Nie widziałeś prezesa, to zapłacisz

Iwona Jackowska
19-12-2011, 00:00

Fiskus potrafi odebrać odliczony VAT, nawet gdy faktura jest „czysta”. To kara za niewykrytego oszusta.

W Unii Europejskiej co roku 12 proc. VAT jest wyłudzane z budżetów państwowych. Jednak władze skarbowe nie dążą do tego, aby za wszelką cenę odzyskiwać je od uczciwych podatników i obciążać ich odpowiedzialnością za nadużycia, których ktoś inny dopuścił się na wcześniejszych etapach obrotów. Tymczasem taka jest nierzadko praktyka skarbówki w Polsce — zauważają doradcy podatkowi skupieni w Radzie Podatkowej Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Tomasz Grunwald, przewodniczący Grupy VAT tej rady, przyznaje, że ze względu na skalę oszustw zwiększony zakres kontroli jest uzasadniony, ale nie może być tak, że organy podatkowe, zamiast ścigać oszustów, egzekwują wyłudzony podatek od uczciwych firm.

Kontrahent pod lupę

Przedsiębiorcy skarżą się ostatnio na powszechne kwestionowanie ich prawa do odliczenia VAT tylko dlatego, że znaleźli się w łańcuchu, w którym ktoś kiedyś nielegalnie wprowadził do obrotu towar. Nielegalnie, czyli np. bez opłacenia VAT czy akcyzy. Organy podatkowe domagają się udowodnienia nie tylko, że dostawca wystawił wymaganą fakturę, ale że w ogóle działał zgodnie z prawem. Tymczasem gdy np. kontrola jest prowadzona po kilku latach od transakcji (i nastąpiło przedawnienie zobowiązania podatkowego), nabywca może nie posiadać związanych z nią dokumentów. Ale nawet gdy firma dysponuje fakturami, również one nie stanowią wystarczającego potwierdzenia, że nie brała udziału w oszustwie. Podatnik musi dowieść uczciwości kontrahenta — że go dokładnie sprawdził i nie miał podstaw do jakichkolwiek podejrzeń.

— Kontrolowani przedsiębiorcy spotykają się nawet z zarzutem, że nie widzieli właściciela firmy, mieli tylko kontakt z osobą przywożącą towar — mówi Andrzej Nikończyk, wiceprzewodniczącywspomnianej Grupy VAT.

W ten sposób łatwo można podważyć staranność przedsiębiorcy w weryfikacji legalności działania kontrahenta.

Unijny standard

Według Lewiatana, zwalczanie nadużyć musi być prowadzone według standardów demokratycznego państwa prawnego oraz kryteriów wskazanych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z 27 września 2007 r., dotyczącym dokumentowania prawa do zerowej stawki VAT przy wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów, trybunał przyznał, że przepisy unijne nie dają organom podatkowym państwa członkowskiego takiej dostawy prawa żądania zapłaty VAT przez dostawcę, gdy dokumenty potwierdzające wywóz towarów sfałszowano, a dostawca działał w dobrej wierze. Trybunał zastrzegł przy tym, że dostawca powinien jednak przedsięwziąć wszelkie racjonalne środki, jakie pozostawały w jego mocy, w celu zagwarantowania, że dokonywane przez niego czynności nie prowadzą do udziału w oszustwie (sygn. C-409/04). Eksperci Lewiatana uważają, że minister finansów powinien określić zasady postępowania organów podatkowych w zgodzie ze wspomnianymi standardami. Podkreślają, że orzeczenia europejskiego trybunału stanowią wiążącą wykładnię prawa.

— Wykrywanie i ściganie oszustów jest zadaniem państwa. Odpowiedzialności za czyjeś działania oszukańcze nie można przerzucać na przedsiębiorców, jeżeli w dostępny dla nich sposób i w granicach prawa zweryfikowali swoich kontrahentów — mówi Jerzy Martini, I wiceprzewodniczący Grupy VAT.

— Tym bardziej że nawet bardzo ostrożna firma może nie wykryć działań nielegalnych. Oszuści są „profesjonalistami”, trudno wymagać, aby przedsiębiorca podjął czynności detektywa — dodaje Jerzy Martini.

Jednocześnie doradcy zachęcają przedsiębiorców, żądali od kontrahentów nie tylko okazania dokumentów potwierdzających legalność ich działalności (czyli wszelkich rejestracyjnych, w tym dla potrzeb VAT). Andrzej Nikończyk radzi skserować i przechowywać dokumentację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nie widziałeś prezesa, to zapłacisz