Nie udało się utrzymać rynku blisko szczytów

Artur Szymański
opublikowano: 15-02-2005, 00:00

Ostatnia godzina poniedziałkowej sesji zabrała skromny dorobek kilku wcześniejszych godzin, co pozostawia kiepskie wrażenie. Nie ma jednak powodów do paniki. Bardzo niskie obroty nie uwiarygodniły spadku, tak jak we wcześniejszej fazie sesji nie potwierdzały wzrostu. Generalnie wczorajsza sesja nie zmieniła specjalnie obrazu rynku, który kontynuował piątkowy odpoczynek.

Krajowym inwestorom bardzo długo udawało się utrzymać indeksy blisko szczytów, ale na finiszu kupujący dostali zadyszki. W głównej mierze sprowokowali ją akcjonariusze Telekomunikacji Polskiej, która przez długi czas prowadziła rynek w górę ramię w ramię z PKN Orlen. Obie spółki drożały po około 1,5 proc., mimo braku dużego popytu. Ostatecznie jednak płocki koncern zyskał 0,7 proc., natomiast TP oddała na finiszu cały wzrost, co źle wpłynęło na WIG20.

Indeks największych spółek zakończył dzień małym spadkiem, tracąc 0,18 proc. Wartość handlu na całym rynku wyniosła tylko 325 mln zł. To bardzo mało, biorąc pod uwagę ostatnie kilka dni. Inwestorzy nie palili się ani do kupna, ani też do sprzedaży walorów. Ostatnie dwie sesje można ocenić jako zbieranie sił przed szturmem na szczyty. Taki scenariusz potwierdza ujemna baza pomiędzy kontraktami a indeksem WIG20. Brak optymizmu zazwyczaj przemawia na korzyść byków. Najwyższy tegoroczny poziom (1988,66 pkt z 3 stycznia) jest bardzo blisko, na wyciągnięcie ręki, ale ostatnie dwie sesje udowodniły, że bez dopływu świeżego kapitału można się do niego tylko zbliżyć. Ewentualne jego pokonanie przy zwiększonej aktywności zapowiadać powinno test magicznego poziomu 2000 pkt. Aby jednak wywindować indeks do poziomu, na jakim ostatnio gościł pod koniec lipca 2000 r., potrzeba pomocy zagranicznych inwestorów. Ich wejście będzie, jak zwykle, sporym zaskoczeniem.

Dobry dzień mieli akcjonariusze PKO BP i Agora, które przed sesją podały wyniki. Ta druga zyskała najwięcej wśród firm z WIG20. Nic dziwnego, bo spółka pozytywnie zaskoczyła inwestorów, zarabiając w IV kwartale ubiegłego roku aż 38,1 mln zł. Analitycy prognozowali tylko 26,2 mln zł zysku netto. O 0,4 proc. podrożały walory PKO BP, po tym jak skonsolidowany zysk netto okazał się o 27 proc. wyższy niż przed rokiem. Prezes Andrzej Podsiadło zapowiedział poprawę wyników w 2005 r. oraz modernizację oddziałów banku. Świetny dzień mieli posiadacze akcji SM-Media. W poniedziałek kurs poszedł w górę o 13,8 proc. w reakcji na zgodę WZA na zakup 34 tys. akcji własnych po maksymalnej cenie 59 zł w celu umorzenia. Nastąpi to w drodze publicznego wezwania do sprzedaży lub w transakcjach giełdowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy