uwagę. Wiele z nich można zaliczyć do czołówki światowej. Pod względem jakości i technologii produkcji od dawna już nie odstają od firm zagranicznych — mówi Andrzej Ryba, prezes Odlewniczej Izby Gospodarczej. Analizując wielkość produkcji odlewów w krajowym przemyśle odlewniczym na przestrzeni lat, obserwuje się tendencję wzrostową. Produkcja w Polsce już w roku 2011 przekroczyła stan sprzed kryzysu gospodarczego z 2007 r.

W dalszych latach z roku na rok rosła o 1-2 proc. Produkcja ze stopów żelaza jest nieco niższa niż w latach 2007-08, kiedy była najwyższa w ostatniej dekadzie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku żeliwa szarego. Spadła także produkcja odlewów ze staliwa. Wzrasta natomiast, zwłaszcza w ostatnich latach, produkcja wyrobów z żeliwa sferoidalnego i ciągliwego oraz ze stopów aluminium. W porównaniu do roku 2005 produkcja ze stopów aluminium wzrosła niemal dwukrotnie. W Polsce produkcja odlewów ze stopów aluminium stanowi ponad 30 proc., co wynika z dużego udziału produktów dla branży motoryzacyjnej. Polska jest czwartym producentem w Europie odlewów aluminiowych, po Niemczech, Włoszech i Rosji.

— Branża odlewnicza w Polsce jest nastawiona proeksportowo. Ponad 60 proc. odlewów sprzedano za granicę, głównie do Niemiec — prawie połowa eksportu, następnie do Włoch, Francji, Czech, Wielkiej Brytanii. Dużą część eksportu stanowią felgi aluminiowe, części i akcesoria kół do pojazdów samochodowych. Prawie 70 proc. aut jeździ na felgach wyprodukowanych w Polsce — dodaje Andrzej Ryba. Odlewnie w Polsce produkują także dla NASA, Boeinga i przemysłu zbrojeniowego w USA.

Będzie trudniej

Ten rok może być jednak znacznie gorszy dla branży. Firmy skarżą się, że inwestycje przyhamowały. Ostatnio bardzo niewiele jest ogłoszeń przetargów. Brakuje zamówień i zabezpieczeń systemowych. Niektóre odlewnie w ostatnich latach zainwestowały w nowe linie produkcyjne i centra obróbcze, ponieważ odbiorcy coraz częściej żądają odlewów po obróbce mechanicznej, stanowiących gotowe do montażu komponenty. — Produkcja musi odpowiadać coraz wyższym wymaganiom odbiorców. Inwestowanie w jakość to w odlewnictwie absolutna konieczność. A jak tu w takim zawieszeniu w gospodarce inwestować? — zastanawia się Andrzej Ryba.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu