Nie wszyscy boją się IV kwartału

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 18-12-2008, 07:10

Wśród przedstawicieli firm spożywczych i  handlowych wyraźnie przeważają optymiści. Ostrzegają jednak, że licho nie śpi.

Kiepskie wyniki z III kwartału sprawiły, że inwestorzy coraz bardziej obawiają się końcówki roku. Obawy mogą być uzasadnione, bo miniony kwartał przerwał passę sześciu z rzędu poprawiających się kwartałów. Ponadto wyniki firm z ostatnich miesięcy powinny już obrazować pełnię kryzysu finansowego i negatywnego wpływu toksycznych opcji walutowych.

Wobec tych zagrożeń warto zastanowić się, jaki będzie IV kwartał dla spółek, które zawsze pod koniec roku przeżywają okres największej prosperity. Za sprawą Świąt Bożego Narodzenia żniwa w IV kwartale mają przede wszystkim spółki handlowe i spożywcze. Z minisondy przeprowadzonej przez "Puls Biznesu" wynika, że także w tym roku św. Mikołaj będzie szczodry, a świąteczne stoły suto zastawione.

Dobre wyniki w obecnych ciężkich czasach nie będą zjawiskiem powszechnym. Zapowiadane spowolnienie gospodarcze w przyszłym roku i prognozy mówiące, że nasze PKB może wyhamować nawet do 0,4 proc. potęgują obawy o przyszły rok.

— Zdecydowanie gorzej powinno być w I kwartale. W tym roku konsumpcja utrzymuje się jeszcze na wysokim poziomie, co w dużej mierze wynika z racji świąt Bożego Narodzenia. Mocno zachowawcze działania firm i oszczędności ze strony klientów objawią się w wynikach spółek w przyszłym kwartale — przewiduje Marek Piątkowski, prezes Mi spolu.

Według analityków szczególnie trudna może być cała pierwsza połowa roku.

Wypowiedzi prezesów Almy Market, PKM Duda, Graala i Jutrzenki na temat wyników w IV kwartale w czwartkowym Pulsie Biznesu. Zapraszamy do lektury!


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane